Jak wygląda kariera k-popowego idola? cz. 3, Etap IV



CZEŚĆ I
CZĘŚĆ II

ETAP IV - KARIERA OGÓLNIE

Kiedy po jakimś czasie nowa grupa idoli przestaje być debiutującym zespołem i są już bardziej rozpoznawalni, zaczyna się kolejny okres kariery. Postaram się opisać go w miarę ogólnie (wiadomo, że nie każdy przechodził przez to samo). Jest parę punktów, które są bardzo istotne w życiu każdego idola i wywierają na niego różny wpływ, negatywny albo pozytywny. Czyli po prostu elementy, które pojawiają się w karierze prawie każdego k-popowego gwiazdora.
Oczywiście w dalszym ciągu zespoły muszą ciężko pracować, wydawać nowe albumy, udzielać wywiadów, zdobywać popularność i jeździć w trasy koncertowe.

1. FANI 
Posiadanie swojego grona fanów jest na pewno ciekawym i miłym doświadczeniem. Tłumy (większe lub mniejsze) ludzi, którzy doceniają twoją ciężką pracę i są gotowi wesprzeć cię w każdej chwili. Wyobraź sobie taką scenę: jesteś po 8 godzinnym treningu, mega zmęczony, musisz jeszcze jechać coś załatwić, a żyć ci się odechciewa. Wychodzisz z budynku z resztą zespołu i widzisz grupkę ludzi, którzy od początku treningu stali w deszczu, żeby zobaczyć was chociaż na tą minutę zanim wsiądziecie do samochodu. Budujące, prawda? Tak muszą się czuć nasi idole, gdy co chwilę dostają tyle miłości od zupełnie nieznanych im ludzi. Pewnie im większa popularność, tym więcej fanów i większa satysfakcja z tego co się robi. Dodając do tego masę prezentów (czasami bardzo baaardzo drogich...), pluszaków, jedzenia, listów. A na większe okazje (jak urodziny któregoś z członka zespołu, jakaś rocznica) strony fanowskie organizują całe wielkie paczki z drogimi podarunkami (od ekskluzywnych ubrań i dodatków po elektronikę i najnowsze gadżety). Oczywiście wytwórnia tez odpowiednio dba o fanów, zrzeszając ich w oficjalne fancluby danego zespołu (członkowie takiego fanclubu znają grafik swoich ulubieńców, mają wejścia za kulisy nagrań, dostają specjalne goodsy), czy organizując fanmeetingi i konkursy. 
Wychodzi na to, że gdy idol posiada grupę oddanych mu i wspierających go w każdej chwili ludzi, czuje się cudownie. Tylko takiemu pozazdrościć. Ale czy na pewno?


Saseng fani zamontowali kamerki na parkingu i balkonie DBSK
No niestety jest jeszcze druga strona medalu. A właściwie dwie drugie strony. Mam na myśli sasaeng fanów i antyfanów, czyli dwie skrajne odmiany prawdziwego wielbiciela.
Sasaeng fani, to ci, którzy za swój cel życiowy obrali śledzenie swojego idola i pokazanie mu za wszelką cenę, że 'jestem twoją najcudowniejszą fanką/fanem, a nasz ślub to tylko kwestia czasu'. Jak dla mnie większość tych ludzi jest niezrównoważona psychicznie. Robią różne nieciekawe akcje, naruszając prywatność idoli i uprzykrzając im życie. Od włamywania się do mieszkań, hackowania komputerów lub kont na twitterze do uderzenia swojego bożyszcza (no co? psychofanka Yoochuna myślała, że to dobry sposób na zwrócenie na siebie uwagi). Czerpią chorą przyjemność z podglądania swojego idola, a świadomość, że wiedzą więcej niż przeciętny fan daje im satysfakcję i pozbawia zdrowego rozsądku. 

fanka pocałowała z zaskoczenia Jonghyuna z SHINee, za co dostała w głowę od managera zespołu.

Od skrajności, w skrajność przechodzimy do antyfanów. Tak jak koreańscy fani kochają swoich idoli, popadając w paranoje, tak nienawidzą innych z nie mniejszym zacięciem. Tutaj też mamy wiele przykładów na to jak zgnoić nielubianą osobę. Od hejtowania w internecie i tworzenia nieciekawych plotek, po wysyłanie zatrutego jedzenia (chociażby przypadek gdzie Yunho z TVXQ dostał od antyfanki napój z klejem w środku), listy z pogróżkami czy rzucanie kamieniami. 


2. SKANDALE
To co lubię w k-popie, to fakt, że praktycznie nikt nie próbuje się tu wypromować na jakiś tanich skandalach (jak ma to miejsce w Polsce czy USA).
Wręcz przeciwnie - skandal to niekiedy koniec kariery albo przymusowa przerwa w niej. Dlatego każdy idol musi uważać na to co mówi i robi. Dawanie złego przykładu poprzez nieodpowiednie zachowanie się lub problemy z prawem są bardzo źle odbierane przez koreańskie, konserwatywne społeczeństwo (głównie ludzi starszych, bo wydaje mi się, że za paręnaście lat to może się nieco zmienić). Ale jak wiadomo, idol też człowiek, więc niektórym zdarzyło się już potknąć na śliskim parkiecie powinności. Im bardziej ceniona gwiazda, tym łatwiej jest jej wrócić w łaski, ale nie każdy miał tak łatwo.


I tutaj aż sam nasuwa się przykład Block B i skandalu w Tajlandii. Jak wiadomo, chłopcy źle zachowywali się na wywiadzie, który akurat tam udzielali promując swoją nową płytę. Do tego jeszcze niefortunne słowa Zico o pieniądzach przeznaczonych na odbudowanie strat po powodzi, komentarz Nichkhuna z 2pm i na Block B spłynęła fala nienawiści. Wytwórnia musiała wydać oficjalne oświadczenia z przeprosinami, chłopcy zrobili filmik, w którym ze spuszczonymi głowami przepraszają za swoje zachowanie, a Zico zgolił włosy, żeby pokazać jak bardzo żałuje tego co zrobił. Ogólnie atmosfera zrobiła się nieciekawa, do Block B docierały nawet petycje o to, żeby popełnili samobójstwo (tak, antyfani są również do tego zdolni). Musieli poczekać 8 miesięcy, by powrócić z kolejną płytą. Teraz uważają na to co mówią i starają się pokazać z trochę pokorniejszej strony. Całe szczęście, że coś takiego przytrafiło im się jakiś czas po debiucie, kiedy już mieli dość sporo fanów. Choć i tak w tamtym momencie cała ich kariera zawisła na włosku.
Oprócz tego, że trzeba kontrolować swoje zachowanie, powinno uważać się na wizerunek sceniczny, teledyski i teksty piosenek. To może niekoniecznie zależy od samych idoli, a raczej od wytwórni. Jak już wspomniałam, koreańskie społeczeństwo jest dość konserwatywne i różne instytucje dbają o to, żeby młodzież nie dostawała nieodpowiednich bodźców z zewnątrz. I tak: trzeba uważać na układy taneczne (żeby nie były zbyt wyzywające), teksty piosenek (żeby nie było przekleństw i dziwnych podtekstów), teledyski (brak krwi, seksu, demoralizujących scen bla bla) i stroje sceniczne (nie mogą odsłaniać za wiele). Teoretycznie to bardzo rozsądne ze strony koreańskiego rządu, żeby chronić najmłodszych, ale czasami powody banowania teledysków, czy nakazy zmiany tekstu utworu są mocno przesadzone (więcej możecie poczytać o tym tutaj)
Każdy k-popowy idol nie może przekroczyć cienkiej linii pomiędzy tym co powinno się robić, a czego nie, ponieważ może za to mieć niefajne konsekwencje dla niego, jak i dla całego zespołu.



W następnym poście opiszę problemy z wytwórnią i to, czy idole mogą być w związkach, czy nie.

1 komentarz:

  1. Saesang fani są naprawdę okropni. Pamiętam jak czytałam o tyhc listach napisanych krwią do 2pm oraz te listy z włosami łonowymi straszne.

    Kiedy zobaczyłam tego gifa z menagerem Shinee to trochę mnie zaskoczyło ale widziałam już podobne akcje z jego udziałem tylko nie pamiętam jaki to był zespół w każdym bądź razie uderzył dziewczynę w okularach. Niestety ta dziewczyna nic nie zrobiła to tłum na nią nacierał i jej się oberwało.
    Widac było ze Shinee też było zaskoczone a Jonghyun był wkurzony zresztą wcale się nie dziwię jakby mi ktoś tak zrobił to bym mu od razu walnęła.

    Ja też się cieszę w związku z skandali ale kiedy jużjakiś wybuchnie wtedy jest naprawdę wielka afera.
    Co do tych banów to też się zgadzam. Bardzo się cieszę że kpop to teledyski gdzie nie ma półnagich babek i samochodów do tego sex i picie ale z niektóymi sprawami przesadzają. Linijka tekstu no prosze a teraz jeszcze mają zlikwidowac miniówki;/

    OdpowiedzUsuń