Jak wygląda kariera k-popowego idola? cz. 4, dalej Etap IV




CZĘŚĆ I
CZĘŚĆ II
CZĘŚĆ III
3. ROZWAŻNIE I ROMANTYCZNIE



Jakieś 80% piosenek, które śpiewają nasi idole jest o miłości. Zaczynamy się zastanawiać, czy oni naprawdę wiedzą coś w tych sprawach czy może nie doświadczyli nigdy prawdziwego uczucia. W większości przypadków nie jest im to dane (przynajmniej podczas rozwijającej się kariery).Chociaż tutaj też bywa różnie.

Jonghyun i jego była
Pierwszym czynnikiem, który wpływa na życie osobiste gwiazd w ogóle (nie chodzi mi tutaj tylko o związki, ale również o przyjaciół, rodzinę) jest zwyczajny brak czasu. Jak już pisałam wcześniej, życie idola kiedy pnie się po drabinie popularności wraz ze swoim zespołem jest wypełnione obowiązkami i treningami. Już nie mówiąc o koncertach i promocji poza Koreą. Niektóre zespoły w czasie przygotowań do nowego albumu (bądź kiedy są już w trakcie promowania go) ledwo mają czas na sen, a co dopiero na regularne spotykanie się z przyjaciółmi lub swoją drugą połówką. Już nie mówiąc o popularności, im najnormalniej w świecie trudno się spotkać na mieście ze znajomymi, bo za bardzo zwracają na siebie uwagę. Oczywiście nie twierdzę, że to niemożliwe, bo przecież idole dostają raz na jakiś czas wolne i poza miastem (lub pod osłoną nocy) jest możliwość spotykania się z przyjaciółmi (bądź starannie ukrywaną sympatią), ale po prostu im nie jest tak łatwo to zorganizować jak zwykłemu człowiekowi. Wracając do samego życia uczuciowego, to oprócz braku czasu, bardzo ważnym czynnikiem jest umowa z wytwórnią. O samych jej wadach i zaletach wspomnę za chwilę, jednak skupiając się na związkach, muszę tutaj dodać, że niektórzy idole mają po prostu napisane w umowie, że nie mogą się umawiać  Zazwyczaj młodsze grupy dostają takie zakazy, zapewne po to, by skupili się na karierze i na tym co robią, niż na porywczej, młodzieńczej miłości. Im idole starsi (i popularniejsi) tym na więcej im się pozwala. 



Muszę wspomnieć również o takich aspektach jak dbanie o wizerunek i fanów. Wiadomo, że jeśli jakaś gwiazda oficjalnie ogłasza (wytwórnia wydaje wtedy oświadczenie), że nie jest już samotna, to jedni fani kibicują nowemu związkowi i życzą szczęścia, a drudzy odwracają się plecami i zaczynają nienawidzić swojego idola (już nie wspomnę o jego drugiej połówce...). I tak na przykład Se7en stracił na swojej kafejce 10 000 fanów kiedy przyznał się do bycia w związku (może dlatego, że ukrywał to przez jakieś 8 lat?). Fani nie byli również zadowoleni, gdy dowiedzieli się o związku Jonghyuna (SHINee) i aktorki Shin Se Kyung. Podanie tej informacji do wiadomości publicznej tylko zaszkodziło, bo po pół roku para rozeszła się.
Z drugiej strony, paradoksalnie ludzie lubią podglądać życie uczuciowe swoich idoli, na co dowodem jest popularny program We Got Married, który polega na łączeniu popularnych artystów w udawane małżeństwa. Może po prostu świadomość, że to wszystko jest na niby, uspokaja niektórych zwariowanych fanów.
Oczywiście nie twierdzę, że umawianie się w k-popie jest nie możliwe, bo chociażby Junghyung (Beast) i Go Hara (KARA) są jedną z nielicznych par, których związek przetrwał stosunkowo długo, mimo iż został upubliczniony. Choć nie należy zapominać, że to o czym fani są informowani to jedno, a to co dzieje się za kulisami to drugie... Na pewno wiele idoli umawia się w ukryciu, no bo błagam, to są w większości młodzi ludzie i muszą zaspokajać swoje potrzeby uczuciowe i nie tylko. Zostaje nam się tylko zastanawiać kto z kim i gdzie.


4. (NIEWOLNICZA) UMOWA
Podpisanie kontraktu z wytwórnią jest pierwszym osiągnięciem każdego idola. Taka umowa to furtka otwierająca drogę do kariery, ale także spis obowiązków i zakazów, które idol musi wypełniać i przestrzegać.
Wytwórnie wydają naprawdę duże pieniądze na wytrenowanie swoich podopiecznych i muszą dopilnować tego, aby w przyszłości wszystko zwróciło się z nawiązką. Więc już z góry muszą pokierować, najpierw trainee, a później idola na właściwą ścieżkę kariery. I tutaj znowu bywa różnie, bo w zależności od wytwórni i jej metod, zespoły mają bardziej lub mniej rygorystyczne zasady w umowie. Wcześniej nikt zbytnio się tym nie przejmował, ale od kiedy zaczęły się skandale związane z kontraktami, bo gwiazdy podawały swoje agencje do sądu, rozpętała się prawdziwa burza i media zainteresowały się tą sprawą.
Pierwszy z punktów takiej umowy dotyczy długości jej trwania. Jeśli zespół odniesie sukces w przyszłości, trzeba za wszelką cenę nie dopuścić do przejścia jakiegokolwiek członka do innej wytwórni. Dlatego umowy są podpisywane na lata, a zerwanie jej grozi bardzo wysoką karą pieniężną (w SM jest to dokładnie kwota 3-4 razy większa niż szacowane dochody (liczone są również pieniądze, które idol mógłby zarobić przez cały okres trwania umowy) gwiazdy + 50-100 mln wonów) . Tutaj najbardziej rygorystyczny jest SM, ponieważ członkowie zespołów mają umowy podpisane nawet na 13 lat (np. Yoona z SNSD). Big Bang ma już lżej, bo mają kontrakt na "jedyne" 5 lat. Jeśli wytwórnia dba o swoich podopiecznych, to długość kontraktu nie ma znaczenia, albo nawet im dłużej, tym lepiej. Jeśli jednak po paru latach ktoś chce rozpocząć solową karierę gdzieś indziej bądź ma już dosyć bycia idolem, to po prostu nie może nic zrobić.

DBSK odnieśli ogromny sukces i kto wie ile by ich jeszcze osiągnęli, gdyby nie rozpad zespołu spowodowany niesprawiedliwym kontraktem
Kiedy media zaczęły się przyglądać całej sprawie tych "niewolniczych" kontraktów, wyszło na jaw, jak wiele zakazów niezgodnych z prawem jest w nich zawartych. Podam parę przykładów: 
- gwiazda musi informować cały czas wytwórnię o swoim dokładnym położeniu
- jeśli gwiazda zerwie kontrakt z wytwórnią (tu chyba chodzi o wygaśnięcie umowy) musi zaprzestać wszystkich aktywności wynikających lub prowadzących do statusu celebryty (czyli po prostu koniec życia publicznego)
- gwiazda nie może przejść na emeryturę bez zgody wytwórni
- jeśli gwiazda nie może wykonywać swoich obowiązków przez jakiś czas z powodu spraw osobistych, umowa zostaje przedłużona o taki sam okres czasu
- zakaz zawierania związków bez zgody wytwórni lub w ogóle przez jakiś okres czasu
Takich klauzul jest pewnie dużo więcej. Oczywiście nie wspominam tu o pełnej kontroli nad wizerunkiem idola (jeśli koncept na promocje jest tworzony odgórnie to trzeba się ubierać tak jak zostało ustalone, niezależnie od tego czy nam się to podoba czy nie). 
Zakładam, że jeśli jakaś młoda osoba, która od dziecka chciała zostać piosenkarzem i gwiazdą, podpisuje tą umowę bez żadnego "ale", nie zdając sobie sprawy jakie to będzie miało później konsekwencje. Albo wie jak to się skończy, tylko dla swoich marzeń zrobi wszystko i się poświęci.
Choć wydaje mi się, że od kiedy zaczęło się o tym robić głośno (np. po sprawie DBSK i procesowi wytoczonemu wytwórni przez JYJ) sytuacja się zmienia i wytwórnie pozwalają na więcej swoim idolom, jednocześnie dbając o nich. Ja rozumiem, że te firmy wydają masę pieniędzy, żeby zapewnić gwiazdom bezpieczeństwo, wyżywienie, edukację i spełnienie swoich marzeń, ale niech pamiętają, że to dzięki nim zarabiają grube miliony.   


Za jakiś czas pojawi się kolejna część, a w niej o promocji w Japonii i w ogóle na świecie i o dorabianiu sobie "na boku" przez idoli (czyli reklamy i variety shows)

8 komentarzy:

  1. A mógłby mi ktoś wyjaśnić o co chodziło z tym rozpadem DBSK? Czytałam kiedyś coś po angielsku, ale w rezultacie i tak nie zrozumiałam o co poszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze powiedziawszy, sama bym się z chęcią dowiedziała o co dokładnie poszło.
      Wiem tylko tyle, że jest to dość skomplikowana sprawa.
      Junsu, Jaejoong i Yoochun wytoczyli sprawę swojej wytwórni. Tak w zasadzie to do końca nie wiem co znajdowało się w pozwie, bo różne źródła, różnie podają. Poszło niby o za długi kontrakt (13 lat), o to, że bez zgody wytwórni nie mogli założyć firmy kosmetycznej, że pieniądze były niesprawiedliwie rozdzielane, że SM ich źle traktowało i inne...
      Jeszcze doszły jakieś problemy z nazwą zespołu i rozwlekaniem sprawy sądowej przez agencję.
      Ogólnie dziwna sprawa, gdyby ktoś kto się na tym zna mnie uświadomił, to również byłabym wdzięczna ^^

      Usuń
    2. Tak w sumie jest pełno o tym ale jest to wszystko tak zagmatwane że ciężko z tego cokolwiek zrozumiec.
      Na pewno coś o długości kontraktu i odszkodowania. POdobno SM użyło twarzy JYJ do promowania się gdzie oni już nie należeli do nich i nie miało do nich żadnych praw.
      Nakłaniali by nie zatrudniac ich do reklam. Podobno to przez Sm nie pojawiają się w telewizji i programach.
      Blokowali całą ich działalnośc.
      Tak czytałam żo już w 2009 pozwali SM do sądu by zawiesic ich kontrakty i dac im swobodę w działalności.
      Terazchybarozumiem dlaczego ostatnio widziałam takie zdania:SM is hell , YG is for cool kids JYP is like family.
      Ciężko się rozeznac w całej tej sprawie.

      Usuń
    3. tak, SM blokuje ich działalność nawet teraz, mimo, że sąd im wyraźnie prawnie zabronił interferować w działalność JYJ
      Nawet SM musiał zapłacić za to karę, bo JYJ miało dużo dowodów na ich machlojki
      i mimo tego, że rozprawa się skończyła niedawno (a ile się ciągnęła...), to nadal są blokowani w telewizji. Jest taka sprawa, że Lee Soo Man (założyciel wytwórni) był aresztowany w 2004 za oszustwa podatkowe i skazany (czyli jego wina była udowodniona), JEDNAK został ułaskawiony przez prezydenta. Czyli po prostu jest ma przyjaciół na wysokich stanowiskach, którzy go wyciągną i czuje się bezkarny - może sobie pozwolić na robienie co chce ze swoimi podopiecznymi, którzy żadnych wpływów nie mają.

      ja akurat się zapoznałam ze sprawą DBSK i rozumiem czemu JYJ pozwało SM.
      szczerze mówiąc, jak oglądam ich wcześniejsze wywiady, to były znaki, że nie są zadowoleni z życia jakie im SM zafundowało.
      co ciekawe, te fragmenty, w których mówią o swoim niezadowoleniu były WYCINANE z wywiadów. wiecie, niedopuszczone do emisji, a krążące jako nagrania fanowskie czy gdzieś tam ujawnione w późniejszym czasie.
      zastanawia mnie ile idoli nie jest zadowolonych z życia jakie wybrało.

      w sumie niezbyt się zgadzam z tym, że wytwórnie dbają o idoli, bo dzięki nim zarabiają krocie. SM doskonale wie, że mogą w każdej chwili zastąpić każdego idola innym. H.O.T zastąpili DBSK. Potem starali się wykreować SHINee (i chociaż oni nie przynoszą tylu zysków, to zawsze coś). Po prostu SM szuka ludzi, którzy całkowicie się podporządkują, nawet niekoniecznie muszą mieć talent. A jeśli się sprzeciwią - wylatują, bo zawsze mają w zapasie mnóstwo trainees, którzy z chęcią zajmą ich miejsce.
      Ponadto, SM stwierdziło na rozprawie sądowej, że podział dochodów między DBSK a SM, jest najlepszym jaki dotychczas zaoferowali swoim celebrytom. Można więc przypuszczać, że treść kontraktów innych grup jak SNSD, Super Junior, SHINee itd., były gorsze.

      Usuń
    4. Racja, słyszałam o tym, że JYJ jest bardzo trudno cokolwiek robić, bo nie chcą ich w programach muzycznych, czy ogólnie telewizji... widać, że stacje boją się SM, bo w końcu największa wytwórnia w Korei..
      Tak, czy siak, widzę, że masz bloga na którym masz wiele artykułów dotyczących tej sprawy. Bardzo mnie to cieszy, bo może w końcu dokładnie dowiem się jak to wszystko wygląda, wieczorkiem sobie poczytam ^^

      Usuń
  2. Niestety Junhyung i Hara nie są już razem. ; (

    OdpowiedzUsuń
  3. "Jakieś 80% piosenek, które śpiewają nasi idole jest o miłości."
    Tak, reszta to stare, dobre B.A.P :c

    OdpowiedzUsuń