Wykorzystywanie seksualne w kpopie

Już nie raz powtarzałam, że bycie idolem to nie jest lekki kawałek chleba. Pomijając już oczywiste problemy i trudności jakimi są trenowanie, konkurencja, ciągłe zmęczenie, bycie pod ostrzałem negatywnych komentarzy i często brak satysfakcji z ciężkiej pracy, to jest wiele rzeczy o które nie podejrzewamy swoich idoli i czasami dzieją się takie sytuacje o których nawet nie chcemy słyszeć.

Oczywiście teledysk BEG nie ma z tym nic wspólnego, potrzebowałam pasującego zdjęcia ^^"
Nie chcę tutaj generalizować, ale nawet jeśli k-pop jest przedstawiany jako ciężko pracujący, niewinni ludzie, którzy po prostu zdrowo ze sobą konkurują, to trzeba pamiętać o tym, że to nie zawsze jest prawda. W przemyśle, gdzie trudno się wybić i naszym głównym atutem jest wygląd, może dojść do ohydnych sytuacji takich jak wykorzystywanie seksualne i sponsoring. To nie nowość, naprawdę. Na całym świecie słyszy się o modelkach, aktorkach i innych "wannabies", które posuwają się do przespania się z kimś, żeby dostać kontrakt czy angaż w nowym projekcie. I Korea to nie wyjątek, tam też dzieją się takie rzeczy. Oczywiście nie chcę przez to powiedzieć, że większość idoli ma takie doświadczenia za sobą i dzięki temu są na szczycie. Nie, chodzi mi o ludzi z mniejszych agencji, którzy czasami nie mają wyjścia. Ale do rzeczy:


Wpadłam na pomysł napisania o tym, czytając jeden z artykułów na Netizenie:

  [Instiz] Ujawniono, że męska rookie grupa świadczyła usługi seksualne.



Nie mogę dojść do tego co to za program, na Netizenie (i zakładam, że na Instizie też) są tylko rzucone te screeny bez wyjaśnienia. Autorka Netizena przetłumaczyła napisy jakie znajdują się na obrazku:

"Prawda na temat usług świadczonych przez celebrytów" 
"To nie ważne, czy jesteś kobietą czy mężczyzną, nawet męskie gwiazdy są narażone" 
"Na przykład, zostało ujawnione, że jeden z męskich rookie zespołów świadczył usługi seksualne swoim japońskim fankom" 
"Świadczenie usług seksualnych vs. otrzymywanie sponsoringu zależy od czasu na jaki podpisało się kontrakt" 
"Warunkiem może być utrzymywanie za pieniądze sponsora przez cały miesiąc" 
"Kontrakty są zwykle tak ustawione, że trzeba się z nimi spotkać 2-3 razy w miesiącu" 
"Więc, kto to może być?" 
"Jak sobie poradzą, jeśli ich nazwiska zostaną ujawnione?"
cr: Netizen Buzz
Niestety nie mogłam się dowiedzieć co to za program i co dokładnie zostano w nim powiedziane. Zakładam, że nic konkretnego, bo już zdążylibyśmy się o tym dowiedzieć. Koreańscy dziennikarze często mówią tylko część z tego co wiedzą, zazwyczaj nazywając poszczególne osoby literkami zamiast ich prawdziwymi imionami. Może nie mogą wszystkiego powiedzieć, może nie chcą, może tak naprawdę nie wiedzą. Tak czy siak, ludzie są zdziwieni, bo to zazwyczaj damskie zespoły podejrzewa się o tego typu działania. Prawdopodobnie dlatego, że (niestety) to kobiety są częściej traktowane jak przedmioty przez mężczyzn, a nie na odwrót. Ale nie ważne o jaką płeć chodzi, takie postępowanie jest straszne i przykre, zważając na to, że większość rookie grup mają średnią wieku poniżej 20 lat. Oczywiście w komentarzach zaczęły się dyskusje i domniemania o jaki zespół może chodzić, ale z taką ilością informacji nie możemy się tego dowiedzieć. Jedynie wiemy, że nie może to być zespół z dużej wytwórni. W ogóle prawdopodobnie są to naprawdę, naprawdę mało znane zespoły, które desperacko próbują się wybić. 
Jednak sama świadomość, że coś takiego ma miejsce daje wystarczająco dużo do myślenia. 


[Instiz] "Odważny dziennikarz" dzieli się historiami o sponsorach girlsbandów


Dowiedzmy się czegoś na temat sponsorów damskich zespołów. Tak jak już wszyscy wiecie, to są ekstremalnie bogaci mężczyźni. Mają wystarczająco pieniędzy i władzy, by wkręcić kogoś do programów telewizyjnych i tym podobnych. Ich majątki składają się z tysięcy i milionów. Większość z nich to prywatni biznesmeni posiadający własne nieruchomości czy chaebole. 
W tych czasach, sponsorzy i celebrytki podpisują między sobą kontrakt na określoną ilość czasu, w którym będą zaspokajać nawzajem swoje potrzeby. Są nawet sponsorzy, którzy pomagają zawiązywać nowe (korzystne) znajomości.
Kiedy debiutuje nowa grupa, jest zazwyczaj jedna osoba, na którą szczególnie jest zwracana uwaga. Obecnie jest to trend w tej branży. Jest jedna grupa, gdzie jedna członkini bezkonkurencyjnie zdobywa popularność w reklamach i ofertach dotyczących ról w dramach - nazwijmy ją "A".
A miała sponsora, który pomógł jej nawet wydać solowy album, który okazał się wielkim hitem, przez co reszta dziewczyn była zazdrosna. Jedna z nich niech zostanie nazwana "B".
B znalazła się na jednym ze spotkań A ze swoim sponsorem i wspólnie się upili. Wtedy B specjalnie uwiodła sponsora A i udało jej się go sobą zainteresować. Ostatecznie A straciła swojego sponsora na rzecz B, której został ufundowany solowy album. Aczkolwiek ta płyta była niewypałem. Nie tyle niewypałem, co prawdziwą porażką! A i B nie są w dobrych stosunkach od tego czasu. 
Kolejna członkini "A" znanej damskiej grupy również podobno miała romans z kompozytorem, co wywołało zazdrość kolejnej członkini "B".
B również uwiodła kompozytora, odnosząc sukces i spotykając się z nim przez rok. Niestety producent zostawił ją dla innej członkini C... i są ze sobą do dzisiaj.
(Shin Dong Yub (T/N: prowadzący program) chciał wyłowić jakieś podpowiedzi, żeby zgadnąć o jakiej grupie mowa, pytając czy są jeszcze dwie dziewczyny w tym zespole. Potem zapytał czy są znane z eksponowania nóg i swoich talii na scenie. Dostał odpowiedź, że są znane z tego i z tego. Są grupą pokazującą swoje seksowne wdzięki i wszystkie członkinie są już dorosłe).
cr:  Netizen Buzz 
Oczywiście tak jak we wcześniejszym artykule i tutaj nie zostało ujawnione o jakie dwa damskie zespoły chodzi. Znów w komentarzach zawrzała dyskusja i padały przeróżne propozycje. O ile do drugiego przypadku można podpasować kilka zespołów z pierwszym jest mały problem, bo według wielu ludzi żadna grupa nie pasuje do wymienionych kryteriów (przynajmniej 3 członkinie (z czego jedna występuje w reklamach i dramach) i 3 solowe albumy, które w określony sposób poradziły sobie na rynku). No i teraz nasuwa się pytanie: Czy dziennikarz to sobie wymyślił, żeby podgrzać atmosferę? A może specjalnie namieszał, żeby nie wydało się o kogo chodzi? W końcu w Korei to częściej wytwórnie mają władzę nad mediami, nie na odwrót. 

No dobra, ale te artykuły to w głównej mierze domniemania, przypuszczenia, może plotki. Jednak jest (chociaż zakładam, że znalazłoby się ich więcej) również sytuacja dotycząca wykorzystywania seksualnego, która niestety musiała mieć miejsce, bo zostały przedstawione konkretne ofiary/sprawcy i oczywiście dowody.

Chodzi mi o bardzo głośną sprawę agencji Open World Enertainment i jej CEO, Jang Seo Woo. 


Możecie kojarzyć tą agencję z takimi zespołami jak X-5 czy The Boss lub ze współpracą z Jun Jinem (Shinhwa). W kwietniu zeszłego roku, Jang Seo Woo (może w tym miejscu warto dodać, że ten pan wcześniej był szefem gangu i właścicielem klubu nocnego...) został aresztowany pod zarzutem napaści, gwałtów i notorycznego wykorzystywania seksualnego artystów i trainee ze swojej wytwórni. Niestety, po przesłuchaniu kilkudziesięciu osób (na początku mówiono o 30 przesłuchanych i ok. 20 ofiarach) i sprawdzeniu kamer wewnątrz budynku w którym znajdowała się wytwórnia, wszystkie okropieństwa, które się tam działy wyszły na jaw. Dyrektor agencji nadużywał swojej władzy od 2010 do 2012 roku wykorzystując seksualnie 6 stażystek (z czego dwie były nieletnie). Kazał (!) też to robić dwóm solowym artystom ze swojej wytwórni (na początku podejrzani byli członkowie The Boss i X-5, ale policja temu zaprzeczyła), którzy podobno odeszli z OWE jeszcze zanim skandal wybuchł. Policja chyba tego nie potwierdziła, ale media mówiły również o tym, że Jang Seo Woo podawał dziewczynom środki odurzające i niektóre sytuacje nagrywał kamerą. Dodatkowo, kiedy trafił do aresztu, groził telefonicznie swoim ofiarom, zakazując im brania udziału w rozprawach sądowych. Na szczęście to go nie uratowało i w tym roku zostało ogłoszone, że zostaje skazany (jedynie) na 6 lat pozbawienia wolności i 40 godzin specjalnych zajęć o wykorzystywaniu seksualnym. Już pominę to, że mimo przyznania się do winy prosił sąd o łagodniejszy wyrok, bo zależy mu na rodzinie, a jego pracownicy bronili go, uważając, że zrobił wiele dla branży muzycznej i należałoby to wziąć pod uwagę podczas wydawania wyroku (co z tego, że gwałcił i molestował nieletnie dziewczyny, ważne, że miły z niego facet, nie?). 


To jest ohydny przykład tego, jak niektórzy wykorzystują swoją pozycję w pracy (bo takie rzeczy dzieją się w każdej branży, nie tylko muzycznej), manipulując niżej postawionymi pracownikami. W tym wypadku były to trainees, które nie mogły odmówić, bo bały się utraty życiowej szansy lub po prostu nie mogły (zakładam, że tutaj w grę wchodził kontrakt). Chociaż sprawa dotyczyła również dziewczyn, które jeszcze nie podpisały umowy z OWE, co pokazuje nam wypowiedź jednej ze stażystek tej agencji: 
Rozmówczyni opowiedziała "The Good Day - Entertainment News" o okropieństwie jakiego doświadczyła będąc trainee: "Na przesłuchaniu, CEO kazał mi uwodzicielsko zatańczyć przed nim. Myślałam, że będzie chciał zobaczyć jaki talent posiadam, ale to było naprawdę dziwne. Byliśmy w zamkniętym pokoju. Kiedy skończyłam tańczyć, powiedział mi, żebym usiadła. Zrobił tak, żebym położyła swoje nogi na jego i kazał mi powiedzieć co czuję w tym momencie."
Dziewczyna mówiła również o tym jak została zawołana na zagadkowy trening w nocy: "Było ok godziny 21, kiedy CEO zawołał mnie do środka. Wszystkie światła, oprócz tych w gabinecie dyrektora były zgaszone. Weszłam tam i zobaczyłam jego i jeszcze innego faceta, który twierdził, że jest bardzo znanym agentem. Myślę, że to ten agent kazał mi zdjąć ubranie. Kiedy odmówiłam, powiedział "Tyle dziewczyn się na mnie rzuca. Teraz odrzucasz od siebie prawdziwy łut szczęścia." Zareagowałam spokojnie, a wtedy on zadzwonił do innej agencji, gdzie trenowała moja znajoma. Powiedział osobie po drugiej stronie: "Ta dziewczyna nie ma w ogóle talentu. Jest tak dużo dziewczyn, które są chętne, żeby się na mnie rzucić nago."
Stwierdziła, że nie mogła dalej znieść czegoś takiego, więc wyszła z gabinetu, cała we łzach. Jednak ten koszmar się nie skończył. "Wyszłam z pokoju i czekałam na windę. Wtedy CEO podszedł do mnie i zaczął mnie dotykać, złapał mnie za tyłek, mówiąc "Myślisz, że możesz zostać piosenkarką od tak?". 
Rozmówczyni dodała, że po tym incydencie poddała się i zaprzestała realizowania marzeń o byciu piosenkarką. 
cr: Asian Junkie
Ona odmówiła, ale ile dziewczyn mogło się zgodzić na coś takiego pod presją marzeń o karierze? Ile można poświęcić na rzecz własnej ambicji? I czy to właściwie jest prawdziwe poświęcenie czy pójście na łatwiznę. Nie wiemy, czy przez takie "przesłuchania" w ogóle przechodzą utalentowane dziewczyny. Być może właśnie te bez talentu, które tak boją się o swój start i o to czy się wyróżnią, że posuwają się do takich czynów, zamiast odmówić i próbować dalej w innej wytwórni. W końcu te utalentowane powinny być pewne swoich umiejętności i wierzyć w siebie... jednak czy po takim doświadczeniu ta wiara nie zostaje całkowicie zburzona? W końcu czymś takim ktoś w twarz mówi im, że nie nadają się do niczego tylko do zaspokojenia mężczyzny.
Jedak to nie koniec. Po ogłoszeniu aresztowania Jang Seo Woo, ludzie przypomnieli sobie o pewnej historii. Dwa lata wcześniej, jeden z członków zespołu The Boss (lub też D-NA, przypominam, że należeli wtedy do Open World Entertainment), Karam, wyznał, że z powodu swojego bardzo dziewczęcego wyglądu był molestowany przez starszych mężczyzn:
 "To właśnie dlatego nie lubię jak zbliżają się do mnie starsi faceci, żeby mieć ze mną nawet nieznaczny kontakt fizyczny. Może nie aż tak, że odpycham ich od siebie, ale nie czuję się wtedy komfortowo. Było wiele nieprawdopodobnych sytuacji, przez które musiałem przejść. Mam mnóstwo historii z którymi mógłbym się podzielić, jeśli pojawiłbym się w Strong Heart (T/N: program rozrywkowy w którym gwiazdy opowiadają o swojej przeszłości i ujawniają różne przykre sekrety ze swojego życia) jako gość."
cr: news.AsiaOne

Ponieważ Karam nie powiedział za dużo, a właściwie tylko sugerował najgorsze, ludzie nie brali jego słów do końca na poważnie. Bardziej zrozumieli to jako fakt, że chłopakiem po prostu interesują się starsi faceci (co dla mnie jest już wystarczająco ohydne), niż że faktycznie doszło do czegoś okropnego. Pojawiły się nawet komentarze oskarżające chłopaka o kłamstwo i próbę zwrócenia na siebie uwagi (bo to było w okresie, kiedy chłopcy debiutowali). Skandal jaki wybuchł dwa lata później może stawiać to wyznanie w innym świetle. Chociaż przypominam, że policja oświadczyła, że żaden z członków The Boss nie brał w tym udziału, zresztą to jest grupa, która ostro promuje się w Japonii, a nie w Korei.

To nie jedyne wyznanie, które ukazało się po skandalu z OWE, tutaj mamy wypowiedź byłego managera o sponsoringu w branży rozrywkowej: 
Były manager, który pracował w branży przez lata, zrobił krok do przodu i spotkał się z reporterami, żeby ujawnić: "Oprócz skandalu z Open World, jest jeszcze profesjonalny agent, który zapewnia sponsorom usługi seksualne. Kiedy w przeszłości pracowałem jako manager jednej z celebrytek, otrzymaliśmy propozycje $263,365 za 6 miesięcy usług, które polegały na jednej albo dwóch nocach w miesiącu i jest to zorganizowane tak, że dostajesz połowę zapłaty na pierwszym spotkaniu i resztę po sześciu miesiącach". 
Kontynuował: "Nie wiem jak ten agent znalazł mój numer. Przedstawił się jako sekretarz jakiegoś miejsca, ale wiedziałem, że to nie była prawda. Spotkałem się z nim, żeby dowiedzieć się co właściwie ode mnie chce i on przyjechał Mercedesem, mając na sobie drogi garnitur, zegarek i buty. Oferta to ok. $61,452 dolarów za miesiąc i była to kusząca propozycja, szczególnie dla małych wytwórni. Oczywiście, nie zgodziłem się, mówiąc mu, że jestem w tej branży za długo i że nie mógłby ubezpieczyć mojej życiowej kariery czymś takim."
Manager dodał również: "Wtedy agent próbował zrobić kolejny interes, mówiąc, że jeśli się zgodzimy na kontrakt, przyśle pod naszą wytwórnię Mercesa E20, zapisanego na moją osobę. Twierdził, że jeśli te 6 miesięcy będzie dobre, doda premię na cały rok. Po roku zaproponuje kilka umów na reklamy dla aktorek". 
cr: Asian Junkie
W tej sprawie wypowiedziała się również jedna z aktorek, wyznając, że "podziemny" sponsoring i prostytucja (nazywając to po imieniu) w tej branży to żadna nowość:
Zarzuty, jakoby starsi urzędnicy państwowi i potentaci biznesowi mieli wiele razy spotykać się z celebrytkami w barach wywołują ostatnio poruszenie. 20-letnia aktorka  wyznała nam, że takie incydenty zdarzają się często w koreańskiej branży rozrywkowej. 
Aktorka, która zadebiutowała ponad dwa lata temu wspomina jak jeden z dyrektorów programu telewizyjnego zaproponował jej przespanie się z nim w zamian za wystąpienie w serialu. 
W wywiadzie dla CBS Radio wyznała, że powiedział jej: "Jestem chętny zrobić z ciebie Kopciuszka. Czy ty byłabyś chętna zrobić coś dla mnie?" Prosząc o anonimowość, powiedziała nam, że podobne rzeczy zdarzają się często w branży. 
Patrząc na rzekomy gwałt CEO wytwórni na stażystkach, powiedziała, że to nic dziwnego, że coś takiego miało miejsce. "Słyszałam o podobnych incydentach wiele razy". Wyznała, że była molestowana przez potentata biznesowego na kolacji. Urzędnicy z jej agencji powiedzieli jej, że będą mieć kolacje z prezesem o nazwisku Han. Podczas tej kolacji prezes dotykał jej uda. 
Wyznała, że zdarzało się wiele sytuacji gdzie aktorki odbywały stosunek płciowy z kimś w zamian za "pomoc finansową". "Słyszałam o wielu przypadkach, gdzie dostawały pieniące, mieszkania albo samochody. Właściwie to aktorki potrzebują dużo pieniędzy. Więc może trudno im się oprzeć."
W odniesieniu do pogłosek o celebrytkach obsługujących CEO i starszych urzędników rządowych w barach w południowym Seulu, powiedziała "Często o tym słyszę. Jedne z nich siadają na kolanach mężczyzn jak tylko wejdą do pokoju." 
 cr: Asian Junkie 

Tutaj już chyba nie można mówić o ofiarach, bo to jest już wybór. Możesz zgodzić się na takie traktowanie w zamian za korzyści finansowe, albo próbować odnieść sukces i zarabiać pieniądze własnymi siłami. Stracić do siebie szacunek w zamian za możliwość wybicia się? Jak widać dla niektórych kusząca propozycja. Ale czy ktoś taki będąc na szczycie będzie się z tego cieszyć przypominając sobie na czym ta kariera była budowana? A może jednak czasami jest to zasługa managera?
____________________________________

Ogólnie kiedy zabierałam się za ten temat nie myślałam, że znajdę tyle różnych historii. Faktycznie, to nie nowość w branży gdzie bardzo liczy się wygląd i pieniądze. Można nawet powiedzieć, że niektóre sytuacje są wręcz naturalnym zjawiskiem. Problem jest jednak wtedy, gdy ktoś nie zgadza się na takie traktowanie i zostaje do tego zmuszony. Przez kontrakt, przez managera, przez CEO wytwórni. Niektóre ofiary nie chcą się wycofać, niektóre z bólem godzą się na wykorzystywanie, a inne boją się wyznać prawdę. Ludzie dziwnie podchodzą do takich afer. Kiedy były ogłaszane rankingi na największy skandal 2012 roku wygrywała afera z Eunhyukiem i IU zamiast sytuacji jaka miała miejsce w Open World Entertainment. Kiedy managerowie i urzędnicy z tej wytwórni doszli do głosu, przepraszali za zamieszanie, za postawienie agencji w złym świetle i za szkodę jaką CEO mógł wyrządzić całemu Hallyu Wave. Ale zero przeprosin dla ofiar. W Azji agencje i gwiazdy nie chcą się przyznawać do takich sytuacji, bo raz, to się zawsze działo i dziać będzie, a dwa, osoba zgwałcona czy molestowana nie będzie wzbudzała współczucia. Wtedy niewinność pryska jak bańka i taka wykorzystana dziewczyna (czy też chłopak jak mogliśmy się dowiedzieć) jest postrzegana w raczej negatywny sposób.
Ale kto brał udział w tym precedensie i kto ma takie doświadczenia za sobą, możemy się już tylko domyślać. Jedno jest pewne: show biznes to nie taka czysta i przyjemna branża jak nam się może wydawać. 

16 komentarzy:

  1. Wiedziałam o takich incydentach,ale nie spodziewałam się ,że chłopcy też mogą być ofiarami czegoś takiego. Jest mi bardzo żal tych wszystkich osób,które siłą są do tego zmuszane. Ale to już szczyt żeby za osiągnięcie sukcesu świadczyć takie usługi. Dziwi mnie też niesprawiedliwość ze strony prawa. Jak za takie okropne rzeczy, które zrobił Jang Seo Woo , można przyznać 6 lat? Dziękuję ci za ten post , bo można było się dużo dowiedzieć :3

    OdpowiedzUsuń
  2. może taki ich styl bycia że chowają takie skandale? "największy skandal 2012 roku wygrywała afera z Eunhyukiem i IU zamiast sytuacji jaka miała miejsce w Open World Entertainment" ludzie z całego swiata interesują się kpop a koreańczycy może chcą uchodzić za spokojny naród.
    oglądałaś kiedys wystepy młodych zespołów żeńskich przed żołnierzami??? boże jakie to czasami jest żałosne jak ci faceci się podnie**ją i dziwić się ze wszystkie zespoły idą w seksowne koncepty
    to okrutne oczywiście co się dzieje i ze wogóle to się dzieje ale każdy/a mlody/a koreńczyk/-anka maży o zostaniu idolem i pewnie niektórzy z nich zgodzą się na to by tylko dostac to o czym marza ........ to straszne

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie zdziwił mnie fakt że i w kpopie znalazło się miejsce dla takich przypadków.Wręcz przeciwnie,to właśnie tego spodziewałam się po koreańskim show-biznesie.Nigdy jednak nikt nie potwierdził moich obawa co do tego,aż do dzisiaj.

    K-pop jest światem niemalże idealnym.Grzeczne dziewczyny i mili chłopcy,młodsi zwracają się do starszych z szacunkiem,zaś starsi zajmują się tymi młodszymi.Skandali nie ma prawie w cale,a jak już są to większość i tak dla nas,ludzi z zachodu,jest czymś czego skandalem w pełni nazwać nie można.Ale nie jest sztywno,co to to nie!Humoru też nie brakuje.Zabawne variety,kolorowe teledyski,piosenki z chwytliwą radosną melodią.Tak,kpop to jest idealny,z początku.Zapoznając się z tym światem trzeba być przygotowanym na to,że w Korei,choć czasami trudno w to uwierzyć,w gruncie rzeczy mieszkają ludzie tacy jak my.Ich spojrzenie na świat jest może nieco inne,może nawet bardzo,ale człowiek to człowiek,wszędzie znajdzie się ten miły,ten głupi i ten zboczony.Korea nie jest wyjątkiem dla tego zapoznając się z kpopem należy zdawać sobie sprawę że nic nie trwa wiecznie i że nie ma rzeczy idealnych.Szybko można zauważyć że k-pop nie jest taki niewinny jaki z początku się wydaje.
    Niestety jak widać wykorzystywanie seksualne jest obecne wszędzie.Występuje mniej lub bardziej intensywnie,ale występuje.No właśnie,tu mnie coś w przypadku Korei zdziwiło.Wydawało mi się że takich przypadków jest mniej,a tu okazało się że jest ich całkiem sporo,a to przecież tylko te które wyszły na jaw.Kto wie ile jest jeszcze tych nie ujawnionych?Sądzę że więcej,i to dużo więcej niż możemy sobie wyobrazić.
    Z jednej strony mam managerów,CEO,agentów i jeszcze bóg wie kogo,którzy molestują osoby pragnące sławy.Ktoś może powiedzieć że ofiary są tu same sobie winne,bo przecież nikt ich nie zmusza,ale moim zdaniem takie myślenie nie jest do końca dobre.Ofiarami są przecież najczęściej osoby młode,pragnące sławy,czy też takie o słabym charakterze które nie mają odwagi sprzeciwić się oprawcy,czy też wyjawić komuś co się dzieje.A druga strona?Najczęściej jest to ktoś dorosły,nie głupi,ktoś kto liczy się w społeczeństwie.Tej osobie z łatwością idzie grać na ludzkiej psychice,tym bardziej że ich ofiary w takich sytuacja zapewne niewiele myślą.Poza tym,nawet jeśli któraś z ofiar zachowała resztki rozumu to raz że oprawca jest silniejszy,a dwa że przecież nie obiecuje czegoś niemożliwego.Czy w słowach "Jak się ze mną prześpisz to zadebiutujesz" jest coś podejrzanego czy nierealnego kiedy wypowiada je CEO?Znajdą się tacy co uciekną,inni spróbują,lecz bezskutecznie,a jeszcze inni się zgodzą,bo będą zaślepieni możliwością spełnienia marzeń.Ale czy można ich za to winić?Nawet jeśli się godzą,to przecież nie tak że sami idą i to proponują.Decydują się na to pod presją,nie myśląc całkiem trzeźwo.Cały czas jest tu ofiara i oprawca,który nadużywa swojej władzy.
    Następnie mamy przypadki kiedy ofiarami są tu trochę właśnie tacy agenci czy managerowie.Brzmi to może dziwnie i śmiesznie,jednak ja myślę że i takie sytuacje mogą mieć miejsce.Jest w końcu wiele osób które pragną o zostaniu idolem,aktorem czy po prostu są żądni sławy i pieniędzy.Załóżmy że młoda kobieta,w dodatku seksowna,proponuje takiemu liczącemu się w przemyśle rozrywkowym mężczyźnie,że będzie świadczyć mu usługi seksualne,w zamian za to,że ten ją wypromuje.To facet sobie myśli że skoro może to zrobić,to czemu nie skorzystać?Ok,obie strony mają z tego korzyści.Ale teraz w miejsce młodej kobiety,wstawmy nastolatkę,16 lat,która robi to samo.Tu już mężczyzna ponosi większą odpowiedzialność,dlatego zapewne odmawia.Tylko że pojawia się problem,bo dziewczyna nie odpuszcza i kusi go na wszelkie sposoby,aż w końcu ten się poddaje.Mężczyzna wie że robi źle,ale kurde,co miał biedny zrobić?Dziewczyna ładna,chętna i prosi o coś co on może jej zapewnić bez większego wysiłku.Nieletnia?Co z tego?Bo facet w takiej sytuacji myśli może trzeźwo?A gdzieżby tam.Co prawda wątpię by takie rzeczy zdarzały się często,jednak prawdopodobieństwo że w ogóle się zdarzają jest stosunkowo duże.Cdn.
    ~Recipe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co z osobami które już zadebiutowały?
      Weźmy tu na przykład żeńska grupę.Zespół sobie radzi całkiem nieźle,wszystko fajnie,aż tu nagle do jednej z członkiń przychodzi manager i mówi że albo się z nim prześpi,albo wyleci z grupy.I tak z każdą dziewczyną.Jedne ulegną,drugie nie.Choć pewnie większość ulegnie.Tutaj już nie mówimy o tym że ktoś jej coś obiecuje,ona już przecież ma to co chciała.Sprawa tyczy się tego czy uda jej się to zatrzymać.Jasne,w tej spawie można powiedzieć więcej.To jest już przypadek o którym można dyskutować naprawdę dużo,ale ja chcę dać tylko pewien zarys sytuacji,która może mieć miejsce.Nawet nie ta konkretna,a inna,podobna.Bo skoro wytwórnia często zmusza członkinie girlsbandów do noszenia skąpych strojów,to czemu nie może zmuszać i do takich rzeczy?Wiem,że jedno nie równa się drugiemu,ale na pewno bardziej przybliża do takich podejrzeń niż od nich odciąga.

      Jeszcze jedno,fakt że chłopcy też padają ofiarami czegoś takiego mnie nie dziwi,aczkolwiek nieco przeraża.Nie twierdzę że normalne jest gwałcenie kobiet,a facetów już nie,nigdy w życiu.Jednak w państwie gdzie różnica między kobietą a mężczyzną jest wyraźnie zaznaczona,i to właśnie faceci są płcią która ma władze,fakt że i oni padają ofiarami wykorzystywania seksualnego jest co najmniej zastanawiający.Zapewne większość z nich jest wykorzystywana przez drugiego mężczyznę,a to też nie wydaję się normalne.Nie mam nic do homoseksualistów,ale skąd tylu miało by się ich nagle znaleźć w Korei na wysokich stanowiskach w branży rozrywkowej?I to w dodatku takich,którzy chętnie wykorzystają młodych chłopców(o,w dodatku zapędy pedofilskie)!Coś mi tu nie gra,ale może lepiej żebym ja się już nad tym nie zastanawiała,bo patrząc na to co ja tu wypisuje,to aż strach pomyśleć co jeszcze wymyślę.

      W każdym razie pamiętajmy że to nie tak że każdy tam każdego gwałci.Mówimy o sytuacjach które zdarzają się,może nawet często,ale wciąż są tą sytuacje o których powiedzenie że mają miejsce na porządku dziennym to spore wyolbrzymienie.

      A,jeszcze sprawa skandalu roku 2012.Dla mnie to nic dziwnego (coś dzisiaj mnie nic nie zaskakuje...)że wygrała sprawa IU i Eunhyuka. Jakby nie spojrzeć IU jest(była) narodową siostrzyczką,a tu nagle takie coś.Sprawa dla mnie trochę wyolbrzymiona,jednak pamiętam że bardzo dużo się o niej mówiło.Natomiast sytuacja jaka zdarzyła się w Open World Entertainment była na pewno czymś okropnym i Koreańczycy pewnie też tak o niej myśleli i współczuli ofiarom.Pytanie jednak czy była szokująca.Raz że Open World Entertainment nie jest wielką,znaną wytwórnią której zespoły osiągnęły duży sukces.Dwa,zapewne większość ludzi zdawała sobie sprawę z tego że coś takiego mogło mieć miejsce.Nie jest to coś o czym ludzie chcą mówić,bo w końcu to coś okropnego,niemniej jednak kiedy takie rzeczy dzieją się w show-biznesie ludzie nie są tym tak zszokowani.To skandal że CEO dopuszcza się czegoś takiego,tylko czy to skandal którego ludzie w ogóle by nie podejrzewali?Nie.I zapewne dlatego że jest to coś strasznego,ale w show-biznesie obecnego od lat,nie zostało to przez ludzi uznane za skandal roku 2012.I choć nie mam pojęcia po co to napisałam,to takie jest moje zdanie na ten temat i jakoś tak chciałam się i na ten temat wypowiedzieć :) Cdn.(przepraszam,ja naprawdę nie mogę pojąć tych ograniczeń,skoro nie napisałam wcale tak dużo,w każdym razie to ostatnie jest krótkie)

      ~Recipe

      Usuń
    2. Ode mnie to wszystko.Pisałam to chyba godzinę żeby miało to jako tako ręce i nogi.Dlatego bardzo dziękuję Ci za ten post bo miałam odnośnie niego wiele przemyśleń i w końcu ktoś potwierdził to,czego tak się obawiałam.No może to drugie to nie powód do radości,ale ja się cieszę że mogę poznać zarówno dobre,jak i złe strony kpopu. Wiem doskonale że ma wiele minusów jak i plusów,i choć minusy takie jak dzisiaj poruszony temat nie spowodują że przestanę interesować się kpopem,to dobrze zdawać sobie sprawę z tego że są.W końcu żeby coś kochać trzeba umieć dostrzegać w tym czymś wady.Dlatego dziękuję że na swoim blogu poruszasz przeróżne tematy dotyczące kpopu.Dziękuję również za Twoją ciężką pracę,bo takie tłumaczenie,szukanie informacji czy też po prostu zabranie się za to,żeby coś napisać zapewne nie jest łatwe.I przepraszam że rzadko komentuję,bo zapewne dla Ciebie komentarze czytelników są najważniejsze,aczkolwiek postaram się poprawić.Chociaż naprawdę,czasami ciężko zabrać się za pisanie komentarzy.Tym bardziej że człowiek myśli zę napisze dwa bezsensowne zdania,a potem zaskoczony że wychodzi mu takie coś.Dlatego postaram się komentować częściej i namawiam do tego również innych.Kończąc,ale tak już naprawdę kończąc,jeszcze raz dziękuję za to co robisz ^^

      ~Recipe

      Usuń
    3. Ależ naprawdę nie ma za co. To ja powinnam wam dziękować za to, że czytacie i komentujecie ^^

      Usuń
  4. Smutne jest to, że po takim skandalu to raczej ofiara jest "tą złą" a nie sprawca... Nawet nie tyle smutne co przerażające jest to, że pokazuje się tylko tę bajkową stronę (co w sumie ma uzasadnienie, no ale...), a o tej ciemnej, ku przestrodze, się zapomina. I dopiero musi stać się coś naprawdę strasznego, żeby ludzie zaczęli reagować...

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dobry artukuł. A słyszałaś o aktorce z dramy Boys over flowers? Popelnila samobuujstwo, chyba wlasnie prez wylorzystywanie seksualne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz podać nazwisko tej aktorki?

      Usuń
    2. Chodzi o Jang Ja Yeon. Miałam o tym wspomnieć, ale ten post był już wystarczająco długi, nie chciałam aż tak zanudzać.

      Usuń
  6. Cieszę się, że napisałaś artykuł na ten temat. Też słyszałam o tym wykorzystywaniu seksualnym. To przykre.
    Ohydne jest to jaki brak poszanowania niektórzy mają. Dla innych. Jakim człowiekiem trzeba być, by proponować komuś np. rolę za przespanie się z nim?
    Jak bardzo to potem zaburza pewność siebie, szacunek do siebie i zostawia blizny na całe życie!
    Zawsze kochałam k-pop za ogólny brak skandali i taką...niewinność, dlatego smuci mnie, że dzieją się takie rzeczy. Ale nic nie jest idealne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aa, mam pytanie, Oleander, chciałam przeczytać post o grupie Seventeen, ale gdy weszłam w link to wyświetliło mi się, że strona nie istnieje... Coś u mnie nie tak czy usunęłaś?

      Usuń
    2. A tak, zapomniałam usunąć odnośnika w zakładce.
      Ogólnie post nadal istnieje, ale chwilowo przebywa w wersjach roboczych. Jest już trochę nieaktualny, a za mało ogarniam Seventeen, żeby napisać co się obecnie z nimi dzieje ^^"

      Usuń
  7. W to że k-pop jest taki niewinny wierzą naiwne nastolatki.Po przeczytaniu wielu artykułów na temat ciemnej strony k-popu jest on dla mnie najbardziej zakłamanym shaw biznesem na świecie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie chcę sie rozpisywać, ale powiem tylko, że post świetny i dużo można sie z niego dowiedzieć.
    To tyle. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To zjawisko to drugie dno nie tylko K-popu. Jakiś czas temu o bardzo podobnych wydarzeniach, jak te dotyczące OWE ,czytałam w odniesieniu do wielkiej i znanej agencji japońskiej , gdzie trainee obojga płci, a przede wszystkim chłopcy, byli ofiarami wykorzystywania seksualnego przez długie lata.

    OdpowiedzUsuń