Recenzja teledysku - CL - The Baddest Female (나쁜 기집애)

Może to już wiecie, ale nie ukrywam, że jestem totalnym fangirlem 2NE1. Tak jak w przypadku męskich zespołów trudno jest mi wybrać ten ulubiony i mam kilka takowych na swojej liście, to jeśli chodzi o girlsbandy, moim zdecydowanym numerem 1 jest właśnie 2NE1. Zawsze zastanawiało mnie, czemu liderka grupy nie miała jako pierwsza swojego solowego utworu (Bom ma już dwa, a Dara jeden), bo CL jest niezłą raperką, skacze po scenie z niewyczerpanymi pokładami energii, dobrze zna angielski i zdecydowanie jest na bieżąco z obecnymi trendami i lubi bawić się modą. Idealny materiał na solową artystkę. I formalnie tak miało być, ale ostatecznie YG przyłączyło ją do 2NE1. Oczywiście nie mam nic przeciwko temu, bo jako liderka zespołu sprawdza się bardzo dobrze.
Tak więc, nie trudno odgadnąć, że z niecierpliwością czekałam na jej solową aktywność. Co prawda, myślałam, że będzie to cały album i na chwilę obecną jestem jeszcze bardziej rozczarowana z tego powodu, ale o tym za moment.


MUZYKA
Niestety tu muszę trochę ponarzekać przez pierwsze wrażenie jakie zrobiło na mnie The Baddest Female. CL wydała jeden solowy singiel, więc tylko nim musimy się nacieszyć. Jak na taką charyzmatyczną artystkę możemy spodziewać się jakiegoś epickiego hitu. Za produkcją tej piosenki stoi Teddy (ten co zajął się większością albumów 2NE1) z czego bardzo się cieszyłam, bo uwielbiam elektroniczny pop w jego wydaniu i cenię go jako producenta. Mam dość ciekawy stosunek do tego co robi, bo zazwyczaj na samym początku jego utwory mnie nie porywają. Dopiero gdzieś po 5 przesłuchaniu zaczynam się nimi cieszyć po to żeby po 10 się zakochać. I tutaj było podobnie. The Baddest Female z początku trochę mnie rozczarowało. Piosenka jest niezła, typowo hip-hopowa z prostym bitem w tle i w miarę chwytliwym, powtarzalnym hookiem. Jednak sprawia wrażenie niespójnej. Ja to odbieram jako swego rodzaju interpretację tego modnego obecnie stylu w k-popie polegającego na połączeniu kilku piosenek w jedną. Tak jak nie mam nic przeciwko dubstepowym przerywnikom w utworach, to tutaj wprowadziło to pod koniec piosenki lekki chaos. Myślałam, że CL wyda jakiś bardziej imprezowy, energiczny kawałek (taką na przykład hip-hopową wersję I'm The Best) i chyba nie tylko ja spodziewałam się produkcji w tym stylu.
Jednak od kiedy oswoiłam się z The Baddest Female, słucham tego utworu bez przerwy. Podoba mi się i ma w sobie coś uzależniającego. Chociaż część mnie nadal sądzi, że bardziej pasuje jako jedna z promocyjnych piosenek z całego albumu. Od samego singla, w dodatku debiutanckiego, oczekiwałam czegoś innego.


TEKST
Po tytule nie trudno się domyśleć, że CL rapuje o swoich atutach i o tym jaka jest charyzmatyczna i najlepsza ze wszystkich. Z tekstu bije pewność siebie i przekonanie o swojej wartości. Ale w końcu to CL, więc nie możemy mieć jej tego za złe. Główną i powtarzaną co jakiś czas frazą jest Nan nappeun Gijipae (난 나쁜 기집애) czyli Jestem złą dziewczyną. Później często pojawia się zwrot eonni (언니), który w połączeniu z pytaniem Where my bad girls at? i dedykacją pod koniec (This is for all my bad girls around the world) daje nam do zrozumienia, że cały tekst jest skierowany do damskiej części fandomu. Pod koniec CL mówi nam, że bycie złym (not bad meaning bad but bad meaning good, you know) może być bardzo satysfakcjonujące (Let'em know how it feels damn good to be bad). Czytałam, że większość Koreańczyków zarzuca jej zbytnie "bełkotanie" podczas wymawiania koreańskich słów, przez co to co tekst jest niezrozumiały. Nie znam na tyle koreańskiego, żeby móc to ocenić i nie wiem, czy zwyczajnie się czepiają, a CL ma po prostu taką manierę przy rapowaniu czy jest w tym trochę prawdy.

TELEDYSK
Na początku teledysk zawiera wszystko to, co powinno mieć hip-hopowe wideo. Czyste tło, dużo fikuśnych gadżetów, sporo złota, drogie samochody i inne bajeranckie elementy (ja chcę podświetlaną grę w klasy!). Do tego jest sporo nawiązań do tego o czym CL rapuje. Po drodze przewija się kilku groźnie wyglądających facetów na motorach, G-Dragon bez spodni i Taeyang. Pod koniec (kiedy wchodzi dubstep) następuje zmiana klimatu i zostaje nam pokazana bardziej swojska sceneria, ale oczywiście nadal w odpicowanym stylu. Jest na bogato i bardzo modnie, przez co przyjemnie się to ogląda.

STYLIZACJE
Bez wątpienia CL jest fashionistką, bo lubi bawić się modą i zazwyczaj łączy luźny, hip-hopowy styl z ekstrawaganckimi dodatkami i kobiecymi stylizacjami. W teledysku pojawia się aż 13 różnych outfitów, które idealnie obrazują  jej złożoną osobowość. Mamy uroczą CL, zabawną CL, groźną CL, królową CL, swojską CL i kilka innych. Oczywiście większość ubrań użytych w stylizacjach zostało zaprojektowanych przez dobrego przyjaciela artystki, czyli Jeremyego Scotta, który współpracuje z marką Adidas. Dla mnie wszystkie te stroje są genialne (mój faworyt to zapinana pod szyją, asymetryczna koszula w czerwoną kratę w połączeniu z szerokimi spodniami dresowymi, sportowymi butami z wielkim napisem adidas i bandamką na głowie) i są głównym atutem tego teledysku. Jeśli ktoś się tym interesuje, to naprawdę przyjemnie będzie mu się oglądało.


CHOREOGRAFIA
Tutaj CL nie miała dużego pola do popisu, zresztą nie możemy od niej wymagać skomplikowanej czy chwytliwej choreografii, bo raz, że piosenka na to nie pozwala, a dwa, nie o to tu chodzi. Może nie mogę jeszcze ocenić całości (pierwszy występ dopiero w niedziele na Inkigayo), ale po tym co jest przedstawione w teledysku, widzimy, że układ jest niewymagający i zawiera kilka prostych, wpasowujących się w muzykę ruchów. Jest trochę skakania, trochę dougie, trochę bujania się, czyli tak jak to zwykle bywa przy hip-hopowych utworach.




PODSUMOWANIE
Od dawna oczekiwałam tego debiutu i pokładałam w nim wiele nadziei. Mam zaufanie do Teddyego, 2NE1 i właściwie całego YG, więc pomimo początkowego rozczarowania piosenką, uważam, że jest bardzo dobra. Teledysk jest przyjemny w oglądaniu ze względu na wszystkie stylizacje i typowo hip-hopowy przepych. Z całości bije niesamowita pewność siebie i to jest coś, za co kocham CL. Czuję lekki niedosyt i tak jak już mówiłam, bardziej cieszyłabym się z tego utworu jako jednego z kilku promowanych z całej płyty. Na pierwszy singiel dałabym coś bardziej chwytliwego i pod publiczność, ale nadal w stylu YG.


18 komentarzy:

  1. Mam podobne do Ciebie odczucia. Najbardziej podoba mi się ostatnia scena, CL wygląda w niej jak azjatycka wersja Iggy Azalea'i.

    OdpowiedzUsuń
  2. teledysk poprostu fantastyczny ! i faktycznie ta piosenka ma w sobie coś takiego co uzależnia :p Uwielbiam całe 2NE1 a nawet je kocham ale jak sie dowiedziałam że CL bd mieć solowy comeback byłam przeszczęśliwa i po raz kolejny YG odwaliło dobrą robote (i ten GD bez spodni <3 ach XD)
    P.S Uwielbiam Twojego bloga <3 ~zozo

    OdpowiedzUsuń
  3. Przed chwilą to obejrzałam. I nie podoba mi się. W połowie chciałam to wyłączyć, ale wytrwałam. Nie sądzę, że się do tego przekonam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie to trochę w tym drugim gifie choreografii wygląda jak One Of a Kind G-Dragona.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cóż nie jestem fanką 2NE1 i jakoś ich muzyka nigdy nie przypadła mi go gustu, jednak do solowego utworu CL podeszłam z optymizmem i ciekawością, nie zwracając uwagi na swoje odczucia względem muzyki całego zespołu. Niestety próbowałam przesłuchać tą piosenkę 3 razy i ani jeden raz nie przesłuchałam jej całej, tylko wyłączałam w okolicach połowy może? I to z dość sporym bólem głowy. Ogólnie ten rodzaj muzyki mi nie bardzo odpowiada, rani moje uszy. Mam wrażenie, że melodia sobie, a CL sobie, w ogóle to dla mnie nie brzmi za dobrze. Nie będę się tutaj długo wypowiadała, bo raczej nic dobrego bym nie napisała, a nie chce nikomu tutaj za skórę zaleźć. Właściwie żałuję, że utwór, który myślałam, że zmieni moje podejście do 2NE1, tylko jeszcze bardziej upewnił mnie, że raczej ten zespół i ja nie jesteśmy dla siebie stworzone./Emiko

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak juz pisalam na kstar dla mnie ta piosenka to klapa ... oczekiwalam wiecej od CL.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie przepadam za 2NE1, a za CL szczególnie. Nie wiem czemu, bo przecież nie jest taką złą raperką. Od samego początku miał duże wymagania co do tej piosenki! CL to przecież jedna z największych gwiazd Korei: charyzmatyczna, inna, fashion icon itp. Naprawdę myślałam, że mnie zaskoczy, a to mi przypominało i tak "I am the best". Mam wrażenie, że pojawia się także zwrot z tej piosenki "naega jeil jal naga". Ale nie jestem pewna.
    Ale naprawdę zaskoczył mnie sam producent... Kocham go jako producenta, ale tym razem jestem rozczarowana.
    Tak czy inaczej oczekiwałam czegoś innego od CL, a wyszło tak... pospolicie. Chyba nie mi jedynej utwór przypomina "One of a kind."
    Dalej mam wrażenie, że muzyka 2NE1 i ja nigdy się nie polubimy.
    Ale CL ma u mnie plusa za Smoka bez spodni! xD
    Nie chcę urazić żadnego Blackjacka, naprawdę. To tylko moje odczucia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi się teledysk strasznie podoba! Stylizacja tak samo *_* Po prostu bosko! Uwielbiam pierścionek z napisem "Unnie"! Piosenka będzie mi non-stop chodzić po głowie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jestem fanką 2NE1. Może inaczej,nie znam zbyt wielu ich piosenek i choć te które słyszałam mi się podobają,to nie mogę nazwać się fanką ich muzyki.Ale jestem za to pewnego rodzaju fanką dziewczyn,ich charakterów.Miałam okazję obejrzeć kilka odcinków 2NE1 TV oraz parę ich występów i naprawdę mi imponują.Może dlatego że jest to jeden z tych niewielu żeńskich zespołów które nie wpisują się w przyjęte standardy w świecie kpopu?
    Cóż,jakby to nie było koniec końców i tak mogę powiedzieć jedno - CL mi imponuje.Ma w sobie charyzmę i pewność siebie które zazwyczaj mnie nie przekonują,a wręcz odpychają.Ale kurde!U niej kupuje to w 100% i w dodatku nie wiem dlaczego.A żeby tego było mało,jak na ironie jest to jedna z moich ulubionych przedstawicielek płci pięknej w kpopie.
    Ale czy czekałam na singiel?Trochę,ale niezbyt zaprzątałam sobie tym głowę,więc i oczekiwania nie były zbyt wielkie.Mimo to poczułam nutkę rozczarowania.Piosenka za pierwszym razem spodobała mi się,jednak od razu wypadła z głowy.Nie była zła,tylko po prostu gdzieś tam chyba oczekiwałam jednak więcej.Na szczęście po przesłuchaniu piosenki jeszcze kilka razy polubiłam ją.Jest w niej coś,co utkwi w głowie na dłużej,jest na swój sposób chwytliwa,ale w moim przypadku nie od pierwszego razu.
    Natomiast sam klip spodobał mi się od pierwszej chwili.CL wygląda w nim naprawdę świetnie,aż chce się rzec że wygląda jak milion dolarów.Po za tym lubię klipy w takim hip-hopowym stylu.W dodatku YG jest jedną z moich ulubionych wytwórni i fajnie widzieć że jej artyści rzeczywiście się ze sobą dogadują i tworzę rodzinę(chociaż tutaj bardziej pasuje określenie gang).Podsumowując,może nie jest to do końca to,czego można by spodziewać się po CL,nie mniej jednak podoba mi się :)
    ~Recipe

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jestem zachwycona. Czekałam na solo CL i od pierwszego przesłuchania kocham ten kawałek! Uważam, że jest w stylu CL. Teledysk też bardzo mi się podoba, do twarzy jej w niebieskich soczewkach :D Teraz pozostaje czekać na album :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przesłuchałam tę piosenkę tylko ze względu na to, że napisałaś, że był tam GD bez spodni xD
    i moim zdaniem piosenka jest w stylu YG ;)
    Jest podobna do Michi Go, Vrayon albo Turn It Up :3
    Jednakże fajna, polecam :P ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jestem wielką fanką 2ne1, jednak solo CL mnie baardzo rozczarowało. Piosenka dla mnie beznadziejna, wysłuchałam ją z 3 razy, ale do teraz nie mam pojęcia, jak ona leci, nie ma w sobie nic, co wpadnie w ucho od pierwszej sekundy. Dla mnie ten klip i cała piosenka to po prostu żeńska wersja G-Dragona, a to chyba nie o to chodzi, by z CL robić "G-Dragona z cyckami". Myślałam, że CL pokaże coś nowego, wszak jest osobą utalentowaną, kreatywną, otwartą, więc myślę, że spokojnie dałaby radę z każdym innym stylem, a pokazała jedynie odgrzanego kotleta po Dragonie, klip jest nieślubnym dzieckiem Crayon i One of A Kind. Plus, w klipie potwornie przypomina mi Fergie z Black Eyed Peas, co mi przeszkadza w podziwianiu jej.
    Wolę CL jako liderkę 2NE1, bo nadal ma swój swag, charyzmę i pewność siebie, ale zarazem jest zabawna, słodka i kochana, a CL solistka zdaje się nazbyt pewna siebie i bardzo "bitchy".
    Nie wiem, czy ten styl został narzucony przez YG, czy CL sama zapragnęła być jak Teddy, GD czy Taeyang i całe to "yg crew", jednak szkoda, ze tak ją kreują, ją naprawdę stać na więcej.
    Nadal jednak mam nadzieję, że jeśli wyda więcej piosenek, to będą się rożniły od The Baddest Female.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeśli chodzi o CL to faktycznie też oczekiwałem czegoś więcej, piosenkę też polubiłem po kilkukrotnym przesłuchaniu, jednak faktycznie sprawia wrażenie niespójnej, część dubstepowa i kończąca piosenkę dla mnie zupełnie nie potrzebna, no i refren "Nan nappeun gijibae" powtarzany po raz setny średnio do mnie przemawia. Najjaśniejszym punktem piosenki jest chyba cały hook - tak, to ta część kiedy CL skacze w klasy i buja się na huśtawce, właśnie ta część, pokazuje jak CL potrafi się bawić muzyką i składa ukłon w stronę k-pop'u i 2NE1 (przynajmniej ja mam takie wrażenie ;).
    Teledysk jak to teledysk, cieszy oko. Mam nadzieję, że mimo wszystko piosenka odniesie sukces a CL zdecyduje się na kontynuację 'liderowania' 2NE1, bo czekam na nie z niecierpliwością ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. A o co chodzi z "gizby"? Jakaś nie obczajona jestem i nie ogarniam co oznacza ten wyraz. Ogólnie byłam nastawiona na co innego, a to co usłyszałam cholernie mi się podoba. Normalnie cały czas to nucę, śpiewam i w ogóle przyjaciółce, która słucha jedynie polskiego hh, bardzo się ta piosenka spodobała (:
    Jeszcze przed chwilą oglądałam kolekcję Jeremiego Scotta i szukałam czegoś na allegro, ale niestety nic nie było, co by mi dziury w kieszeni nie zrobiło. :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie chodziło Ci o to "GIZIBE", które CL ma na pierścionku?
      Gizibe to trochę inaczej zromanizowane (czyli tak jak się czyta) koreańskie "기집애" czyli tytułowa bad girl/zła dziewczyna :)

      Usuń
    2. w końcu, do tej pory mnie to zastanawiało, a zapomniałam sprawdzić komentarze. Dziękuję za odpowiedź :D

      Usuń
  15. Ja powiem krótko,zwięźle i na temat :
    CL<3

    OdpowiedzUsuń
  16. *wchodzi na recenzje*
    'o, kojarzę ta piosenkę, zobaczymy co pisze'
    *czyta z umiarkowanym zainteresowaniem*
    "Przewijają się (...)G-Dragon bez spodni"
    *wytrzeszcza oczy, olewa recenzje i rzuca się na teledysk*

    Piosenka jak dla mnie spoko, fajne outfity (mój faworyt ten sam ;) ), ale przyznam, że mi się strasznie kojarzy z niektórymi utworami GD szczególnie z One of the Kind. Ale słucha się przyjemnie ;)

    Btw, co ja bym dała, żeby być na tyle przekonana o własnej zajebistości żeby o tym rapować całemu światu xD

    OdpowiedzUsuń