Recenzja teledysku - B.A.P - Rain Sound (빗소리)

Jeśli czytaliście moją recenzję do ostatniego singla B.A.P, czyli Stop It, na pewno wiecie, że nie podobało mi się to jak TS Ent. nagle zmieniło image zespołu z niegrzecznych wojowników na aegyo chłopców. Ale na szczęście te czasy (mam nadzieje bezpowrotnie) minęły i B.A.P powróciło po części do swojego starego wyglądu. Dzisiaj (czyli 15 stycznia) został wydany teledysk do piosenki Rain Sound, zapowiadając nowy mini album zespołu, który ma się ukazać w lutym.


Jak widać chłopcom nie dane było długo odpoczywać, bo promocja Stop It zakończyła się nie całe 4 miesiące temu. Tak czy siak, koncept odrobinę się zmienił, bo piosenka raczej do wesołych się nie zalicza i na pewno różni się od poprzednich singli promocyjnych zespołu. 
Teledysk wydaje się być typowym wideo do smutnego utworu: są łzy, rzucanie przedmiotami o podłogę, zrezygnowane wyrazy twarzy i ogólna depresja spowodowana nieszczęśliwą miłością. No ale właśnie tylko "wydaje się", ponieważ są w teledysku elementy, które trochę wyróżniają go na tle innych tego typu. Na pewno zalicza się do tego ogólna sceneria, ponieważ akcja dzieje się w mrocznym opuszczonym szpitalu, przez co daje to ciekawy i nieco szalony efekt. Potęguje go na pewno czerwono-zielone oświetlenie i nietypowe (choć może typowe jak na szpital) przedmioty, którymi chłopcy są otoczeni. No i tytułowy deszcz też nie jest normalny, bo ma zielony kolor. Jedyne co nie podoba mi się w wideo, to sceny, gdzie zespół jest ubrany na biało, bo najnormalniej w świecie nie pasuje mi to do całości. Miało to pewnie kontrastować do finałowej sceny, gdzie chłopcy stoją w tej zielonej ulewie, która też swoją drogą mało estetycznie wygląda.
Całe szczęście B.A.P skończyło z platynowym blondem, bo po jakimś czasie stwierdziłam, że nie każdemu ten kolor pasował.
Piosenka jak już wspomniałam jest smutna, chociaż nie jest to typowa ballada. Melodia jest taka trochę w stylu latino (może kojarzyć się z Mona Lisą MBLAQ) przez co brzmi dość ciekawie. Osobiście chyba przypadła mi do gustu (głównie dlatego, że lubię takie "szybkie smęty" - jak ja to nazywam), chociaż B.A.P miało lepsze utwory w swojej karierze. Na pewno fajnie brzmi śpiewający przez chwilę Zelo i wstawki z szeptaniem Himichana (Babys, zakładam, że się rozpłynęłyście w tamtym momencie). No i jak zawszę muszę wspomnieć, że jestem wielką fanką głosu Daehyuna, a i tutaj dali mu małe pole do popisu pod koniec utworu. 
Ponieważ Rain Sound jest wolniejszą piosenką, zapewne nie będzie do niej ułożona powalająca choreografia, czego będzie mi trochę brakować. Ale jeszcze w tym tygodniu się przekonamy po pierwszym comback stage. 


Podsumowując: Bardzo cieszę się, że B.A.P skończyli (przynajmniej na razie) z aegyo konceptem i wracają do tego wyglądu, do którego wytwórnia przyzwyczajała nas od początku, bo jak dla mnie,w takim wydaniu jest im najlepiej. Podoba mi się oryginalny klimat teledysku i niech to nie pozwala mi zwracać uwagi na końcowe sceny. Piosenkę chyba muszę jeszcze parę razy przesłuchać, ale nie mówię jej nie.
A wy co sądzicie? Ujmuje was dramatyczne B.A.P? Kto jeszcze nie widział najnowszego wideo, zapraszam do obejrzenia:

8 komentarzy:

  1. Znowy jedna osoba, która mnie popiera. Nie mogę z B.A.P w Stop It, strasznie, fu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez sie ciesze ze skonczyli z tym blondem nie pasowal im poza Zelo on wygladal w nim super :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Na początku zaznaczę, że fanką B.A.P. nie jestem. Jeśli chodzi o piosenkę, to ogólnie podoba mi się, tylko partie rapu...są jakby obok wszystkiego i śpiewający Zelo też pojechał równo. Ale refren i niektóre momenty naprawiają wszystko, więc jest dobrze.
    Co do teledysku...yyyy...to chyba tyle. Nie wiem co napisać. Jest mi obojętny. Nie mówię nie, ale efektu WOW też nie było.
    I zdecydowanie cieszę się, że chłopaki już nie są w stylistyce "Stop it", ponieważ to w ogóle do nich nie pasowało. Poza tym, po takim mocnym wstępie, gdzie przedstawiali fanom k-popu coś innego, nagle stali się słodziakami...ja jestem na nie. Wtedy już straciłam do nich jakąkolwiek sympatię.
    A co do samej recenzji. Fajna, nienachalna. Znów przyjemnie się czyta. :D
    A co do szybkich smętów to poleciłabym BTOB...się rozpisałam, więc kończę. /Emiko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że jest wiele osób, które przestało lubić B.A.P przez Stop It (ale to i tak im za bardzo nie zaszkodziło).
      A BTOB znam i bardzo lubię :)

      Usuń
  4. ja nie słucham B.A.P tak mnie zachwycili tą piosenką <3 U mnie też nowy post :) http://anylkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się że wrócili do starego konceptu bo Stop It to była porażka to do nich nie pasuje i już.
    Rain też nie jest złe ale różni się od tych utworów które zawsze nam serwowali czyli bardzo szybkich i chwytliwych.
    Chłopaki ciężko pracują jeśli się nie mylę to od debiutu do końca roku mieli 3 comebacki

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja forever Baby... xD Mnie się pdoobają we wszystkim. Racja, że w Stop it trochę złe zagranie, ale dobrze, że wrócili do swojej pierwotnej wersji, bo takich lubię ich najbardziej, chociaż aegyo nie pogardzę :) Rain sound mnie zachwyciło aż za bardzo, kocham MV, piosenkę i wygląd chłopaków (+ głos DaeHyun'a, kocham go, chociaż moim biasem jest JongUp :3)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piosenka zajmuje jedno z wyższych miejsc na mojej prywatnej liście, nie wiem czemu, ale biasuję Zelo :) Jego rap jest świetny, zakochałam się na nowo <3

    OdpowiedzUsuń