Comebacki - wrzesień 2012


Ponieważ zaczynam dopiero moją działalność blogową (jeśli można to tak nazwać, bo jak na razie pusto tu i głucho...), to staram się wymyślić jak to wszystko będzie wyglądało. I wymyśliłam, że będę komentować comebacki i debiuty z każdego miesiąca. Założyłam bloga akurat pod koniec września, więc mogłabym go już podsumować pod tym kątem. Nie myślałam jednak, że będę chciała coś takiego kiedyś napisać, więc nie zwracałam zbytnio uwagi na debiuty. Dlatego w tym miesiącu skomentuje tylko wybrane comebacki. Podsumowanie październikowe będzie już zawierało jedną lub dwie debiutujące grupy, które przykują moją uwagę.
Chciałabym co jakiś czas wstawiać również recenzje niektórych teledysków na bieżąco, ale post taki jak ten będzie podsumowywał cały miesiąc. Żeby się zbytnio nie rozpisywać zostaną wybrane tylko niektóre teledyski z września.
  • G-Dragon
No tak, koniec lata bezapelacyjnie należy do GD i jego drugiego, długo wyczekiwanego, solowego albumu. Pod koniec sierpnia wydał pierwszy teledysk do piosenki One of a kind. Później 1 września ukazał się teledysk do utworu o intrygującym tytule That XX, który zaskoczył wiele osób. W końcu, po typowo hip-hopowej pierwszej piosence i po takim tytule ludzie spodziewali się jakiegoś kontrowersyjnego teledysku i agresywnej piosenki. Jednak GD, jak to GD zaskoczył wszystkich i okazało się, ze That XX to delikatna ballada, a wyrażenie użyte w tytule tylko podkreśla tekst piosenki, który opowiada o frustracji związanej ze złym wyborem ukochanej dziewczyny. W teledysku tą właśnie dziewczynę gra przepiękna Jennie Kim, czyli członkini nowego girlsbandu YG (którego debiut jest zapowiadany jeszcze na ten rok). Teledyskiem jestem zauroczona, GD wygląda pięknie, Jennie wygląda pięknie, wszystko jest takie artystyczne i pasuje jak najbardziej do piosenki, którą też bardzo lubię i chyba nigdy mi się nie znudzi. Najwyraźniej wiele osób podziela moje zdanie, bo zaledwie po paru godzinach od publikacji zmiotła wszystkie inne i zajęła pierwsze pozycje na wielu koreańskich listach przebojów. 


Na dwóch teledyskach GD nie skończył promocji swojego albumu, który w dalszym ciągu nie był w całości wydany, co trochę denerwowało tracących cierpliwość fanów. Wreszcie, 15 września można było już pobrać cały album (od 18 kupić w sklepie) i przy okazji został wydany teledysk to kolejnego utworu czyli Crayon (tytuł to skrót od crazy on, bądź połączenie imienia G-Dragona ze słowem crazy). Gdy pierwszy raz oglądałam to wideo to nie mogłam odkleić oczu od monitora. Te kolory, humor, GD bez koszulki, GD w malutkim samochodziku na łączce, GD jako kobieta, no po prostu coś pięknego. I jeszcze on wygląda tak genialnie uroczo w tych blond-niebieskich włosach! Piosenka jest bardzo energiczna, szalona, aż chce się wstać z krzesła i poskakać trochę po pokoju. Polecam też zobaczyć występ GD na Inkigayo.
Podsumowując, GD przedstawił nam 3 zupełnie inne piosenki i 3 zupełnie inne teledyski. Nie wiem jak ten geniusz to robi, że nic co tworzy nie jest takie same, a jednocześnie wszystko jest w jego unikatowym, niepodrabialnym stylu. Tak więc, Swag, check!


  • U-Kiss
U-Kiss po długiej promocji w Japonii wracają na koreański rynek muzyczny z 7 mini albumem Stop Girl
20 września został wydany oficjalny teledysk do tytułowej piosenki. Czekałam na ten powrót, bo nie ukrywam, mam czuję przeogromną sympatię do U-Kiss, głównie dlatego, że oglądałam parę programów z ich udziałem i strasznie ich polubiłam. Miałam pewne obawy po małym koszmarku, który wydali w czerwcu (tak, mówię, tu o Believe, które bardzo NIE przypadło mi do gustu), jednak miałam dobre przeczucia. Na szczęście U-Kiss nie zawiedli mnie tym razem, bo piosenka Stop Girl bardzo mi się podoba, jest taka mocno.. R&B? Nie wiem, kojarzy mi się trochę z Usherem, Chrisem Brownem czy czymś takim, a w szczególności początek. Jest to chyba jedna z moich ulubionych piosenek U-Kiss i na pewno na dniach przesłucham cały album (tak, wiem shame on me, że jeszcze tego nie zrobiłam) Teledysk też niczego sobie (osobiście wolę czarno-białą wersję), choreografia bardzo mi się podoba. Jedyne co drażni mnie w tym teledysku to Dongho. Co oni mu zrobili?! Albo nie ma jednego rękawa w koszuli, albo ma jakąś dziwną opadającą na cała twarz grzywkę skomponowaną z jakąś okropną czapką... Czy tylko mi się wydaję, czy z teledysku na teledysk Kevin jest coraz bardziej przystojny a Dongho robią coraz większą krzywdę?
Piosenka została wydana również w anglojęzycznej wersji, co na pewno spodobało się międzynarodowym fanom. Mówiąc o tym, warto wspomnieć, ze U-Kiss zaprosili Simona i Martine z Eat Your Kimchi na plan teledysku, żeby mogli przeprowadzić z nimi wywiad i przy okazji Kevin i Eli pojawili się gościnnie w ostatnim Kpop Music Monday poświęconym właśnie Stop Girl.


  • BTOB
Jeszcze niedawno do tego zespołu podchodziłam z rezerwą. Ni to mnie chłodził, ni grzał. Uważałam ich trochę za młodszą wersję Beast (szczególnie, że główny raper strasznie przypomina mi Junhyunga, a główny tancerz Gikwanga, zresztą nie tylko mi). Ale te czasy bezpowrotnie minęły, jak dla mnie BTOB stracili już miano debiutantów, a stali się jednym z moich ulubionych zespołów (coś mi się wydaje, że ostatnio nie trudno o ten zaszczyt). 12 września wydano teledysk do singla WOW. Piosenka bardzo wpada w ucho (i wielu osobom kojarzy się z piosenkami boysbandów z lat 90 takich jak Backstreet Boys). Teledysk niczym się nie wyróżnia, no chyba, że momentami związanymi z tańcem i choreografią, którą uwielbiam (dlatego w kółko oglądam tylko dance version). Cały album Press Play też jest niczego sobie. Żeby lepiej ich poznać, jestem w trakcie oglądania SBS MTV Diary z ich udziałem i coraz bardziej jestem nimi zauroczona (szczególnie Junhyungiem juniorem czyli Ihoonem).  


  • Secret
Długo oczekiwany powrót po rocznej przerwie z 3 mini albumem Poison jest czymś zupełnie innym niż to co wcześniej serwowało nam Secret. W teledysku dziewczyny są stylizowane na lata 40, a koncept jest mocno seksowny. Tak seksowny, że aż na początku trochę się zdziwiłam. Nie wiem, może w głowie miałam jeszcze słodkie obrazki z Shy Boy. Mimo iż wiem, że w k-popie zespoły lubią sobie skakać między słodkim stylem a seksownym, to zawsze na początku nie mogę się przyzwyczaić. Tak czy siak, teledysk ogląda się przyjemnie (zapewne płeć przeciwna się ze mną zgodzi, wystarczy tylko obejrzeć występy Secret w programach muzycznych, gdzie panowie drą się głośniej niż fanki boysbandów zakochane w swoich oppa), podoba mi się zmiana wizerunku Zinger, o wiele lepiej wygląda. Co do piosenki, na początku irytowało mnie to ciągle powtarzane you're my poison. you're my poison~, ale na chwile obecną mogę jej słuchać bez żadnych zastrzeżeń. Z tego co mi wiadomo, to TS Entertainment dostali skargi za zbyt wyzywającą choreografię do piosenki i planują ją zmienić (już została zmieniona?). No cóż, trochę się nie dziwię. 


  • ChAOS
Znałam ten zespół wcześniej przez piosenkę Racer, która trochę mi się podobała, ale trudno mi było znaleźć jakieś informacje na temat zespołu, co zapewne było spowodowane tą nazwą (no błagam, ChAOS?), a nie byłam na tyle zainteresowana, żeby się wysilić przy szukaniu. Któregoś dnia na allkpopie natknęłam się na artykuł, o tym że ChAOS planują powrót z piosenką Kiss Kiss. Widząc zdjęcie promujące i tytuł przyszłego singla myślałam, że pewnie zrobią jakąś super-duper słodką piosenkę z teledyskiem z którego będzie się wylewał litrami fanservice (nie to, żebym miała coś do takich piosenek, bo kilka uwielbiam i bardzo poprawiają mi humor, ale zawsze podchodzę do nich na początku raczej sceptycznie). Jakież było moje zdziwienie jak obejrzałam teledysk (który został wydany 19 września). Oglądałam go z uśmiechem na twarzy. Jest uroczy na swój sposób, ale jest też bardzo kreatywny i chyba pierwszy raz widzę coś takiego w k-popie, co się chwali. Szacun dla chłopaków za nakręcenie tego teledysku, bo na pewno zajęło im to dużo czasu i nie było łatwe. Piosenka jest bardzo przyjemna, taka lekka i miła dla ucha. 


Na tym zakończę moje pierwsze podsumowanie. Oczekiwane październikowe comebacki? Na pewno moje kochane Block B, na których comeback czekam z niecierpliwością od sierpnia i już się cieszę, bo pewnie na dniach pojawią się pierwsze teasery i ufam im bezgranicznie, więc jestem pewna, że to będzie coś wspaniałego. Są też plotki o rzekomym powrocie Girls' Generation, ale coś mi się nie chce wierzyć, bo one na chwile obecną zajmują się promocją w Japonii.

1 komentarz:

  1. "Jedyne co drażni mnie w tym teledysku to Dongho. Co oni mu zrobili?! Albo nie ma jednego rękawa w koszuli, albo ma jakąś dziwną opadajacą na cała twarz grzywkę skomponowaną z jakąś okropną czapką..." No nie, jak to przeczytałam musiałam skomentować. Jak można tak skrytykować najlepsze wydanie Żulika? ;_; Mam rozumieć, że garnku na głowie mu lepiej? Nienienienie!

    OdpowiedzUsuń