Recenzja teledysku - GI (Global Icon) - Beatles (비틀즈)

Tak, wiem, że teledysk ma już z dwa tygodnie, ale kiedy wychodził nie planowałam pisać recenzji, mimo iż miałam wiele przemyśleń w tym temacie. Dopiero kiedy zaczęłam pisać nowe podsumowanie i miałam streścić w kilku zdaniach moją ocenę tego debiutu, to jakoś nie mogłam i stwierdziłam, że napiszę recenzję, nawet jeśli będzie trochę spóźniona.


GI (skrót od Global Icon) jest nowym girlsbandem, stworzonym przez małą wytwórnię Sim Tong Entertainment. Udało im się zrobić trochę szumu wokół siebie, ponieważ od razu zapowiedziano, że nie będzie to zwykły damski zespół, bo nie dość, że hip-hopowy, to jeszcze dziewczyny będą reprezentować styl tomboy. Dla niewtajemniczonych: Trochę generalizując to tomboyem możemy nazwać dziewczynę, która ma krótkie włosy i ubiera się chłopięco, w luźne, za duże ciuchy. Coś jak Amber z f(x) i w lżejszej wersji Minji z 2NE1. Taka zapowiedź na pewno zwróciła uwagę, bo o ile taki styl nie jest nowością, to cała grupa dziewczyn przebranych za chłopców jest mniej spotykanym konceptem. Wiele osób podeszło do tego sceptycznie, bo ma się wrażenie, że jest to coś z góry narzuconego przez agencję i w rezultacie sztucznego. Dodatkowo publiczność bardziej woli oglądać ładne, wymalowane, kolorowe i słodkie dziewczęta, niż chłopczyce. Ludzie czepiają się tego, że zespoły kpopowe wychodzą ostatnio jak z jednej fabryki, ale jednocześnie, kiedy podaje się im coś nowego, podchodzą do tego z dystansem.  W sumie jakby się głębiej zastanowić, to czemu nie? Większość grup ma zaplanowany jakiś koncept na debiut (pomińmy fakt, że to się zmienia z każdym kolejnym comebackiem), więc dlaczego nie może to być styl tomboy? Może to jakieś nasze wewnętrzne uprzedzenia i myślimy, że dziewczyna to dziewczyna i cały zespół, który teoretycznie jest girlsbandem, a w ogóle nie wygląda jest zachwianiem jakiejś naturalnej równowagi i sztuczną przebieranką?
Patrząc z innej perspektywy: Jeśli taki Ren z NU'EST ma bardzo dziewczęcą urodę i blond włosy do ramion, to kiedy jest jeden w zespole, nie razi aż tak w oczy. Jednak wyobraźcie sobie cały zespół takich Renów i to jak zareagowałaby publiczność. Może to nie najlepsze porównanie, bo chłopczyce są bardziej tolerowane niż kobiecy faceci (boże, jak to brzmi), ale wiem, że w tym wypadku i tak podświadomie myślimy "co za dużo, to niezdrowo".
Także, zdania odnośnie GI były różne, bo jedni podchodzili sceptycznie, a inni cieszyli się na coś nowego. Byli też tacy, co od razu zaczęli porównywać GI z 2NE1, D-Unit, B.A.P i milionami innych zespołów (ale ten temat pomińmy, bo to ciągłe przyrównywanie i domniemane plagiaty zaczęły wymykać spod kontroli i
obecnie każdy nowy teledysk jest "kopią" jakiegoś innego). I wydaje mi się, że o to chodziło Sim Tong Entertainment. Żeby o Global Icon choć trochę mówiono, zważając na to, jak przez konkurencję ciężko się wybić debiutantom, szczególnie z małych wytwórni. Zostaje tylko pytanie: Czy GI jest czymś stworzonym od początku do końca czy wytwórnia wymyśliła taki koncept i postarała się znaleźć dziewczyny, które do niego pasują? O tym przekonamy się z kolejnym comebackiem, ale ja chyba jestem za tą drugą opcją.  Tak, czy siak, koniec już o domysłach i pierwszych zapowiedziach, skupmy się na teledysku i singlu.
Tak jak wspomniałam i co było do przewidzenia, GI jest grupą bardziej hip-hopową i w piosence zdecydowanie przeważają partie rapu, niż te śpiewane. Jednak to co najbardziej podoba mi się w Beatles i zaważyło na tym, że polubiłam tą piosenkę, to ten "chory" bit w tle. Chory dlatego, bo jest prosty, łatwo wwierca się w głowę i jednocześnie sprawia wrażenie, że jest stworzony z jakiś dziwnych, niezidentyfikowanych dźwięków. Ja takie melodie lubię, więc utwór bardzo szybko mi się spodobał (nawet wybaczę to, że równie szybko się znudził). Do tego to auhhhhhmm~ w tle daje taki fajny i straszny (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) efekt. Jest jednak jedna rzecz do której mogę się przyczepić, a mianowicie autotune, który został użyty w nadmiernej ilości, robiąc coś dziwnego z głosami dziewczyn. Dobrze chociaż, że na żywo nie jest tak źle.
Sam teledysk na szczęście nie jest typowym siedzeniem na tronie (chociaż wielki fotel się pojawia) i nawijaniem z groźną miną o tym jaka to ja nie jestem zajebista (właśnie tego się bałam), bo są również różne creepy wstawki i scenerie, co może jest trochę oklepane, chociaż nie mówię, że złe. Myślałam na początku, że za niektórymi scenami kryje się jakaś symbolika, ale patrząc na tekst to chyba nie bardzo.


Stylizacje są jak wiadomo chłopięce, to jest: luźne ubrania, czapki, dużo ciężkiej biżuterii i kolorowe, krótkie włosy. Zaintrygował mnie ich makijaż, bo oprócz tego że jest dość mocny, to ciekawym (może nawet trochę dziwnym) elementem są usta pomalowane na różne kolory (m.in zielony, niebieski czy szary) i różnokolorowe soczewki. Jedyne wyróżniające się outfity, to te połyskujące kombinezony, ale w połączeniu z dużymi i kanciastymi marynarkami też dają ten "męski" efekt.
Jeżeli chodzi o taniec, to to akurat była jedna z rzeczy, której byłam straasznie ciekawa i oczekiwania również miałam dość spore. No bo halo, jeśli zespół ma być hip-hopowy i w jakiś sposób stylem wzorować się na tych męskich grupach, to wypadałoby ułożyć jakąś mocną i trudną choreografię. Układ do Beatles jest niezły, te wymachy rękoma i nogami robią wrażenie (razem z butami na grubych obcasach) i pasują do bitu. Może nie jest to jakaś rewelacja, ale jak na debiutantki i poziom jaki prezentują niektóre girlsbandy, to i tak jest dobrze.
Podsumowując: Myślę, że koncept zespołu jest po części bardzo dobrze przemyślany, w końcu jest to jakaś nowość i ludzie zwrócili na to uwagę. Z drugiej jednak strony, nie wiem czy taki styl spodobał się wszystkim i GI będzie brnęło w tym, czy może zmienią się drastycznie przy kolejnym comebacku. Dało się zauważyć ostatnio trend na mniej dziewczęce, a bardziej "jaka ja jestem pewna siebie" zespoły, ale przy tym debiucie agencja poszła o krok dalej i jakby nie patrząc stworzyła coś czego nie było.
Mi piosenka wpadła w ucho, chociaż szybko się znudziła. Teledysk nie jest typowy, ale też za bardzo się nie wyróżnia. A sam zespół? Mnie nie do końca kręci styl tomboy, ale nie mówię, że źle to wygląda. Zresztą wiem, że są ludzie, którym się to podoba i uważają taki wygląd za seksowny. Po części mam mieszane uczucia, więc na ostateczną ocenę pozwolę sobie przy kolejnym singlu.


6 komentarzy:

  1. Kiedy usłyszałam o tym zespole to nie byłam do niego pozytywnie nastawiona.Wyobrażałam sobie że będzie to właśnie takie rapowanie i siedzenie na wielkim fotelu z miną a'la "jestem taka groźna i zajebista" ale wyszło trochę inaczej.W sumie cieszę się że się rozczarowałam.Nie wiem czy to koncept narzucony przez wytwórnie,ale nie wydaje mi się żeby dziewczyny wymuszały z siebie taki styl,nie wyglądają jakby coś lub kogoś udawały.
    Sam pomysł ciekawy.Może taki styl nie do końca mnie przekonuje.Z tym że po prostu ja nie widzę np.siebie czy też SNSD(tak jakby SM szykowało się na eksperymenty przy następnym combecku :)) w takim stylu,ale akurat u GI sprawdza się on świetnie.Mam nadzieje że przy następnych singlach ten styl zostanie utrzymany i również wtedy ocenię ten zespół.Póki co jest ciekawie i w sumie dobrze,ale też nie chcę wychwalać tak na początku bo później jeszcze się zawiodę (oby nie).
    ~Recipe

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje mi się ,że ktoś kto wymyślał koncept tego girlsbandu strasznie się inspirował G-dragonem. Ten teledysk od razu z nim mi się skojarzył. Ubrania, choreografia, motywy w teledysku są bardzo podobne do tych z ONE OF A KIND. Na przykład ten moment z rękawicami czy przy stole. Mam takie odczucie ,że skoro G-dragon odniósł sukces to zrobiono coś podobnego w wersji damskiej. Tak czy inaczej mi się nawet podoba :D pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Popieram przedmówcę. Jednak wydaję mi się, że jestem jedyną osobą na świecie, której to kompletnie nie przypadło do gustu. Nie żebym się teraz rzucała na osoby, którym się to podoba. Sama jestem tomboy'em więc wydaje mi sie, że ich styl nie jest za bardzo tomboy'owy ( nie wiem jak to opisać XD). Buty na obcasach, (jak dla mnie) dziewczęcy makijaż oraz występowanie w stanikach i kożuszkach... Przepraszam, musiałam się gdzieś wygadać XD
    ~A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, bardzo się cieszę, że wypowiedział się ktoś kto się zna na "byciu tomboyem", bo byłam ciekawa opinii jakiejś przedstawicielki tego stylu ^^
      Czyli zasadniczo można powiedzieć, że GI tylko inspirowały się stylem tomboy i połączyły to z hip-hopowym wyglądem z kobiecymi elementami (przepraszam, nie znam się XD), ale taki prawdziwy tomboy to to nie jest?

      Usuń
    2. no, nie koniecznie XD

      Usuń