Jak wygląda kariera k-popowego idola? cz. 2 - Etap II i III




Część 1, etap I


ETAP II - BYCIE TRAINEE

Po przejściu castingów lub dzięki szczęściu udało nam się podpisać kontrakt z wytwórnią. Zaczynamy okres  tyrania treningów. Jak już wspomniałam w poprzednim poście, nie każdy kto przeszedł castingi jest osobą wybitnie utalentowaną (choć nie twierdzę, że takich nie ma). Z przeciętnych kandydatów na przyszłych idoli, trzeba zrobić prawdziwe maszyny tańcząco-śpiewające. Ale od początku.
Wiek, w którym zostaje się stażystą, jak i okres w którym się trenuje jest różny. Są idole, którzy zaczęli treningi mając 11 lat i trenowali przez kolejnych 7 (Hyoyeon, SNSD), a są też tacy, którzy zostali przyjęci mając 17 lat i byli trainee tylko pół roku (Daehyun, B.A.P). Zauważyłam ostatnio, że z biegiem lat te liczby się zmniejszają i nowi debiutujący piosenkarze, mają za sobą krótki okres treningów albo przed podpisaniem umowy chodzili na lekcje śpiewu czy tańca we własnym zakresie. Tak czy siak, nieważne ile trwają łącznie treningi, zawsze jest to ciężka praca wymagająca wielu wyrzeczeń.
Wiadomo jak w Korei wygląda system edukacji. Dzieciakom od początku jest wpajane, że tylko ciężką pracą można osiągnąć sukces, a nauka jest najważniejsza. Matki potrafią sobie odejmować od ust, żeby tylko zapisać swoją pociechę na kolejne zajęcia dodatkowe. To, że ktoś zostaje trainee wcale nie oznacza, że może sobie olewać naukę. W szczególności dlatego, że nigdy nie wiadomo czy zadebiutujesz, czy nie. Bo jeśli Ci się nie uda, to co? Trzeba mieć skończoną edukację, żeby było to jakieś wyjście awaryjne. Zresztą, spróbuj wmówić rodzicom, że musisz natychmiast rzucić szkołę, bo chcesz poświęcić się muzyce. Dlatego trzeba pogodzić treningi i szkołę. Młody stażysta idzie do szkoły, jedzie na trening, wraca późnym wieczorem i w nocy musi jeszcze odrabiać lekcje. Rano wstaje, idzie do szkoły, na trening... i tak w kółko. Nie mówiąc o tym, że na treningach też dostaje się specjalne zadania do zrobienia w domu, jak na przykład napisanie swojego tekstu piosenki, partii rapu itd. 
Taki tryb życia jest na pewno męczący, a dochodzi do tego stres, bo można być wyrzuconym w każdym momencie. Nauczyciele regularnie sprawdzają swoich trainee, czy robią postępy, są pracowici i czy nie zawalają szkoły. Ale większość stażystów żyje marzeniami i nadzieją, ze kiedyś cały ten trud się opłaci i to pomaga im przezwyciężać ból i niewyspanie. Dla nich samodoskonalenie się i dążenie do celu wynagradza im brak życia towarzyskiego i odmawianie sobie przyjemności każdego nastolatka.

Z lewej Dara (2NE1), z prawej Jo Kwon (2AM) i Kikwang (Beast)
Jak wygląda taki przeciętny program treningów? Czego uczą się nasze przyszłe gwiazdy? Oczywistym jest, że mają lekcje śpiewu i tańca. Do tego dochodzą zajęcia z języków obcych (japoński, chiński, angielski), lekcje aktorstwa, spotkania z psychologami (jak zachowywać się w obecności mediów, przy wywiadach, jak radzić sobie ze stresem, pracowanie w grupie etc.). Wszystkie te umiejętności są potrzebne, żeby stworzyć idealnych artystów. Jeśli ktoś jest pewny swojego przyszłego sukcesu i udaje mu się rzucić szkołę (bądź ją kończy z racji wieku) przechodzi na trening 'pełnoetatowy' czyli dzień w dzień po pare(naście) godzin spędza w centrum treningowym. Zaczyna też mieszkać w mieszkaniu razem z innymi stażystami. Wiele obecnych gwiazd wspomina okres treningów jako ciężką prace, ale tutaj również poznaje się przyjaciół na całe życie (wiele znajomości show-biznesowych zaczyna się od wspólnych trudów bycia trainee). Cały ten okres, który przechodzą ci młodzi ludzie, aspirujący do zostania przyszłymi idolami tak na prawdę przygotowuje ich do życia jakie ich czeka po debiucie, które za dużo nie różni się od tego co robią teraz. (jeśli ktoś jest ciekawy jak dokładnie wygląda dzień trainee z Cube Ent. to klik!)

B.A.P i Block B przed debiutem
Tak mijają dni i nikt nie jest pewny czy kiedyś naprawdę zadebiutuje, i kiedy to się wydarzy. Niektórzy są tak niecierpliwi, że przechodzą do innych wytwórni (tak się teraz zastanawiam, że wtedy chyba trzeba trochę poczekać, aż umowa z tą pierwszą wytwórnią wygaśnie, nie można chyba odejść od tak). Nie jednemu artyście to wyszło na dobre. Rekordzistą w traceniu prawdziwych talentów jest chyba JYP Ent. Odeszli od nich m.in : CL (2NE1), Soohyun (U-Kiss), Hyorin (Sistar), prawie całe Beast (bez Hyunseunga i Junhyunga), Youngjae (B.A.P), Hooya, Dongwoo (Infinite), Jieun (Secret). Z ciekawostek dodam jeszcze, ze Zico (Block B) miał być członkiem SHINee (nawet sobie tego nie wyobrażam), a Hyunseung (Beast) miał debiutować z Big Bang (ale ostatecznie zastąpili go Seungrim) 
Najlepsi z najlepszych są wybierani jako członkowie nowych zespołów czy duetów bądź zaczynają karierę jako solowi artyści. Pojawia się wielka radość i ogromne nadzieje na przyszłość, ale zaczynają się też stresujące przygotowania do debiutu.


ETAP III - DEBIUT

Jak już wytwórnia 'uformuje' gotową grupę musi zaplanować od początku całe przedsięwzięcie jakim jest debiut. Trzeba mniej-więcej wymyślić początkowy koncept dla zespołu (początkowy - ponieważ jak wiemy, to się później może wiele razy zmieniać). W zależności od umiejętności idoli, trzeba przemyśleć, czy grupa ma być typowo hip-hopowa, czy może bardziej r'n'b, albo pop przemieszany ze wszystkim. Wtedy można stworzyć pierwszy singiel (i mini album). Wygląd też musi być zaplanowany. Koncept może być uroczy, zadziorny, zwykły, kolorowy, młodzieńczy, punkowy, nowoczesny itd. Gdy to już mamy, trzeba nakręcić teledysk i zrobić pierwsze oficjalne zdjęcia. Po tym można dać cynk portalom internetowym, że niedługo debiutuje nowy zespół (choć w przypadku większych wytwórni plotki o nowej grupie mogą pojawić się z pół roku wcześniej). Po ukazaniu się teledysku, można zacząć promować singiel w programach muzycznych, ewentualnie zorganizować pierwszy showcase, przeprowadzać wywiady, zrobić spotkanie z fanami.
To czy grupa się wybije zależy od paru ważnych czynników. Po pierwsze - wytwórnia. Dobrze wiemy, że jeśli SM, YG, JYP czy każda choć trochę znana agencja wyda na świat nowy girlsband/boysband, to jeszcze przed debiutem mają już stadko fanów. Do tego jeszcze artyści z tych wielkich wytwórni zachęcają swoich oddanych fanów do wspierania nowego zespołu, co też na pewno jest pomocne. Słowem, grupa ma już jakąś sławę, jeszcze przed oficjalnym początkiem kariery. Oczywiście należy jeszcze dodać, że zespoły z wielkich agencji mają więcej czasu antenowego niż te inne, no i jak wiadomo większe zaplecze finansowe.


teaser promujący debiut Beast z 2010 roku

No tak, niby debiutowanie pod szyldem 'wielkiej trójki' jest na pewno łatwiejsze, jednak to nie decyduje o wszystkim. Kolejne ważne punkty to oczywiście repertuar, fajny teledysk, dobra choreografia i ogólna prezencja zespołu (czyli ładni chłopcy i urocze dziewczęta). Przykładem dobrego startu był debiut B.A.P. Koncept przemyślany od początku do końca, ciekawy pomysł na historię stojącą za zespołem, genialnie zaplanowana promocja (te króliczki i gwizdki), chłopcy wjechali z buta, łamiąc trochę typowy wygląd zespołu rookie. Od razu nakręcono z nimi variety show (kiedy chce się lepiej poznać nową grupę, to jest bardzo przydatne), wiedzieli jak zwrócić na siebie uwagę i od razu zyskali dość sporo fanów (przynajmniej zza granicy).
Dla porównania, EXO mające za sobą wielkie SM Entertainment, na początku nie odniosło aż takiego sukcesu jak oczekiwano (teraz już wiemy, że potrzeba było na to czasu), bo ich agencja zgubiła się w miliardach teaserów, nie popisała się promowaniem grupy (wtedy tylko jeden mini album) i tym, że chłopcy w ogóle nie śpiewali na żywo (vocal line spokojnie dało by radę, nie oszukujmy się). Co prawda dobrym pomysłem, było podzielenie zespołu na dwa i jednoczesne zadowalanie fanów w Chinach i Korei, ale nic nie pomoże, jeśli nie kuje się żelaza póki gorące. Chłopcy odbili to sobie rok później, ale internauci do tej pory wypominają im "słaby" debiut.  

występ Krisa, Chanyeola, Kaia i Laya na pierwszym showcase EXO w Seulu

Są też oczywiście zespoły, których debiut przeszedł bez echa, a pieniądze wyłożone na wydanie nowej grupy nie zwróciły się i wszystko okazało się jedną wielką klapą.
Jeśli od razu nie udało się odnieść wielkiego sukcesu, trzeba na niego trochę poczekać i po trochu, z każdą nową piosenką, zdobywać rynek muzyczny. A jak to znoszą nasi idole? Na pewno cieszą się z pierwszych sukcesów, fanów i prezentów. Ale również muszą przyzwyczajać się powoli do krytyki, sławy, wiecznego bycia na świeczniku. Trzeba nauczyć się obchodzić z kamerą i dobrze się prezentować na występach. Każdy musi się odnaleźć w nowej sytuacji i jak najlepiej pokazać umiejętności, które zdobył ciężko trenując. Chcąc czy nie chcąc, muszą też mieć dobre relacje z resztą zespołu, bo od tego też w dużej mierze zależy sukces. Bo później wychodzą takie kwiatki jak odejście Hwayoung z T-ary i cała afera z tym związana.
Treningi mamy już za sobą, debiut też, czeka nas comeback, sukcesywne zdobywanie popularności, spełnianie marzeń, oddanie się muzyce i wszystkie problemy związane z karierą, fanami, umową z wytwórnią...


o tym napiszę w kolejnej części, która ukaże się już niebawem!

13 komentarzy:

  1. I ta dręcząca mnie myśl. "Zico w SHINee" - wyrzuć to z głowy, wyrzuć to z głowy.. *uderza się w czoło*

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wyobrażam sobie Zico w Shinee :):) po prostu nie pasuje do tych ułożonych facetów hehe to jest bomba po za tym chyba raczje nie podobałoby mu się tam.
    Tak patrząc na ten dzień Cube to nic dziwnego dlaczego chłopaki z BTOB tak długosiedzą w agencji a z tego co zauważyłam to najwięcej na naukęczasu poświęca MInhyuk

    OdpowiedzUsuń
  3. cześć :) bardzo mi się podoba twoj blog i jeastem ciekawa jeszcze paru rzeczy...
    Z kąt ty bierzesz te wszystkie nowinki ciekawostki itd..,
    Aha bo bym zapomniała może orętujesz się jak można się zkontaktoważ z np.b2st ?
    może znasz od któregoś z nich e-mail?
    proszę odpiszy...czekam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciakawostek szukam na anglojęzycznych stronach i je tłumaczę. Część faktów wiem sama. Zazwyczaj jak wpadnie mi coś do głowy, to po prostu szukam informacji w internecie :P
      Ym... Z nimi nie można się "od tak" skontaktować. Ewentualnie napisać list i wysłać go do Korei, do siedziby ich wytwórni, ale nie ma pewności czy go przeczytają...

      Usuń
    2. AHA DZIĘKUJE PRZYNAJMNIEJ ZA ODP =)

      Usuń
  4. Tutaj Kris i Chanyeol na samym początku mówią na żywo, potem zaczynają na żywo a potem jak wchodzi partia Chanyeola gdzie śpiewa to lekko wyciszają mikrofon i podgłaśniają z playbacku wokal. Trochę niesprawiedliwe, bo widać jak Chanyeol krzyczy do tego mikrofonu. Czasem się jeszcze przebija głos Krisa. Szkoda, bo świetny utwór ~

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny blog zapraszam do mnie^^ http://azjatowszystkocokocham.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy blog :) Nie orientujesz się czy istnieją zespoły k-popowe w których np. są członkowie z polski lub innych krajów Europy? Istnieją w Polsce jakieś zespoły k-popowe, i jeżeli są to czy procedura dołączenia jest taka sama jak w korei?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zespół k-popowy to (jak nazwa wskazuje) zespół koreański, więc technicznie rzecz biorąc nie może istnieć (powstać, funkcjonować, być ciągle związany z Koreą) poza tym krajem.
      Tak samo jak praktycznie każdy k-popowy zespół składa się w większości z Koreańczyków (trochę też z Chińczyków, Tajów, osób nie mieszkających w Korei, ale posiadających azjatyckie korzenie).
      Dlatego też nie ma w kpopowym zespole żadnego Polaka, żadnego Europejczyka - żadnego przedstawiciela rasy kaukaskiej, a kpopowe zespoły i ich wytwórnie powstają tylko w Korei (ewentualnie współpracują z tymi japońskimi czy chińskimi).

      Usuń
  7. Heeej! O co chodzi z historią "odejście Hwayoung z T-ary"? Dość krótko intersuję się k-pope'em i dziś się z tym spotkałam, ale nigdzie nie znalazłam zwięzłych wyjaśnień (Tylko toooony informacji o przebiegu całej tej "akcji")....

    OdpowiedzUsuń
  8. Masakra troche wam artysom wspułczuje tej męki i stresu ale wierze w was kochani ,dacie rade pamiętajcie co was nie zabija to was wzmocni czymam za was bardzo mocno kciuki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o mnie, to dopiero BĘDZIESZ trzymać

      Usuń
  9. Czyli mam rozumieć, że debiut to połączenie osób, które już się wyytrenowały w zespół? Nadal nie rozumiem o co chodzi z debiutem, ugh ;-;

    OdpowiedzUsuń