5 powodów dla których warto zapoznać się z ToppDogg

Podobieństwo tytułu tego posta do poprzedniego jest nieprzypadkowe, bo w gruncie rzeczy będzie chodzić o to samo. ToppDogg może nie potrzebuje aż tak dużej reklamy, bo mam wrażenie, że w naszym rodzimym fandomie dość sporo osób ich zna. Jednak wydaje mi się, że od momentu kiedy zadebiutowali zainteresowanie trochę spadło, zupełnie nowi fani kpopu mogą ich nie znać i znajdą się też na pewno tacy, którym nadal nie chce się ogarnąć zespołu przez liczbę osób, które do niego należą. 
Co ja doskonale rozumiem, bo sama na początku miałam takie podejście. Bliższe zapoznanie się z ToppDogg odkładałam jakieś pół roku, bo po pierwsze trochę uprzedzała mnie wytwórnia z której pochodzą (jakby ktoś nie wiedział - Stardom Entertainment, ta sama z którą musiało procesować się Block B), a po drugie to jakoś nie mogłam się zebrać do 13-osobowego zespołu. Dopiero kiedy złapałam się na częstym słuchaniu TOPDOG, zachciało mi się szukać informacji o grupie i przesłuchać wszystkich piosenek, które do tej pory wydali. Efektem tego była moja kilkutygodniowa faza na wszystko co z nimi związane, a sympatia i zainteresowanie zostały mi do dzisiaj, czym chciałabym się z Wami podzielić. 
ToppDogg obecnie liczy sobie 12 członków, do których osobno zalicza się też 5 innych osób (wraz z Seogoongiem przeniesionym z oryginalnego składu do unitu UnderDogg) dodawanych na potrzebę tworzenia nowych podgrup w przyszłości. Daruję sobie tłumaczenie na czym to polega, bo czasami mam wrażenie że nawet samo Stardom tego nie ogarnia, zresztą tutaj i tak skupię się tylko na tym oryginalnym składzie. Dla tych, którzy nie mieli wcześniej styczności z zespołem to w zupełności wystarczy.
Wiem też, że wokół chłopców ostatnio robi się trochę zamieszania, w internecie można poczytać różne niepokojące wpisy od koreańskich fanek, wczoraj też wyszły dość sprzeczne informacje o oficjalnym konflikcie z wytwórnią, ale ponieważ nie umiem przewidzieć jak to się skończy, to mimo wszystko chciałabym, by niektórzy zwrócili uwagę na ToppDogg. Uważam, że warto. 

1. Muzyka
Ciężko mi dokładnie określić czym charakteryzują się piosenki ToppDogg i to nie tylko dlatego, że mój osobisty słownik terminów związanych z muzyką jest słabo zaopatrzony. Powiedziałabym, że ich piosenki z założenia mają być chwytliwe i energiczne, tak jak w przypadku każdego innego kpopowego zespołu (przykładem może być Open The Door czy Annie). Jednak specyfika wytwórni z jakiej pochodzą i fakt, że do grupy należy kilku dobrych raperów, sprawiają, że w ich utworach można znaleźć też sporo hip-hopu i elektroniki. 



To, co do tej pory wydali (3 EP z reedycjami i jeden singiel) podoba mi się na tyle, że z niecierpliwością czekam na więcej. "Amadeus" z ich EP AmadeuS uważam nawet za jedną ze swoich ulubionych kpopowych piosenek w ogóle. Muzyka Topp Dogg jest pełna wszystkiego - trochę mocniejszych bitów, dance breake'ów, prawdziwych instrumentów, krzyków w tle, wstawek z rapem w każdej zwrotce, autotune'u, a nawet tradycyjnej muzyki. Jednak dla mnie prawie każdy z utworów jest spójny i chwytliwy, a przede wszystkim - mają w sobie coś takiego, że bardzo długo mi się nie nudzą. 




Jakby ktoś poczuł się znużony głośną muzyką, to na albumach TD można również znaleźć bardziej klimatyczne kawałki: 





2. Choreografie
Jak wiemy, od prawie każdego k-boysbandu wymaga się ciekawie wyglądających i odpowiednio trudnych układów tanecznych. ToppDogg oczywiście nie są tutaj wyjątkiem. Mając tak wielu członków w zespole, Newest Crew (bo to oni zajmują się układaniem im choreografii) mają duże pole do popisu i nie boją się z tego korzystać, co później owocuje całkiem interesującymi występami.


Na wyróżnienie szczególnie zasługuje układ do "Arario", w którym chłopcy od pewnego momentu zaczynają tańczyć z wachlarzami i maskami, co ma nawiązywać do konceptu obranego dla tej piosenki. Później przy "Annie" zastosowano podobny patent i przez pół układu wymachują płytami winylowymi. Dla nich samych to pewnie dosyć kłopotliwe, ale trzeba przyznać że fajnie urozmaica ich występy. 






3. Koncepty


Jak już jestem przy rekwizytach używanych w choreografiach, to może powiem skąd one się wzięły. Jednym z powodów dla których lubię ToppDogg są całkiem przemyślane koncepty na każdy comeback.
Już przy debiucie chłopców podzielono na tzw. królestwa - Wizard Kingdom (Xero, B-Joo. Hansol i HooJoon), Knight Kingdom (Kidoh, Nakta i A-Tom), Lion Kingdom (Yano, Gohn, Jenissi i wcześniej Seogoong) oraz Dragon Kingdom (P-Goon i Sangdo). Brzmi to może troszkę kiczowato, ale jest pomocne przy nauce rozróżniania ich twarzy czy poznawaniu imion, co akurat podczas debiutu jest całkiem istotne. Podobno w przyszłości ma to też ułatwić każdemu z nich pokazanie na co ich stać, o co normalnie jest ciężko przy tak licznej grupie. Więcej możecie poczytać o tym tutaj.

Przy powrocie z "Arario" pojawiło się wiele nawiązań do tradycyjnej koreańskiej kultury - wszystko to w zabawnym, młodzieżowym wydaniu

B-Joo jako Amadeusz Mozart i Hansol jako Salieri

Kolejnym całkiem przemyślanym i oryginalnym konceptem był ten do comebacku z mini albumem AmadeuS. Jak nazwa wskazuje, wytwórnia inspirowała się kompozytorem Amadeuszem Mozartem, a dokładniej historią jego konfliktu z innym artystą, Salierim. Nawiązują do tego tytuły piosenek ("Amadeus" i "Salieri" właśnie) oraz niektóre wstawki w utworach, ubrania (koszule z żabotami), a nawet podział chłopców pomiędzy "team Amadeus" i "team Salieri" na występach. Może połączenie dubstepu z muzyką klasyczną w "TOPDOG" jest dla niektórych dość dyskusyjną kwestią, ale trzeba przyznać, że takie wykorzystywanie historycznych motywów wychodzi im całkiem nieźle. 

Stylistyka Annie (od "anniversary", bo chłopcy wydali ten singiel w swoją pierwszą rocznicę) jak widać mocno przypomina modę panującą w latach 90. "Back to the oldschool" ze skoczną piosenką i choreografią inspirowaną MC Hummerem. 



4. Talent
Jeśli nie polubicie ToppDogg za covery jakie wstawiają na swój kanał na youtube, to ja już nie wiem jakich argumentów używać. Zespół skrywa w sobie kilka niezłych talentów wokalnych, nawet jeśli w ich piosenkach nie zawsze to słychać. Moim faworytem zdecydowanie jest Gohn, którego uważam za jeden z bardziej charakterystycznych wokali w kpopie w ogóle. 



Warto też wspomnieć o całym unicie charyzmatycznych tancerzy, wraz z "dance prodigdy" Xero na czele: 



Na uwagę zasługują również osoby, dzięki którym tak naprawdę ToppDogg zadebiutowało jako taka bardziej hip-hopowa grupa, czyli Kidoh (który również zajmuje się produkowaniem piosenek dla zespołu), Jenissi, A-Tom i Yano. Dla miłośników takich klimatów polecam przesłuchanie ich solowej twórczości (Jenissi i Yano wydali swoje mixtape, a Kidoh oprócz kilku pojedynczych singli ma też swój album). 





5. Fanservice



Nawet jeśli okazji do oglądania ToppDogg nie ma zbyt wielu (nie mieli nigdy swojego programu, a w telewizji też nie pojawiają się aż tak często), to patrząc na ich internetową aktywność, trzeba przyznać, że są bardzo słodcy (powiedziałabym nawet, że bezwstydni) jeśli chodzi o interakcje i zadowalanie swoich fanów. Na ich kanale na youtube można znaleźć kilka dość... romantycznych filmików (jak intensywne pepero game czy relacja z randki "JeJe couple"), ale też różnych śmiesznych nagrań gdzie chłopcy na przykład celebrują swoje urodziny bądź inne święta. Całe szczęście do większości z nich wytwórnia wstawia napisy po angielsku, więc nie będziecie mieć problemów ze zrozumieniem co się dzieje. 

"scare cam" z udziałem kilku członków zespołu


***

ToppDogg to kolejny zespół z tych, które niby nie mają się czego wstydzić (jeśli chodzi o muzykę i talent), nie stoi za nimi jakoś bardzo nieznana wytwórnia i nie mają problemów ze znalezieniem sobie fanów, ale i tak brakuje im czegoś, co zapewni choć trochę większą popularność ogólnie. Pewnie tak spora liczba osób w zespole wcale nie pomaga, ale może gdyby Stardom starało się wypromować chociaż część z nich, nawet jedną osobę reprezentującą wszystkich, to z czasem zainteresowanie grupą byłoby większe. Chociaż trzeba mieć też na uwadze fakt, że ToppDogg to jeszcze dość młody zespół, z czego w tym roku głównie zajmują się koncertowaniem za granicą. Mam nadzieję, że w przyszłości będzie więcej okazji by ich oglądać w mediach i uda im się odnieść pierwsze sukcesy ze swoją muzyką. Kibicuję im nie tylko dlatego, że lubię ich albumy i chcę by ich praca została doceniona, ale też przez osobiste uprzedzenie do ich wytwórni. Teraz ciężko znaleźć ToppKlass (nazwa fandomu ToppDogg), która nie narzekałaby na Stardom i szczerze mówiąc to trudno im się dziwić. Tak jak wspomniałam na początku - coraz częściej można natknąć się na informacje o tym, że chłopcy są źle traktowani w swojej wytwórni i że Stardom ma poważne problemy finansowe. Nie pociesza również świadomość, że przez podobną sytuacje musiało kiedyś przechodzić Block B oraz fakt, że ich koleżanki z agencji (członkinie zespołu EvoL) też powoli się z niej ewakuują. Wytwórnia uspokaja fanów, mówiąc że już w październiku zespół wyda nową płytę i że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Jesienią grupa będzie też miała kilka koncertów w Europie.
Fanom chłopaków życzę wytrwałości i cierpliwości, a im samym by jeszcze zdążyli wszystkim pokazać na co ich stać.




9 komentarzy:

  1. Świetny wpis, jak zawsze ^_^
    Pozdrawiam, Olu.
    ~Gosiaa

    OdpowiedzUsuń
  2. Zainteresowałaś mnie tym zespołem i ich muzyką! Zastanawiam się, jak się nazywa osoba, która śpiewa od 0;46 w 'Love Me Like You Do"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, bardzo mnie to cieszy!
      To Hansol :)

      Usuń
    2. Hansol, nie znam osoby, która by go nie lubiła. :)

      Usuń
  3. "nie mogłam się zebrać do 13-osobowego zespołu" dokładnie mam taki sam problem jak ty miałaś ale jak pokrótce napisałaś o nich to mam ochotę się jednak zabrać za ten zespół.
    Zainteresowały mnie ten podział grupy i na pewno od tego zacznę :D
    Jeszcze bardzo chciałabym się dowiedzieć jak nazywa się osoba która na początku annie "krzyczy" do megafonu ?

    Dzięki za przybliżenie tego zespołu ^.^

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że przybliżasz nam takie zespoły ;) Sama bym pewnie nawet nie przesłuchała ani jednej ich piosenki. Zwyczajnie jakoś ciężko jest mi sie przekonać do tak licznych zespołów i jeszcze te podziały... Fanką jako taką pewnie nie zostanę, ale na pewno kilka ich piosenek trafi na moją playlistę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam, jestem stałą czytelniczką Twoich postów, ale jakoś tak dopiero teraz mam odwagę cokolwiek skomentować. Wybacz, ale po tym poście na pewno będę zostawiała komentarze częściej. :) Na początku chcę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem. Bardzo podoba mi się Twój blog i podziwiam Cię za jakość wpisów.

    Jestem ToppKlass i to co napisałaś o Pieskach jest naprawdę imponujące. Bardzo się cieszę, że ktoś również tak bardzo podziwia ich talenty i w ogóle całą trzynastkę ogarnia *nie wspominając o członkach podgrupy*, co chyba w ich poznaniu jest najtrudniejsze. Osobiście nie znam żadnej innej ToppKlass z mojego otoczenia, a osób słuchających k-popu jest tam naprawdę dużo, jednak patrząc na zainteresowanie nimi na początku i teraz naprawdę widać różnicę. Niestety w tym negatywnym znaczeniu.
    Jeśli chodzi o wytwórnie i o wypromowaniu, jak to ujęłaś "(…) ale może gdyby Stardom starało się wypromować chociaż część z nich, nawet jedną osobę reprezentującą wszystkich, to z czasem zainteresowanie grupą byłoby większe.", to zgadzam się z tym w 100%, sama często o tym myślałam. Szczególnie nie mogę się pogodzić z tym, że marnują się naprawdę fantastyczne talenty.
    Następna sprawa to choreografie. Zecydowanie uważam, że już przy 'Follow Me' naprawdę pokazali na co ich stać. Szczególnie Xero swoim solo, ale również Hansol. Widać, że bardzo dużo ćwiczyli. Mają też o tyle trudniejszą sprawę jeśli o układy chodzi, że jest ich dużo. O wiele łatwiej jest zapamiętać gdzie się stoi, w którym momencie, kiedy w zespole jest 5 osób, a nie 13.

    Wydaje mi się, że ToppDogg jest zespołem, u którego każdy może znaleźć coś dla siebie. Mają zróżnicowane koncepty, wspaniałych członków zespołu, kilka chwytliwych oraz wolnych i klimatycznych piosenek, więc mam nadzieję, że zainteresowanie nim przez ten post, ale i ogólnie przez ich talenty wzrośniej.

    Nie będę rozpisywała się już więcej, bo wszystko jest zgrabnie ujęte w Twoim poście. :)
    Powodzenia w dalszym prowadzeniu bloga i dziękuję za czas, który poświęcasz na dodawanie wpisów. Pozdrawiam. :)
    *za wszystki literówki i błędy przepraszam XD*

    Od dziś będę się podpisywać
    ~TaeTae~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za taki długi komentarz i tyle miłych słów! ^^

      Usuń