Comebacki, debiuty 24.04-11.05.13

Przepraszam, że tak zwlekałam z tym podsumowaniem, ale na prawdę nie mogłam dokończyć go wcześniej. Ponieważ zawsze mam z tym problemy, planuję zmienić formę w jakiej są publikowane tego typu posty. Jednak więcej informacji o tym znajdziecie na samym końcu. 




  • Juniel - Pretty Boy [24 kwietnia]
Juniel poznałam bliżej dzięki piosence Illa Illa z zeszłego roku. Nie ukrywam, że ten utwór niezmiernie mi się spodobał, nawet jeśli muzyka z FNC nie do końca jest w moich klimatach. Tym razem Juniel pokazała nam się z bardziej uroczej i energicznej strony. Pretty Boy jest bardzo lekką i wpadającą w ucho piosenką, jednak nie do końca w moim guście. Także, mogę posłuchać, ale nie mam jakiś bardziej wygórowanych uczuć w jej stosunku. Teledysk, co było do przewidzenia, jest uroczy i kolorowy. Może Juniel nie jest typową pięknością, ale na pewno nie można jej odmówić bijącego od niej uroku. Bardzo jej dobrze w takiej słodkiej oprawie, jednak i tak wolę Illa Illa.


  • SHINee - Why so serious? [25 kwietnia] 
SHINee po niedługim czasie wracają do nas z kolejną częścią płyty. Poprzednie Dream Girl, tak jak reszta krążka były utrzymane w energicznym i "głośnym" klimacie. Tutaj jest podobnie, ale Why So Serious? – The Misconceptions of Me ma taki bardziej "szalone" i specyficzne brzmienie. Moim zdaniem obydwie płyty są bardzo dobre (z lekką przewagą dla drugiej części) i polecam je przesłuchać. Dream Girl nie do końca przypadło mi do gustu, zresztą sądzę, że znalazłyby się lepsze kawałki na tej płycie. Why so serious? bardziej mi się podoba, chociaż tutaj też wybrałabym inny singiel promocyjny. Teledysk jest utrzymany w czarno-białej kolorystyce, co dla mnie na pewno wygląda lepiej niż garniturki w kwiaty. Chociaż tak jak już mówiłam przy Dream Girl - SHINee jest zespołem, który pokazał nam się od wielu stron i do każdego konceptu potrafią się dobrze dopasować. Te piosenki może nie porwały mnie tak bardzo jak Sherlock lub chociażby Ring Ding Dong, ale podoba mi się to, że chłopaki idą do przodu i zawsze wyskoczą z czymś nowym. Słychać też jak bardzo rozwinęły się ich wokale, w porównaniu z początkami kariery. A jeśli o tym mowa, to na pewno można być pod wrażeniem tego jak Teamin poradził sobie z partiami Jonghyuna. Nie powiem, brakuje mi go tutaj i miałam SM za złe, że na niego nie poczekali. W związku z tym mam też pewną teorię... 
Wydaję mi się, że wytwórnia nie mogła poczekać, bo SHINee musiało się wyrobić z promocją nowego singla przed comebackiem EXO (tak wiem, przecież oni nigdy już nie wrócą i tak dalej, ale ja teraz serio mówię). Takie dwa wydarzenia nie mogłyby na siebie nachodzić, a akurat SHINee zakończy swoje aktywności z Why so serious? trochę przed "planowanym" powrotem EXO. Nieobecność Jjonga jest odczuwalna, ale nic na to nie poradzimy, wypadki się zdarzają.
Gdzieś mi się obiło o uszy, że będzie jeszcze 3 część płyty, jeśli tak, to czekam z niecierpliwością, bo nawet jeśli single nie wywarły na mnie ogromnego wrażenia, to razem z innymi utworami tworzą bardzo dobrą całość.



  • uBEAT - Should Have Treated You Better [28 kwietnia] 
Kiedy dowiedziałam się, że U-Kiss będzie miało swój pierwszy subunit stworzony z trójki (a tak właściwie to z dwójki, bo Kevin jest tu tylko gościnnie) moich ulubionych członków zespołu ucieszyłam się jak głupia. Strasznie ich lubię, nawet jeśli nie wszystkie ich piosenki były dobre (w dalszym ciągu chciałabym zapomnieć o Believe...), głownie dzięki variety w jakich brali udział. Oczami wyobraźni widziałam tą trójkę w wielu fajnych konceptach, od jakiegoś bardziej hip-hopowego brzmienia, przez energiczny pop, po mega przygnębiającego szybkiego smęta. Czyli zasadniczo cokolwiek, co byłoby trochę inne od tego, co zawsze prezentuje nam zespół w całości. Ku mojemu zdziwieniu (w końcu sub-unity i solowe projekty powinny choć trochę odbiegać stylem od muzyki swojej grupy) Should Have Treated You Better jest bardzo podobne do normalnej twórczości U-Kiss. Może mniej energiczne i "prostsze", ale i tak mam wrażenie, że taki sam utwór mogliby zaprezentować jako cały zespół. Teledysk jest nudny do bólu, nawet jeśli uwielbiam Kevina, Eli i AJ i sądzę, że wyglądają tam bardzo dobrze, to czuję rozczarowanie i jakieś takie pójście na łatwiznę ze strony wytwórni. 
Nie zrozumcie mnie źle, w ogólnym rozrachunku piosenka mi się podoba i teledysk nie jest zły, ale spodziewałam się czegoś lepszego, a ten debiut jest taki... zwykły. Przy innych tegorocznych subunitach uBEAT wypadli dość blado. Nie wiem, może czasami lepiej się nie porywać na głęboką wodę nie mając do tego możliwości...


  • Hello Venus - Do You Want Some Tea? [1 maja]
Wiecie jaki ja mam stosunek do zeszłorocznych damskich debiutów... raczej obojętny. Tylko kilka zrobiło na mnie jakieś większe wrażenie, a na resztę tak jakoś nie zwracałam uwagi (może to przez to, że jeszcze nie miałam bloga i nie musiałam się nimi interesować?). Tak też było w przypadku Hello Venus. Dziewczyny są ładne, na teledyski przyjemnie się patrzy, muzyka nie jest najgorsza... jednak brakuje mi tutaj jakiegoś takiego polotu, czegoś co zachęciłoby mnie do aktywniejszego śledzenia ich kariery. Kto wie, może to kwestia czasu i kiedy już odklei się od nich miano rookies zwrócę na nie uwagę. 
Dlatego chyba zaskoczeniem nie jest, że i ten comeback uważam za dobry, ale bez szału. Piosenka dla mnie nie jest w ogóle chwytliwa, a teledysk (który pod uroczą otoczką skrywa historię o tym, że zdobędziesz chłopaka tylko jeśli go otrujesz) podoba mi się wyłącznie dlatego, że jako dziewczyna mogę czerpać z niego inspiracje makijażowo-modowę. Lubię słodkie rzeczy i często wykorzystuję to przy dobieraniu sobie ubrań czy dodatków, więc oglądając ten teledysk prędzej powiem "o, jaki fajny make-up, muszę spróbować!" lub "ale fajne buty.." niż "piękne kolory, śmieszna fabuła, dobry teledysk etc.". Może taka już moja kobieca natura...


  • Lee Hyori - Miss Korea [5 maja]
Po 3 latach wraca do nas Lee Hyori, nazywana divą, księżniczką lub nawet królową k-popu. Na pewno są ku temu powody, bo jest to artystka, która bardzo długo siedzi w tej branży i ma na swoim koncie kilka sukcesów jak i również skandali. Nie mogę się za dużo wypowiedzieć na temat mojego stosunku do niej, bo kiedy ostatni raz coś wydała, ja jeszcze nie wiedziałam co to k-pop. Oczywiście znam kilka jej utworów i wywarły na mnie pozytywne wrażenie, więc nie przeszłam obojętnie obok tego comebacku. Singiel Miss Korea jest dopiero zapowiedzią pełnego albumu, który pojawi się 21 maja. I jak to na divę przystało, jego promocja na pewno nie skończy się na jednym (a nawet dwóch) teledysku. Piosenka razem z wideo są w stylu retro. Proste, jednak mające głębszy przekaz o wszechobecnych w Korei operacjach plastycznych. Ponieważ bardzo podobają mi się takie nawiązania do poprzednich dekad (głównie jeśli chodzi o stylizacje), wideo bardzo przypadło mi do gustu. Utwór wydawał mi się nudny przy pierwszym przesłuchaniu, jednak po dłuższym czasie odkryłam, że w tej prostocie tkwi coś pięknego. 


  • 2pm - Comeback When You Hear This Song [5 maja] 
2pm wraca po dość długim okresie nieobecności (prawie 2 lata?). Fani nie mogli się już doczekać, a ja razem z nimi. Ten zespół jest genialny w wykonywaniu mojego ulubionego rodzaju muzyki, czyli tzw. szybkich smętów (dla niewtajemniczonych w moje dziwne sformułowania: szybki smęt to przygnębiająca piosenka, jednak nie będąca typową balladą, idealny przykład to Again Again czy Heartbeat). Byłam bardzo ciekawa w jakim stylu powrócą, czy z kolejnym imprezowym kawałkiem jak Hands Up, czy może pójdą w smutniejsze klimaty. Ku mojemu zdziwieniu Comeback When You Hear This Song (a.k.a dłuższego tytułu nie dało się wymyślić) jest połączeniem jednego i drugiego. Utwór jest teoretycznie smutny, ale wepchnięto tu również trochę klubowy bit, co w rezultacie brzmiało dość dziwnie...
Wiecie, teoretycznie nic nie mam do tej piosenki, ale kiedy ją przesłuchałam po raz pierwszy to wydała mi się (przepraszam za dosadność) zbyt ciotowata jak na ten zespół. Gryzła mi się z tym cudownym teledyskiem, którego cudowność polega na tym, że 2pm wyglądają bardzo dobrze. Powiedziałabym, że nawet bardzo bardzo apetycznie. I byli tacy nawet bez zdejmowania koszulek. 
Całe szczęście niesmak spowodowany tą piosenką zniknął przy drugim singlu, ale o tym za chwilę. 



  • B1A4 - What's Going On? [7 maja] 
Już nie raz mówiłam, że B1A4 to zespół posiadający u mnie specjalną taryfę ulgową i nawet jeśli ich muzyka kojarzy mi się za bardzo z openningiem do jakiegoś wesołego anime, to i tak pałam do nich nieograniczoną sympatią. Ich ostatnie 2 single niestety nie były w tym takim wtf?-kolorowym stylu, a nie ukrywam, że w tym wydaniu lubię ich najbardziej. Beautiful Target do tej pory jest jednym z moich ulubionych teledysków przez idiotyczną fabułę, dużo dziwnych scen i całe te kolorowe przebieranki. W What's Going On? da się usłyszeć ten nowy k-popowy trend (hej, połączmy 3 piosenki w jedną!), ale tak jak wspomniałam, u B1A4 nie zwracam zbytnio uwagi na muzykę (powiem wam, że najlepszymi częściami są dla mnie momenty Baro i CNU: imman yeolmyeon neoneun maeil geojitmal~). Za to teledysk jest genialny. Trochę bez sensu i na swój sposób śmieszny, chociaż jak się chce to można zauważyć głębszy przekaz (coś na zasadzie: nie bądź sztywny i się wyluzuj). Oni mają coś takiego w sobie, że przyjemnie się patrzy na ich wygłupy. 


  • 2pm - A.D.T.O.Y. [11 maja]
No i taki comeback to ja rozumiem! Piosenka jest chwytliwa i szybka, ale jednocześnie smutna i emocjonalna. Teledysk znowu jest genialny i u prawdziwego fangirla może wywołać atak serca. Niektóre sceny są niesamowicie zmysłowe i w połączeniu z prostym, ale seksownym tańcem wykonanym przez 6 dobrze zbudowanych ubranych facetów daje prawdziwie pocieszający widok. Myślę, że słowa nie oddadzą tego co można zobaczyć. 



DEBIUTY: 
  • History - Dreamer [25 kwietnia]
History to nowy boysband od LOEN Ent. Grupa idąca raczej w balladowo-bajkowe klimaty, jak większość artystów w tej agencji. Początek piosenki (i teledysku w sumie też) jest trochę musicalowy, co spodobało mi się, bo nie pogardzę dobrym musicalem. Taki efekt dają zapewnie chóralnie brzmiące wokale. W sumie to mógłby być dobry koncept przyświecający ich karierze: chwytliwe, jednak nie opierające się na elektronice piosenki, które można spokojnie wsadzić w środek akcji jakiegoś musicalu. Teledysk jest typowy dla tej wytwórni, czyli  został nakręcony bardzo "estetycznie" i tak filmowo, że aż miło się ogląda. Posiada też jakąś tam fabułę (nudną i chyba jej nie rozumiem, ale jednak). Widziałam, że ludzie pozytywnie zareagowali na ten debiut, więc chłopcy na pewno dadzą sobie radę w przyszłości. 



  • LC9 - MaMa Beat [8 maja] 
Zapraszam na pełną recenzję tego krwawego widowiska: Recenzja MaMa Beat 


W ostatnim czasie zadebiutowały również T-ara N4 i powróciły 4Minute i Secret, więcej o tym w trzech mini recenzjach.


Najbliższe powroty to m.in znów Lee Hyori,  Shinwa i 100%. W dalszej przyszłości jest planowany comeback After School i EXO (nie traćmy nadziei Exotics, nie traćmy) i solowy singiel CL.  

A jeśli chodzi o zmiany w postach z seii Comebacki, debiuty... 
Ogólnie to jak zauważyliście nigdy się z nimi nie wyrabiam i często długo zwlekam przez co muszę je pisać na szybko, a i tak dodawać po czasie. Z każdym dniem potrafi dojść nowy comeback, a jak nagromadzi się ich na prawdę dużo, to rezygnuję ze skomentowania niektórych. Żeby zapobiec takim sytuacjom stwierdziłam, że muszę wnieść jakieś zmiany w sposobie w jaki są dodawane tego typu posty. 
Na razie jednym z lepszych pomysłów jaki przyszedł mi do głowy to stworzenie osobnej zakładki, w której będą wszystkie (bez żadnej selekcji jak to było w wypadku osobnych postów) nowości z danego miesiąca. Później pod koniec tego miesiąca mam zamiar usuwać wszystko i dodawać od nowa. Tak, żebyście mogli zawsze wejść i zobaczyć co tam nowego wyszło w k-popowym światku. Niektóre pozycje będą okraszone moim komentarzem, a niektóre nie, głównie chodzi o to, żeby wszystko było robione na bieżąco. Mam co prawda problem z komentarzami, ponieważ zakładka będzie jedna, przez kilka miesięcy może tam się nagromadzić bardzo dużo wypowiedzi, a nie chcę, żeby to tak wyglądało. Doszłam więc do wniosku, że będę usuwać komentarze razem z piosenkami. Mam nadzieję, że nie będziecie mi tego mieli za złe, ale ta stroba ma być na swój sposób "ruchoma" gdzie co chwile będzie coś dodawane i usuwane. 
To jest jeszcze w trakcie tworzenia i nie wiem czy czegoś nie pozmieniam (może wpadnę na lepszy pomysł, kto wie). Chociaż już jutro chciałabym to ogarnąć :) 

12 komentarzy:

  1. Piosenka 2pm mi się podoba ale myślałam że pójdą w innym kierunku zwłaszca przez ten dziwny teaser z trumnami no chyba że nie było to do tej piosenki.
    B1a4 również mi si podoba widzę że powoli wracają do swojego dawnego stylu.
    Shinee-moim zdaniem ta piosenka jest lepsza niz dram girl a Taemin ma teraz świetny głos widac lekcje coś dały. A występy w IM były świetne.
    Dreamer. PIosenka nie spodobała mi się za pierwszym razem ale już za drugim owszem. Chłopaki przyciągnęli uwagę za piosenkę i ich bardzo dobre głos które można usłyszec w ich live performances.
    U Juniel jak dla mnie nic nie przebije Illa Illa

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama prowadzę rubrykę na swoim z nowościami muzycznymi (http://owsiki.blogspot.com/) i wiem, jak trudno jest się zmusić do regularnego pisania^^' Osobiście ustaliłam sobie tryb weekendowy, tj. z racji iż niedziele mam raczej wolne (czytaj nie pracuje/nie studiuje) to wtedy zamieszczam post z wybranymi czterema piosenkami z ostatniego tygodnia.
    Jeśli w danym tygodniu jest więcej nowości to zdarza mi się zrecenzować pięć i więcej kawałków. Czasami jednak: wychodzą same smęty, coś co mnie kompletnie nie interesuje lub nieświadomie pominęłam coś fajnego - wówczas dobieram utwory których nie zrecenzowałam w ostatnich tygodniach. Póki co pracuje w tym trybie od początku roku i tylko raz nie było weekendowego posta (bo nie byłam w domu) więc to chyba działa^^'

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam że 26 czerwca SHINee ma wydać nową płytę...ale naprawdę nie jestem pewna. Posty naprawdę wspaniałe masz, uwielbiam twoje rencezje. Why So Serious? Jest świetną piosenką, jednak nadal Lucifer jest moją ulubioną. B1A4 Beautiful Target to pierwsza piosenka jaką ich usłyszałam, od razu się zakochałam!
    Niecierpliwie czekam na solo CL, oraz comeback EXO!
    Hwaiting!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podoba mi się recenzja ^^ :D Najbardziej lubię SHINee i B1A4, ale ten pierwszy zespół jakoś mnie nie zaspokoił. Po Sherlocku, Luciferze oczekuję czegoś więcej :) Mam nadzieję, że się zrehabilitują, bo stać ich na lepsze piosenki takie bardziej SHINee :D A z comebacku B1A4 jestem bardzo zadowolona, piosenki słucha się bardzo przyjemnie, oczy cieszą się kolorami i śmiesznym teledyskiem. Tak! Partią Baro lubię najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja właściwie ustosunkuje się do B1A4 i "What's going on?", ponieważ to jedyny comeback, który zrobił na mnie wrażenie z tej listy. W ogóle to B1A4 jest jednym z moich ulubionych zespołów, który już ulokował się w moim serduszku, więc śmiało mogę się nazwać BANA.
    Więc jak już napisałam na samym początku, ten comeback bardzo mi się podoba, chociaż po "Tried to Walk" za pierwszym przesłuchaniu nowego utworu miałam bardzo mieszane odczucia. Jednak gdy wyszedł teledysk i powrót podziałał na mój zmysł słuchu i wzroku jednocześnie to na starcie się zakochałam. Piosenka bardzo pozytywna, mimo że tekst aż tak optymistyczny nie jest, bo mówi o oszustwie dziewczyny, ale ok. Przyjemnie się słucha, chociaż tak jak napisałaś przez zmiksowanie 3 utworów w jedno na początku (podobnie jak "I got a boy") nie byłam przekonana. Jednak Jinyoung'owi jako twórcy jestem w stanie wybaczyć wszystko. Teledysk jest bardzo kolorowy i zabawny, scena z Baro w windzie jest świetna. Wszystko jest zrobione raczej symbolicznie, jeśli chodzi o związek z tekstem (dziewczyna oszukuje chłopaków, wiec po prostu śledzą ją, próbują przerwać spotkanie z nowym nabytkiem i mu "trochę" nawtykać).
    Ogólnie chyba w całej dyskografii B1A4 byłoby ciężko znaleźć jakiś utwór, który mi się nie podoba, o ile to możliwe. Piosenki w większości są bardzo pozytywne, tak że uśmiech sam pojawia się na twarzy, ale nie brakuje naprawdę pięknych ballad. Do tego chłopcy są świetni. Uwielbiam ich zachowanie, do tego każdy odznacza się jakimiś szczególnymi zdolnościami i to jak wzajemnie się wspierają. Widać, ze moja miłość nie ma końca, dlatego skończę to wychwalanie ich, bo kolejna oda mi wyjdzie. W każdym razie też bardzo się cieszę, ze WM daje im możliwość ingerencji w utwory, teksty piosenek i płyty, jednocześnie dając im możliwość rozwoju.
    Może jeszcze krótko comeback Shinee. Wiec piosenka mi się podoba, póki nie przychodzi czas na refren, który w ogóle uważam za nieudany (połączenie 2 piosenek, dość nietrafne jak dla mnie). Soł...mój odtwarzacz jej nie ujrzy. Do tego nagrywanie bez głównego wokalu? No tylko SM tak potrafi, chociaż cieszę się, że Taemin miał okazję się wykazać. Co jeszcze. Podobają mi się stylizacje chłopaków, szczególnie tego wspomnianego wcześniej, chociaż za wersją MAN nie przepadam.
    Jeśli chodzi o debiut History to uważam, że z chłopaków naprawdę będzie coś porządnego, ale ta piosenka mnie wynudziła nieziemsko, do tej pory jak o niej pomyślę to ziewam. Mam nadzieje, że chłopaki trochę się ożywią nawet jeśli ich koncept opiera się głównie na balladach, bo podobnie jak ty jestem fanką raczej szybkich smętów, chyba że faktycznie wokal tak mnie uwiedzie, że nawet jakby osoba śpiewała "Majteczki w kropeczki" to bym latała w chmurach ze szczęścia. Jednak oni mają wokale...przeciętne, dobre, ale niczym się nie wyróżniają i nudzą.
    Jeju jaka ja krytyczna.
    I ostatni punkt programu to COMEBACK EXO, który ma nastąpić już po krótkich reklamach. Jutro w nocy (czyt.jakoś 3 podobno, naszego czasu) wychodzi teaser!!!! A chłopaki wracają z pełnym albumem!!! Zatytułowanym XOXO, czyli w wolnym tłumaczeniu Kiss&Hug. Wiec ja już skaczę z radości i krzyczę wniebogłosy. Doczekaliśmy się!
    Ogólnie jak zawsze dobra notka, nienachalna, zostawiająca ostateczną opinie nam, co się chwali.
    W ogóle już jestem ciekawa jak ocenisz nowy koncept oraz piosenkę EXO i właściwie liczę na notkę, ale zobaczymy jak to wyjdzie XD Mam nadzieję, że się nie zawiedziemy i naprawdę nas zaskoczą czymś naprawdę dobrym.
    Wiec XOXO ;) /Emiko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah, to EXO, EXO. Wszyscy szaleją, istna euforia w internetach. Ale się cieszę, że pełny album (bo raz: ich pierwsze mini bardzo przypadło mi do gustu, a dwa: czekam na piosenki, których jeszcze nie wydali, a były pokazane w teaserach do debiutu). I jeszcze przez pierwsze pół roku mają występować razem, bez podziału na K i M. <3
      Na razie te zdjęcia promocyjne straaasznie mi się podobają i co było do przewidzenia cieszę się jak debil z tego comebacku (czuję w kościach, że tyle czekania nie pójdzie na marne)! Chociaż mam wrażenie, że EXO lekko zmienią swój wizerunek.
      Ale i tak zakładam, że jeśli pojawi się recenzja nowego teledysku (a na pewno się pojawi) to będę wszystko wychwalać pod niebiosa jak w przypadku Infinite :)

      Usuń
    2. O też czekam z utęsknieniem na piosenki z teaserów. Po prostu marzą mi się one na tym albumie. A internet fakt, szaleje. EXO jest już wszędzie. Jeszcze przed debiutem podbijają świat. Jak dla mnie SM naprawdę dobrze to rozegrało, bo teraz jest tak wielkie zainteresowanie chłopakami, jak nigdy nikim, chyba. I też sie cieszę, że będą promowali się razem. Yay!
      Oleander ja chyba też tak będę wychwalała. Za długo na to czekałam, aby teraz narzekać, chociaż do stylizacji chłopaków, a szczególnie fryzur mogłabym się baaaaaardzo przyczepić (chyba tylko Kai'a, Sehun'a i Chen'a bym oszczędziła) /Emiko

      Usuń
    3. O racja, te niektóre fryzury to jakaś paranoja, co prawda oni i tak są piękni bez względu na wszystko (trochę fangirl ze mnie), ale jednak..
      Fryzura Laya [*]
      Biasa mi popsuli, jak mogli ;_:

      Usuń
    4. Teoretycznie ładnemu we wszystkim ładnie, no ale...
      Ze mnie fangirl też jest!
      No Baekhyun, Kris, Chanyeol i Lay to jakieś chodzące pomyłki z tymi fryzurami! Tak ich ściąć...masakra. Lay miał taką piękną grzywę, Chanyeol piękne, rude loczki, Kris w tym blondzie ja model wyglądał, a Baekhyun...po prosty wyglądał o niebo lepiej niż teraz.
      Chociaż fryzura Luhan'a w teaserowych zdjęciach też woła o głowę fryzjera. Już ja ze swoimi kiepskimi umiejętnościami manualnymi lepiej bym to zrobiła!!!!!!
      Cieszę się tylko, ze Kai'a nie zepsuli. Chyba jako jedynego z takich moich ulubieńców nad ulubieńcami, resztę skrzywdzili./Emiko

      Usuń
  6. Szczerze mówiąc z tych wszystkich comebacków najlepszy, moim skromnym zdaniem, mają 2PM. Nie jestem jakąś fanką tego zespołu, nie znam też zbyt dużo ich piosenek, szczerze mówiąc mam też problemy z rozróżnieniem poszczególnych członków, ale nadrobię to na pewno, bowiem i Comeback When You Hear This Song (wpisywanie tego za każdym razem jest naprawdę męczące...) i A.D.T.O.Y, a także cała reszta piosenek wywarły na mnie ogromne wrażenie.
    Jeśli natomiast chodzi o Shinee, to powiem jedynie tyle, że Dream Girl jest piosenką, do której często wracam, podczas gdy Why So Serious nie udało mi się do tej pory wysłuchać w całości. Wiadomo... co kto lubi.
    B1A4 zaskoczyło mnie w bardzo przyjemny sposób i mogę śmiało powiedzieć, że moje uwielbienie do nich znowu trochę wzrosło.
    A jeśli chodzi o History to pewnie na dłużej się przy nich zatrzymam. / Lena

    OdpowiedzUsuń
  7. śmieszne jest to ze Kevin występuje gościnnie,ale cały czas tylko jego poskazują XD

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam muzykę 2PM, te piosenki są świetne. :D

    OdpowiedzUsuń