Ciekawe komentarze z Netizen Buzz

NetizenBuzz to strona, która tłumaczy artykuły o idolach i aktorach oraz najlepiej oceniane komentarze z takich stron informacyjnych i plotkarskich jak Naver, Daum Nate czy Star News. Wiele osób często na nią wchodzi (wam zapewne też nie jest obca), bo ciekawi nas jakie zdanie mają Koreańczycy o niektórych skandalach, bo raz, że mają bardziej krytyczne podejście do niektórych spraw, a dwa, są to ludzie, którzy mają większy dostęp do informacji i różnych plotek o idolach, bo znajdują się 'na miejscu'. Dzisiaj chciałabym wam podać kilka komentarzy z różnych artykułów, żeby pokazać jaka duża potrafi być przepaść między internautami i fanami z zagranicy, a tymi z samej Korei. 
No i jak ryzykowne jest zadzieranie z k-netizenami, bo na prawdę potrafią być bezlitośni... 


(Numerki przy komentarzach oznaczają liczbę głosów na daną wypowiedź, kekekeke jak zapewne wiecie oznacza śmiech, a moje uwagi są zapisane kursywą)
  • Artykuł (Star News via Nate) o tym jak była ubrana Jiyeon na lotnisku (nic specjalnego, jest wiele artykułów o 'lotniskowej modzie' idoli). Warto dodać, że sam artykuł nie miał w ogóle negatywnego wydźwięku.

1.  [+170, -15] One jeszcze w ogóle istnieją?
2.  [+167, -32] Mam tak samo na imię jak ona kekeke Wiecie jak nazywają mnie dzieciaki z którymi nie jestem blisko? ke Yebbeun kekekekeke. Własnie przez ciebie, dostałam takie okropne przezwisko, które tylko umieszcza mnie w całym tym nieszczęściu. Nawet nie mogę sobie wyobrazić jak musiała czuć się Hwayoung będąc zastraszana przez takie jak ty keke. Takie bezwstydne dziewczyny, większość z was
3.   [+118, -16] To ona jeszcze jest celebrytką?
4.   [+27, -7] Myślisz, że kim Ty jesteś, wypełzając od tak? Chyba, że chcesz umrzeć
5.   [+27, -9] Naczelna su*a tych prześladowczych działalności
  • Jakiś post z Daum o tym jak na gifach z ostatnich występów T-ary w Japonii widać jak w tle japońskie dziewczyny podśmiewają się z ich tańca 

"Ostatni album T-ary w Japonii... To chyba miała być ich choreografia kekekeke. Odwracanie się i rozkładanie nóg;;;;; Te Japonki z boku stoją i śmieją się z nich;;;; Więc to miały robić T-ara w Japonii..."

1.  [+50] Na prawdę, strasznie żenujące kekekeke
2. [+48] To własnie dlatego Japończycy zawsze mówią, że to jest to co chcą od koreańskich pań do towarzystwa (słowa comfort women oznaczają kobiety/dziewczyny zmuszane do prostytucji w Cesarstwie Japońskim, więc zakładam, że T-ara zostały przyrównane do prostytutek)
3.  [+47] Ich fandom prawdopodobnie składa się głównie z facetów, więc czemu one rozkładają nogi w ten sposób? To jest takie tanie...
4. [+22] Jiyeon już pokazała swoje włosy łonowe w kamerce internetowej... Więc to jest dla niej nic specjalnego  (jeśli chcecie wiedzieć więcej wpiszcie sobie w google: Jiyeon webcam scandal)
5.  [+18] Żal mi ich... To właśnie dlatego powinno się dołączać do dobrych agencji. Trudno się zarabia pieniądze, prawda dziewczyny? tsk tsk tsk 
6.  [+15]  Więc są tam teraz i ośmieszają nasz kraj. Wstyd mi, że są takimi samymi Koreankami jak ja.

Jak widać, koreańscy internauci są po stronie Hwayoung (gdzie anglojęzyczni internauci nie są do końca pewni i część broni Hwayoung, część zespołu). Skandal w żadnym wypadku nie ucichł i w dalszym ciągu grupa dostaje po głowie. 

  • Artykuł z Nate, o zdjęciu jakie wstawił Junhyung na twittera. Ostatnio krążyły plotki o tym, że Junhyung nie jest już razem z Harą, ponieważ przestali obserwować się na twitterze. Agencje obydwu gwiazd zaprzeczyły temu, mówiąc, że para na pewno jest jeszcze razem, ale nie wiedzą czym spowodowana została ta akcja z twitterem. Po tym Junhyung wstawił zdjęcie (klik) na swój profil. Internauci sądzą, że ma ono coś wspólnego z Harą i na pewno świadczy o ich problemach w związku (chodzi im dokładnie o niewyraźną minę, fakt, ze zdjęcie jest czarno-białe i podpis: Smile, man)
1.  [+138, -12] Wygląda na to, że zerwali ze sobą
2. [+163, -43] On tak bardzo próbuje zaistnieć na twitterze (hmm, nie wiedziałam jak przetłumaczyć tryhard jako rzeczownik...)
3.  [+126, -13] Oni zerwali ze sobą. Sądząc po tym, że przestali się śledzić na twitterze no i teraz również po tym zdjęciu 
4.  [+41, -5] Trochę kiepsko, że on pokazuje tak po prostu na twitterze, że zerwali keke albo jeszcze nie jest dojrzały ke
5.  [+33, -6] Myślę, że śmiesznym jest, że ludzie nie przejmowali się ich związkiem, kiedy Hara chodziła wkoło i skarżyła się na to, że Junhyung nigdy nic dla niej nie organizuje. Kiedy wyciekł jej skandal z pensjonatem (znowu możecie wpisać w google: Hara pension scandal), nikt o tym nie wspomniał. Kiedy KARA przygotowywały się do comebacku i DSP zaczęło wypuszczać artykuły z plotkami o ich zerwaniu, po to, żeby później samemu wszystkiemu zaprzeczyć, też nikt o tym nie wspomniał... Nawet gdy Hara była w show, gdzie dobierali idoli w pary, kiedy jeszcze była z Junhyungiem i mówiła do innych idoli 'skarbie' i 'kochanie' (w tym show byli również inni członkowie B2ST) nikt o tym nie wspomniał...
I teraz tylko dlatego, że Junhyung dodał jedno zdjęcie, zupełnie nie powiązane ze sprawą, wy wszyscy mówicie, że zachowuje się lekceważąco w stosunku do ich związku? Junhyung ani razu w TV, albo w wywiadach nie powiedział nic, co mogłoby spowodować, że media zaczną zakładać jakieś rzeczy o ich związku. Zawsze unikał pytań, które tego dotyczyły. 
6. [+31, -3] Próbuje zaistnieć (znowu to tryhard)... coś co dzieci z gimnazjum uważają za fajne
7. [+30, -9] Czemu on dostaje tyle nienawiści? Nie jest nawet kryminalistą ke To dlatego, że umawia się z Go Harą?
8. [+21, -0]  On nie próbuje powiedzieć nam, że zerwali, po prostu dołączył do reszty zespołu i ich selca parade...
9. [+17, -11] Wydaje mi się, że nikt nie wiedziałby kim jest, gdyby nie jego image (byłego już) chłopaka Hary

Dobra, jak dla mnie to głupota tak gdybać o tym, czy zerwali czy nie. Sądzę, że gdyby tak było, to powiedzieliby o tym i już, raczej nie mieli by żadnych korzyści z ukrywania tego. Śmiać mi się chce z tego, że Ci ludzie z góry założyli, że oni nie są ze sobą. 'No bo przecież nie śledzą się na twitterze'... 
Już nie mówiąc o tym, że to zdjęcie serio o niczym nie mówi.

  • Artykuł  (Sport Chosun via Naver) o tym jak Taeyeon z SNSD przez przypadek rzuciła w fana piłką na japońskim koncercie.

1.  [+378, -43] Tutaj nie ma nic szokującego, to nic w porównaniu do tego, co zrobiła nam Japonia. Dobra robota, Kim Taeyeon.
2.  [+322, -13]  Te zdjęcia dokładnie pokazują, że to była po prostu gumowa piłka. Byłaby większa akcja, gdyby to była rzeczywiście piłka baseballowa kekekeke
3. [+281, -7] Twórco tego artykułu... to jest gumowa piłka, a nie baseballowa. Pisz o faktach, a nie cokolwiek, żeby wywołać większą kontrowersję. 
4.  [+241, -15] kekekeke Przez przypadek dokonała patriotycznego aktu 
5.  [+215, -20] Celowo?! kekekeke
6. [+160, -4] Na zdjęciu jest logo strony fanowskiej, która zrobiła to zdjęcie. Czemu Sport Chosun wstawiło swoje logo, jakby to zdjęcie zostało zrobione przez nich? 
7.  [+144, -7] Dobra robota, takie rzeczy mogą się dziać. 
8.  [+130, -8] Dobra robota! 
9.  [+118, -6] Patriotycznie. Dobrzy strzał.
10.  [+104, -12] Najlepsza rzecz jaką kiedykolwiek zrobiła.
11.  [+96, -8] Następnym razem użyj prawdziwej piłki do baseballa. 

Wiecie, między Koreą a Japonią jest dość nieciekawa sytuacja, głównie przez spór o jakieś tam małe wysepki i wszystkie inne akcje z tym związane. Cytując pierwszy komentarz: Korea zabiera nacjonalizm na zupełnie nowy poziom. 

  • No to teraz o najciekawszym i chyba największym ostatnio skandalu. Tak, chodzi o Daniela z DMTN. I artykuły o tym jak chłopak przyznał się do sprzedaży marihuany, ale zaprzecza temu, że kiedykolwiek ją palił. Tłumaczy się tym, że myślał, że jeśli jej nie pali to nie popełnia przestępstwa. Zbiór komentarzy z różnych stron:
1. [+273, -13] Sprzedaż i zapoznawanie kekekeke Co on sobie myślał, ile on ma lat, 1 albo 2? Jakim cudem on nie wiedział, że to przestępstwo kekekeke
2.  [+226, -11]  kekekekekekekekekeke Nie może być idioty bardziej idiotycznego od niego kekekeke
3.  [+188, -12] Refleksja nie jest wystarczająca jeśli chodzi o gwiazdy mające problem z marihuaną
4.  [+17, -3] keke On sobie teraz żartuje?  kekeke Co za kompletyny sku*wysyn 
5.  [+23, -8] GD: Witam, jesteś tutaj pierwszy raz, prawda?
6.  [+14, -2] Ludzie, którzy sprzedają marihuanę zazwyczaj jej nie palą... Wiedzą, że to jest złe, ale również zdają sobie sprawę, że można mieć z tego dużo pieniędzy. Źli są ci, którzy ją sprzedają, ale jeszcze gorsi, którzy ją palą. 

-

"On jest idiotą? Więcej sensu miałoby przyznanie się, że zapalił sobie z ciekawości keke Ale sprzedawać?? kekekekekeke
"Zakopać go" 
" Sprzedawanie jest gorsze od palenia, ponieważ wtedy rujnujesz życie innym. Trudno będzie mu wybaczyć. To przykre, bo wiemy jak długo zajęło mu trenowanie i w końcu zadebiutowanie, żeby teraz przechodzić przez nieznany okres"
"Założę się, że jest teraz wielu ludzi, którzy trzęsą się ze strachu.. Musi być jakiś dostawca i konsument, z którymi Daniel był związany"
"G-Dragon: Nie wiedziałem, że to była marihuana"

1.  [+177, -2] Więc on nie palił, ale był związany ze sprzedażą? To większe przestępstwo niż samo palenie marihuany. Co za idiota... 
2.  [+143, -11] Przez chwilę myślałem, że chodzi o aktora Choi Daniela. Powinien go przeprosić.
3. [+122, -5] Tak jak alfonsi są gorsi od faktycznego aktu sprzedaży swojego ciała, tak sprzedawanie marihuany jest gorsze od faktycznego aktu jej palenia. Dzieciaki takie jak on, nazywają się gwiazdami... czego nasza młodzież uczy się dorastając? Widzę, że jego imię to Daniel, więc musi być jakimś śmieciem zza granicy. 
4.  [+112, -7] Nie no, ale kim on w ogóle jest?

Trochę się nie dziwię internautom, bo rzeczywiście jego wymówka jest dość głupia... Tak czy siak, zakładam, że jego kariera się już skończyła (pomijając to, że zapewne teraz skończy w więzieniu). Szkoda trochę zespołu, bo i tak nie byli zbyt sławni, a ich ostatni comeback nie był zły. Na razie większość ich starań poszło na marne. 

  • Artykuł (Herald News via Nate) o tym jak comeback zespołu Girl's Day pokazuje dziewczyny z bardziej seksownej strony.


1.  [+178, -77] Zdecydowanie dostały zły koncept.
2.  [+171, -61] Odwołując się do tego, teraz nie mogą zdobyć popularności niezależnie od tego co zrobią
3.  [+150, -40] Ten taniec z szelkami jest trochę erotyczny~ Czy tylko ja tak sądzę?
4.  [+43, -22] Wygląda na to, że teraz poszły na całość keke Nawet gra medialna jest przesadzona
5.  [+32, -15] Ich ostatnia piosenka jest taka mdła
6.  [+29, -15] Ta piosenka jest nudna i koncept w ogóle im nie pasuje  ㅠㅠ
7. [+29, -15] One głaszczą swoje piersi podczas tej choreografii ㅡㅡ;;;;;;;;; Trzeba być pomylonym, żeby występować z takim tańcem jak ten... i oczywiście wytwórnia jest tak samo powalona, pozwalając na coś takiego. 

No tutaj muszę się po części zgodzić, bo wydaje mi się, że zrobiono Girl's Day krzywdę. Nie zrozumcie mnie źle, nie widzę problemu w skakaniu pomiędzy słodkim a seksownym konceptem, ale te stroje i choreografia są moim zdaniem beznadziejne. A szczególnie choreografia. 

(cr: NetizenBuzz)
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Da się zauważyć, że jest dość spora różnica między koreańskimi internautami, a zagranicznymi, prawda?
Fani, antyfani i przypadkowi komentujący są strasznie przewrażliwieni, we wszystkim doszukują się drugiego dna, są pamiętliwi i nie wybaczają szybko. Raz im podpadniesz i będą Ci to wypominać do końca życia (na przykład wspominanie o GD przy aferze z Danielem z DMTN). Dodatkowo mają strasznie wysokie mniemanie o sobie i swoim narodzie (komentarze przy artykule z Taeyeon). Już nie mówiąc o tym, że zawzięci k-internauci mogą dowiedzieć się WSZYSTKIEGO czego chcą (dobrym przykładem jest Hara i jej skandal z pensjonatem). No zasadniczo czytając to, możemy stwierdzić, że gwiazdy mają przesrane...
Ogólnie k-internauci mają niesamowitego nosa do skandali, które nie zawsze dochodzą do zagranicznych fanów (czasami trzeba na prawdę się naszukać). Jest to głównie spowodowane tym, że nie zawsze znajdzie się ktoś kto te informacje przetłumaczy (w całości) na angielski. Dodatkowo u nich wszystko szybciej się roznosi (w końcu mają najszybsze łącze internetowe na świece) no i jak wspomniałam na początku, są ze wszystkim na bieżąco, bo znajdują się 'na miejscu'. Tylko należy również pamiętać o tym, że internauci nie są wyrocznią narodu i to, że jest sporo negatywnych komentarzy w jakimś temacie wcale nie oznacza, że wszyscy myślą w ten sam sposób. No i oczywiście przed chwilą podałam cechy większości internautów opierając się na powyższych komentarzach, ale wcale nie mam na myśli, że każdy Koreańczyk jest zagorzałym nacjonalistą, który nic nie robi tylko narzeka na wszystko i po nocach rozwiązuje zagadki związane z przeszłością idoli. 
Pod koreańskimi artykułami da się zauważyć sytuację odwrotną do tych anglojęzycznych. Na takim allkpopie pierwsze są komentarze ludzi, którzy bronią danej gwiazdy lub czasami wypowiedzi na prawdę mądre, obiektywne, zasługujące na wysoką liczbę 'łapek w górę'. A hejty są szybko detronizowane przez fanów i zostają ukrywane. Z kolei te najbardziej lubiane komentarze w Korei to głównie wypowiedzi zawierające nienawiść, wytykanie błędów i prześmiewcze uwagi. 
No tak, tylko należy wziąć poprawkę na jedną rzecz.
Mianowicie, na stronach typu allkpop udzielają się prawie sami fani k-popu. Jeżeli jakieś hejtowanie ma miejsce, to głównie fan jednego zespołu trolluje fanów drugiego (to często da się zauważyć w przypadku SNSD vs. T-ara). Nigdy nie widziałam, żeby było tak, że wszyscy jak jeden mąż uwzięli się na konkretną grupę. Tylko weźmy pod uwagę to, że Korea nie jest przepełniona samymi fanami k-popu i muszą słuchać o tych skandalach które się dzieją, czy tego chcą czy nie. Ludzie zza granicy mają wybór: jeśli lubię k-pop to czytam o nim, jeśli nie, to się tym nie interesuję. Koreańczycy za to włączają sobie stronę startową (na przykład taki Naver czy Daum, tak jak u nas Onet czy Interia) i wyskakuje im obok wiadomości i pogody, informacja o tym, że jakiś idol przyznał się do palenia marihuany. Niby mogliby to zignorować i nie czytać, ale biorąc pod uwagę, że to dzieje się u nich, na własnym 'podwórku' to chyba wypadałoby wiedzieć o co chodzi? Dodajmy do tego fakt, w Korei wszystkie działania, które uznaje się za choć trochę niemoralne zostają potępiane bez żadnej taryfy ulgowej. W końcu młodzież musi mieć jakieś godne wzorce. Co prawda to nie wyjaśnia doszukiwania się skandali na siłę i zmysłu profesjonalnego detektywa w każdym k-internaucie, ale trochę usprawiedliwia takie, a nie inne zachowanie. 
Zwróćcie również uwagę na to, że nie tylko Korea może się pochwalić hejtami na swoich rodzimych stronach plotkarskich i informacyjnych. Pomijając to, że my jako Polacy jesteśmy narodem marud, to wejdźcie sobie na takiego Pudelka, kliknijcie w pierwszy lepszy artykuł i zapewne zobaczycie zupełnie to samo co w Korei. Pierwsze komentarze są zazwyczaj negatywne (choć nie mówię, że tak jest zawsze). Ludzie wchodzą i komentują, bo w sumie nie mają nic lepszego do roboty. Są wypowiedzi, które mają sens i przesłanie, ale w głównej mierze mamy do czynienia z bezpodstawną krytyką. Zakładam, że tak jest w większości krajów (chociaż od mentalności narodu też zależy liczba negatywnych wypowiedzi). Nie będę już wspominać o tym, że jeśli ktoś nie ma zdania na temat tego co przed chwilą przeczytał, to wyrobi je sobie czytając komentarze. Jeśli jako pierwsze, rzucą mu się w oczy negatywne wypowiedzi, zamiast obiektywnej oceny sytuacji, to oczywistym jest, że również zacznie hejtować. 
Podsumowując ten mój długi wywód to powiem, że na pewno ciekawie jest poczytać komentarze prosto z Korei, bo można dowiedzieć się wielu interesujących rzeczy. Jednak z drugiej strony nie powinno się brać wszystkich wypowiedzi do serca i uogólniać zachowania fanów. 
Planuje co jakiś czas dodawać tłumaczenia co ciekawszych postów z NetizenBuzz (oczywiście już bez takich długich podsumowań), chyba dobry pomysł? Wydaje mi się, że lubicie czytać o takich rzeczach :)

11 komentarzy:

  1. bardzo dobry pomysł, lektura tych komentarzy była naprawdę interesująca, dlatego czekam na kolejne! :')

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, to bardzo dobry pomysł z tym dodawaniem komentarzy z NetizenBuzz :)
    Co do Wpisu.
    Oczywiście , że każdy naród ma swoim hejterów i wgl ale w Korei to wszystko jest przesycone.
    Jak jeden nie zacznie hejtować to drugi znowu jest sasaeng fanem , który wbija się idolowi do domu.
    Chodzę po stronach na których poznaje się ludzi z całego świata i jak widzę Koreańczyka to od razu widzę , że ma napisane "Nie lubię kpopu" więc jak właśnie napisałaś, że wchodzą sobie na taką koreańską interie i widzą artykuł to aż go na pewno korci żeby napisać coś negatywnego.
    Ogólnie to ja się boje koreańskich fanów. Właśnie mają ten nos do szukania skandali , a jak im podpadnie jakiś idol to biada mu wyjść na miasto.
    Dobra ja się tu już nie rozpisuję XD ogólnie chodziło mi o to , że nie rozumiem k-fanów (no.. całe społeczeństwo) i ich perspektywę patrzenia na świat *__*

    OdpowiedzUsuń
  3. oni powinni sie czepiac Hary a nie Junhyunga ... boze nie wiem co to za fani to ona zachowuje sie za przeproszeniem jak * ..... zawsze jej nie lubialem ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy wpis.
    Szczerze przyznam że nie pomyślałam wcześniej o tym,że w Korei rzeczywiście wiadomości o idolach czytają nie tylko ich fani,ale również cała reszta społeczeństwa.Ale czy w takim razie ludzie którzy nie są fanami k-popu nie powinni być bardziej obiektywni?
    Oprócz tego.czy artykuły o tym jak była ubrana Jiyeon na lotnisku interesują zwykłego mieszkańca Korei?W końcu jeśli k-pop jest dla niego całkiem obojętny (lub omija go szerokim łukiem) to czy interesują go takie rzeczy?Czy w ogóle wie kim jest wyżej wspomniana pani?Wydaje mi się że tego typu wpisy przyciągają tylko zainteresowanych tematem czytelników.Ale wtedy zastanawia jedno.Gdzie w takim razie fani?
    No nic,może za bardzo się wgłębiłam w temat ;p W każdym razie wpis ciekawy,i chętnie przeczytam więcej tłumaczeń tych komentarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może na takie artykuły o innych gwiazdach wchodzi więcej fanów, niż przypadkowych internautów, ale akurat w tym przypadku, gdzie Jiyeon jest członkinią T-ary, ten post jest w większości komentowany przez antyfanów zespołu. Od czasu skandalu z Hwayoung dziewczyny są bez przerwy hejtowane, niezależnie od tego co robią. Serio, na przykład po skandalu z IU i Eunhyukiem było sporo negatywnych wypowiedzi (i nadal są), ale z czasem zaczęto już o tym zapominać i dochodzą do głosu ludzie, którzy bronią IU. Ale jeśli chodzi o T-arę, to wszystkie top komentarze są negatywne, nawet jeśli minęło już jakieś pół roku od skandalu.

      Usuń
  5. Ten świat jest straszny. Nigdy nie uważałam koreańskich fanów za normalnych ludzi (może to ten przedrostek/ określenie, bo antyfani, psychofani, sasaeng fani też do normalnych nie należą). Wiecie, zrozumiałe jest ze ludzie mają różne zdania i mogą kogoś nie lubić / nienawidzić wręcz, ale po co tak jechać po idolach, jeszcze na stronach internetowych? Jeśli chodzi o pierwszy przykład Jiyeon to ścięło mnie z nóg. Rozumiem, że można jej nie lubić (ja sama za nią nie przepadam), ale po kiego grzyba takie ostre słowa? To jest chore patrzenie na świat i szukanie wszędzie problemu i sensacji, bo swojego życia się nie ma. Najgorsze jest to, że ludzie się karmią tymi plotami, skandalami i nienawiścią, a jeszcze gorsze że kiedyś zajmowanie się takimi plotami to było zajęcie starych ciotek, a teraz coraz więcej młodszych osób zamiast wyjść ze znajomymi woli posiedzieć na necie i poczytać o skandalach i powtrącać te 3 grosze do dyskusji.
    Koreańscy fani w tym wypadku przebijają wszystkich, a właściwie chciałabym się dowiedzieć dlaczego u nich jest taka patologia, bo to na zwykłą zazdrość czy zawiść mi nie wygląda, bo bez przesady, ze niektórzy "faaaaaaani" odtruwają idoli, nękają ich, włażą do domu. Gdzie tu prywatność? O ile o prywatności w świecie celebrytów można mówić, no ale chociaż to minimum przestrzeni. Najgorsze jest to, że my nic z tym nie możemy zrobić, bo jeśli się odezwiemy to od razu będzie pojazd, bo jesteśmy innej narodowości i co my możemy wiedzieć (byle jaki argument znajdą, żeby tylko się przyczepić).
    Mnie to podejście przeraża. Nie zdziwiłabym się, gdyby taka hipotetyczna ja, podeszła do swoich idoli i została od razu zrównana z ziemią. No cóż, na świecie są ludzie i taborety i nic z tym nie zrobimy. A sam pomysł wrzucania takiego zestawienia komentarzy jest bardzo dobrym pomysłem. Będę mogła się jeszcze bardziej załamywać, jakie to wszystko jest porąbane. A i powodzenia w dalszym pisaniu. /Emiko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maiło być otruwają, a nie odtruwają. Jeszcze z nich superbohaterów zrobiłam no! Ajajajajajaj. I tym razem nie przepraszam za długi komentarz :3 /Emiko

      Usuń
    2. ŚWIĘTE SŁOWA! No ale niestety nic na to nie poradzimy. Może po części już się przyzwyczaiłam do tego, że gdzieś 3/4 koreańskich fanów to niezrównoważeni psychicznie ludzie, ale w dalszym ciągu dostaje szału, jak widzę na przykład fancamy z lotnisk, gdzie te porąbane istoty napierając na swoich 'ukochanych' idoli robią im krzywdę. Gdzie tu logika? Jak ktoś może nazywać się czyimś fanem, jeśli robi temu komuś same przykrości?
      O moim podejściu do antyfanów i sasaeng fanów mogłabym napisać osobny post (chociaż jakbym zaczęła wyrzucać to z siebie, to by chyba miejsca zabrakło), ale szkoda nerwów...

      Usuń
  6. Ciekawe , nawet bardzo ! Ja dalej nie wiem czemu GD jest wmieszany w to TT Niektórzy jednak z tym przesadzają...
    Świetnie piszesz! Czekam na następny post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. GD jest wspominany w komentarzach, bo część osób nie może mu zapomnieć jego własnego skandalu z marihuaną (ale całe szczęście nie tak poważnego jak Daniela z DMTN). Nawet jeśli od tej afery minęło jakieś półtorej roku.

      Usuń
  7. Naprawdę ciekawe :)
    hara i Junhyung już na pewno nie są razem :)
    No i Daniel kurczę lubiłam ten zespół a szczególnie Daniela a tu takie coś no ale sam się w to wplątał nie ma już 5 lat żeby nie wiedziec czym takie coś może się skończyc.
    Agencja ogłosiła że chłopaki planują solowe kariery na ten czas ale jak to będzie dalej nie wiadomo.
    Mam nadzieję że będziesz więcej tego dodawała bo to jest bardzo interesujące :)

    OdpowiedzUsuń