5 powodów dla których lubię Nine Muses

...i dla których chciałabym, byście i Wy je polubili! Nine Muses (lub Namyu jak lubią je nazywać fani), to 8 osobowy zespół z wytwórni Star Empire, który zadebiutował w 2010 roku. Od tego czasu wiele się zmieniło, czy to jeśli chodzi o ich skład czy ogólną jakość ich występów i teledysków. Jednak jak dla mnie ich muzyka i wizerunek pozostały bez zmian - wpadające w ucho i oryginalne popowe utwory (jakkolwiek paradoksalnie to nie zabrzmiało), śpiewane przez grupę wysokich i atrakcyjnych dziewczyn.  Ja z czasem dostrzegłam za tym coś więcej, przez co szczerze je polubiłam i chciałabym krótko (powiedzmy) o tym opowiedzieć. 


Od lewej: Hyuna, Hyemi, Sojin, Kyungri, Minha, Keumjo, Eauerin, Sungah


1. Muzyka
Nine Muses promowały się już z kilkoma całkiem solidnymi popowymi kawałkami (jak Ticket, Wild, Gun czy nawet jeszcze świeże Hurt Locker), ale to nie znaczy, że ich albumy funkcjonują tylko jako tło dla nich. Za produkcję ich muzyki w większej mierze jest odpowiedzialny duet Sweetune (ten sam który tworzy piosenki dla Infinite czy KARA). Dlatego często piosenki Nine Muses brzmią trochę retro, niektóre jak hity dyskotekowe z lat 80. Mamy i nieco funkowe, taneczne utwory, jak:


Glue 


Who R U
Sweet Randezvous (Mini Album)

Miss Agent 
Prima Donna (Studio Album)


Choice 
Drama (Mini Album)


Figaro 
Sweet Randezvous (Mini Album)


ale również bardziej nowoczesne, w klubowych klimatach:


Action 
Wild (Mini Album)


Time's Up
 Prima Donna (Studio Album)


News 
Sweet Randezvous (Mini Album)


Nie zabraknie też takich spokojniejszych (ale jednocześnie nie mdłych) piosenek:

Trickling (Jururuk) 
Drama (Mini Album)

Last Scene 
Prima Donna (Studio Album)


Yes or No 
9Muses S/S Edition (Mini Album)

Paper Scarps 
Wild (Mini Album)

Moim zdaniem mają całkiem solidną dyskografię i zawsze z niecierpliwością czekam na nowe albumy. Szczególnie jeśli stoi za nimi Sweetune. 


2. Choreografie
Przy łatwo wpadających w ucho tanecznych piosenkach, aż żal byłoby nie stworzyć jakieś odpowiednio trudnej oraz przykuwającej oko choreografii. Nine Muses od zawsze przyciągają uwagę widzów eksponowaniem swoich długich nóg w ciekawych (przy takiej liczbie członkiń) i bardzo synchronizowanych układach tanecznych. Kiedy mówi się o bardziej wymagających choreografiach, zawsze zwraca się uwagę głównie na męskie zespoły, ale moim zdaniem jeśliby skupić się tylko na tych damskich, to Nine Muses były by w ścisłej czołówce. Widać, że starają się dopracowywać swoje szybkie ruchy do perfekcji jednocześnie nie rezygnując ze śpiewania na żywo podczas występów. 







3. Strona wizualna
Nine Muses zadebiutowały razem z przydomkiem "model-dols" z uwagi na to, że praktycznie każda mierzy sobie powyżej 170 cm. wzrostu (co jak wiemy jest całkiem nietypową cechą jak na koreański zespół) i kilka z nich przed wstąpieniem do wytwórni zajmowało się modelingiem. Mimo iż same dziewczyny chciałyby zerwać z tym wizerunkiem (i być widziane bardziej jako osoby, które mają do zaoferowania jakieś talenty czy pasje, a nie tylko swoje ładne buzie i zgrabne ciała), to jednak nie ulega wątpliwości, że cała otoczka wizualna - koncepty, teledyski i sesje zdjęciowe, jest tworzona tak by zwracała uwagę i było na czym oko zawiesić. Namyu definitywnie nie jest grupą promującą się jako bezbronne i niewinne dziewczęta, bo niektóre ich zdjęcia czy MV mogą zostać uznane nawet za lekko kontrowersyjne. Nie każdemu to będzie się podobać, ale jak dla mnie granica dobrego smaku nie została przekroczona (chociaż nie od razu przekonałam się do "Wild"), a z takim dojrzalszym wizerunkiem dziewczyny promują się konsekwentnie od kilku lat. 







4. Talent
Mogłoby się wydawać, że zespół debiutujący jako idolki-modelki będzie przypadkowym zbiorem ładnych i wysokich dziewczyn, które charyzmy czy talentu nie mają za wiele, ale ważne, że jakoś prezentują się na scenie. Fakt faktem, od 2010 roku skład grupy zmieniał się kilkakrotnie, ale zawsze dbano o to, by znalazły się osoby które są w stanie sprawnie "pociągnąć" wokalnie całą piosenkę (Hyemi, Kyungri, Hyuna, kiedyś Sera - obecnie Keumjo), dodatkowo partie rapu wykonywane głównie przez Euaerin (kiedyś jeszcze Lee Sem i Eunji) są całkiem porządne, a reszta sub-wokali też nie brzmi źle. Widzę też duży progres i ich występy wyglądają zdecydowanie lepiej niż na początku, a i same dziewczyny zyskały dużo pewności siebie jeśli chodzi o swoje umiejętności.

Kyungri i Jangmoon (SoReal) - cover "Some" (ja osobiście jestem wielką fanką głosu Kyungri)


Piosenka skomponowana i zaśpiewana przez Hyunę (jak widać Hyuna darzy swoje koty ogromnym uczuciem, delikatnie mówiąc)

Sera, była członkini grupy (niestety, bo chyba nigdy się z tym do końca nie pogodzę) jest bardzo oddana śpiewaniu i tworzeniu muzyki, polecam zajrzeć na jej kanał na yt


5. Coś sprawia, że czekam z niecierpliwością na ich sukces
Może trochę dziwnie to zabrzmi jako powód do polubienia kogoś, ale naprawdę chciałabym, by ciężka praca dziewczyn się w końcu opłaciła. Świadomość tego jak zaczynały (zainteresowanych odsyłam do słynnego już dokumentu "9 Muses of Star Empire", warto go obejrzeć) i ostatnia informacja o tym że naprawdę mało zarabiają czy że dopiero niedawno doczekały się oficjalnego otwarcia fanclubu sprawia, że jeszcze bardziej chcę im kibicować.
Jak to jest, że pomimo całkiem chwytliwych piosenek, ładnych buzi, fajnych występów, niezłych głosów i bycia w nie takiej małej wytwórni Nine Muses nie są w stanie dorobić się prawdziwego hitu czy większej rozpoznawalności? Mają co prawda całkiem oddane grono fanów (a przy tym co się działo przez ostatnie lata to naprawdę coś) i nie można powiedzieć by były zupełnie nikim w koreańskim show-biznesie, ale nadal nie udało im się zdobyć żadnej znaczącej nagrody i nie są grupą z którą każdy by się liczył. Chociaż bardzo powoli się to zmienia, bo słyszy się coraz więcej głosów na temat tego, że są niedoceniane i warto byłoby to zmienić. 
O ile Star Empire całkiem sensownie przemyśleli sobie wizerunek zespołu i konsekwentnie się go trzymają jednocześnie każąc dziewczynom dążyć do perfekcji na wielu polach, to i tak są pewne kwestie przez które nie mogą przeskoczyć. Chyba pierwszym, co zniechęca ludzi do zapoznania się z Nine Muses i co powoduje ciągle zawirowania w ich fandomie to wielokrotne zmiany składu zespołu. Choć z drugiej strony, gdyby nie to, w grupie nie byłoby Hyuny czy Kyungri (które obecnie są jednymi z najpopularniejszych członkiń), tak samo kiedy Sera odeszła, starano się znaleźć kolejny dobry wokal na jej miejsce. 

Byłe członkinie zespołu, od góry: Rana, Jaekyung, Bini; na dole: Lee Sem, Eunji, Sera

Moim skromnym zdaniem najlepszy skład Nine Muses miały mniej-więcej w okresie od 2012 (po tym jak doszła Sungah) do 2014 (przed odejściem Lee Sem i Eunji). Sera była niczym serce tego zespołu, wnosiła do niego bardzo wiele od samego początku i Nine Muses na pewno nie będzie już nigdy takie samo bez niej, ale i tak mam nadzieję, że jeszcze uda im się zdobyć należytą popularność. I myślę, że mimo wszystko większość byłych członkiń też by tego chciało. 
Wydaje mi się, że kolejnym problemem jest za słabe promowanie całej grupy. Brakuje im takiego przełomowego momentu w karierze. Niby niektóre dziewczyny pojawiały się w programach rozrywkowych czy dramach, niby ich piosenki sprzedają się coraz lepiej, ale nadal nie jest to poziom, gdzie wszyscy o nich mówią. Większość wie, że jest taki zespół jak Nine Muses, że są niedoceniane, że w ich wytwórni jest ciężko, ale to jeszcze nie decyduje o osiąganiu przez nich jakiś przełomowych sukcesów. 
Pozostaje mi mieć nadzieję, że ich obecny skład utrzyma się jak najdłużej, zespół nadal będzie regularnie wydawał nowe piosenki i się rozwijał, by powoli pnąć się ku górze. Ewentualnie żeby wydały piosenkę w odpowiednim czasie i miejscu, by mogła stać się prawdziwym hitem. I oczywiście, żeby zaczęli im więcej płacić, bo to trochę niedorzeczne jest... 
A co wy sądzicie o Nine Muses? Znajdą się tutaj jacyś fani zespołu? Lubicie ich piosenki? 


10 komentarzy:

  1. Nine Muses znam tylko z nazwy, po tym gdy usłyszałam o filmie. Po tym u ciebie przeczytałam, uważam, że to takie nugu-bidaki. Bo był o nich film, nie są z małej wytwórni, były w dramach i, co chyba najważniejsze, są na scenie już 5 lat! Jak to możliwe, że tak mało osób ich słucha??? Może sama zacznę ;). Jeśli nie zaatakuje mnie seksowno-wulgarny koncept to czemu nie :). BTW, Stellar próbowały rozwiązać problem bycia nugu piosenką 'Marionette', ale... wszyscy wiemy jak to się skończyło. Mam wielką nadzieję, że Nine Muses tak nie zrobi(ło) :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi ich piosenki niestety w ogóle nie podchodzą. Ile razy próbowałam się do nich przekonać, tyle razy nie wychodziło. Do tego od samego początku jakoś wydawało mi się, że dziewczyny nie są jakoś bardzo ze sobą zżyte (oglądając ich wspólne nagrania). Może po prostu nie jest to grupa dla każdego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że napisałaś o nich. Ostatnio właśnie tak zastanawiałam się dlaczego jeszcze nie są zbyt popularne. Moim zdaniem dziewczyny są bardzo zdolne, praktycznie zawsze starają się śpiewać na żywo (i to wychodzi im całkiem dobrze!), w dodatku przy takim układzie tanecznym. "Hurt Locker" jest jedną z moich ulubionych piosenek z tego roku, nie potrafię zrozumieć, czemu nie dostały za nią żadnej nagrody :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Piosenki 9muses są dobre, nie można temu zaprzeczyć. Osobiście lubię dziewczyny, jednak moja sympatia zmalała po odejściu Sery i Lee Sem. Obie były moimi biaskami, dlatego bez nich zespół nie jest dla mnie tym samym </3.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć! :3 Przychodzę do Ciebie z pytaniem zupełnie nie związanym z tematem... Możesz mi powiedzieć, czy girlsbandy i baysbandy mieszkają razem? Nawet jak zyskają ogromną sławę? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ja odpowiem jeśli pozwolisz :) Te zespoły które można by zaliczyć do największych gwiazdek k-popu w dużej mierze mieszkają osobno ale i tak mają wspólny dorm którego czasem używają podczas na przykład promocji. Nie tyczy się to każdego zespołu oczywiście. Odpowiedziałam na podstawie zespołów o których wiem że mieszkają osobno np. Snsd, Big Bang czy SuJu

      Usuń
  6. Ja osobiście nie lubię tego zespołu. Ale to moje zdanie. Ich muzyka mnie nie przyciąga wręcz odwrotnie odpycha mnie od nich. Próbowałam wiele razy ale po prostu nie mogę...Ich taniec i teledyski są zbyt nastawione na seksapil podczas gdy ja wolę te słodsze zespoły choć od czasu do czasu czegoś innego warto przesłuchać. dziewczyny nie wyglądają na szczególnie zżyte ze sobą. Jakby były ze sobą tylko z powodu zespołu. Ostatnimi czasu dokonał się jednak przełom i dziewczyny zwróciły moją uwagę piosenką Hurt Locker. I kto wie jeśli następne piosenki będą mi się podobać może zbliżę się do tego zespołu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak. Trzy razy, pięć, milion i jeszcze trzy razy tak. Nine Muses to jeden z lepszych żeńskich zespołów (i zdecydowanie jeden z najbardziej konsekwentnych, jeżeli chodzi o brzmienie). Były całkiem popularne w okresie promocji z "Wild", a później "Gun" i "Glue". Rok 2013 był dla nich chyba najlepszym w całej karierze - najpierw trafiły na lukę w aktywności popularniejszych zespołów, a później wszystko potoczyło się samo (z poważniejszych konkurentów promowali się chyba wtedy chłopaki z SHINee? Tak mi się wydaje, ale generalnie mam pamięć złotej rybki, więc...). Wytwórnia mogła pozwolić sobie na dawanie dziewczynom materiału, bo była szansa na zarobki. Niestety, 2014 przerzedził fandom (ale wszyscy wiemy, że 2014 to nie jest rok, o którym będziemy z nostalgią opowiadać wnukom). Odejście części członkiń też (Sera...). Tegoroczny comeback był średnio udany - podczas kiedy jakość i muzyka jak zwykle są bardzo dobre, niestety, brakuje wsparcia ze strony widowni. Może chodzić o koncept. Dziewczyny nigdy nie zdecydowały się na przesadnie seksowne stylizacje (choć przy Hurt Locker słychać w ich wypowiedziach pewien rodzaj desperacji), bo od debiutu po prostu trzymały się jednego wizerunku - raczej dość eleganckiego (na standardy k-popu, rzecz jasna) i doskonale pasującego do ich muzyki. Dla AOA seksowny koncept był ostatnią deską ratunku, jak twierdziły same członkinie, i się udało. Nine Muses już to ma i miało, w tylu wariacjach, ile było ich możliwych. Od 2012 mam niegasnącą nadzieję, że w końcu zdobędą więcej popularności, bo zasługują na nią jak mało kto~

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda tylko, że są produktem swojej wytwórni. I nie oszukujmy się one nie wymagają od swoich podopiecznych niczego innego jak wyglądu czy miziania się to u, to tam i pokazywania tyłka. Wokal, talenty (jakiekolwiek) czy pasje, są sprawą bardzo drugorzędną. Najlepiej sprzedają się skąpo odziane ciała, długie szczupłe nogi. Zainteresowanych odsyłam do świetnego wpisu Walerianki na temat dokumentu o Nine Muses http://skosneoczy.blogspot.de/2014/04/kulisy-k-popu-dziewiec-muz.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Oglądałam! I też tam wspomniana przez Ciebie Sera mówi pod koniec filmu: „Nie wiem czy to co powiem, będzie przydatne, ale to co się zmieniło, to przed debiutem było między nami człowieczeństwo. Wtedy to miałyśmy. Ale już tego nie ma.” To chyba wystarczy na podsumowanie tego i innych kpopowych zespołów

    OdpowiedzUsuń