Olenader poleca #4



Dawno mnie nie było (już nawet głupio mi się znowu tłumaczyć), a co za tym idzie dawno nic konkretnego Wam nie polecałam. Muszę się trochę rozruszać, wiecie, przypomnieć sobie jak się pisze, dlatego szykuje się taki post o wszystkim i niczym. Pomimo, że ostatnio miałam trochę mniej czasu na śledzenie tego co się dzieje w kpopie, przesłuchanie każdego albumu czy ogarnięcie każdego z jakiś 10 zespołów debiutujących co miesiąc, to jednak coś tam przyciągnęło moją uwagę przez ostatnie tygodnie i nie odbiorę sobie przyjemności, by o tym napisać.


1. Trzy zespoły warte uwagi
Zacznę może od zespołów, które z pewnych przyczyn zawładnęły moim sercem (i czasem, przede wszystkim czasem). Ciężko wspomnieć o każdym, bo trochę tego było... i Twice staram się śledzić od debiutu, i wszystkich chłopców z Seventeen nauczyłam się odróżniać, i ASTRO jakoś przekupiło mnie na tyle, że nawet ich radosne pioseneczki polubiłam, i NCT mnie zaciekawiło (chociaż jeszcze o nich dzisiaj wspomnę). Nie ma co się rozdrabniać na każdy jeden z nich, więc na teraz wybrałam 3 takie, które mnie szczególnie zainteresowały.

Oh My Girl
Tutaj jestem jeszcze w początkowej fazie procesu pochłaniania każdej możliwej informacji na ich temat, ale muszę przyznać, że dziewczęta z Oh My Girl tak mnie zauroczyły, i to dosłownie, że z każdym nowym teledyskiem lubię je coraz bardziej. Pomijając ich debiut, który mnie za specjalnie nie zainteresował, to zaczęło się niewinnie jeszcze w zeszłym roku od piosenki Closer (piosenki którą każdy zna, bo nikt jej nie docenia, taki paradoks) po której obiecałam sobie, że w przyszłości będę zwracała na nie większą uwagę. Obietnicy dotrzymałam przy następnym comebacku i mimo, że najbardziej promowane "Liar Liar" mnie od razu nie porwało, to takie "I Found Love" czy "One Step, Two Steps" polubiłam z miejsca. Później wyszło MV do Windy Day i przepadłam. Ktoś powie, że to kolejny uroczy girlsband, ale dla mnie tak estetycznie zapakowany, że ich oglądanie i słuchanie sprawia mi wiele przyjemności. O to chyba chodzi, prawda?


sama piosenka niebanalna, nawet jeśli pierwsza minuta na to nie wskazuje, a teledysk powinien spodobać się każdemu miłośnikowi bajowych klimatów - polecam!


Monsta X
Monsta X chyba nie muszę za specjalnie przedstawiać, bo mam wrażenie, że z każdym kolejnym comebackiem zyskują coraz większe zainteresowanie. Sama coś o tym wiem, chociaż tak naprawdę nie pamiętam jak z obojętności, pozostałości po pierwszym odcinku NO.MERCY, przeszło do intensywnego uczucia. Jakiś udział miało w tym Hero, jakiś cała masa materiałów które można z nimi znaleźć na youtube (kto by pomyślał, że Starship potrafi tak rozpieszczać fanów?), coś tam zdziałała ich muzyka (raczej z rodzaju tych, które dają kopa), no i... tak wyszło. Jeśli ktoś nie ma pojęcia o kim piszę i narzeka obecnie na zbyt wiele wolnego czasu, to myślę, że Monsta X może być dobrą opcją na jego zagospodarowanie.

po co mam się silić na podsumowanie Monsta X w kilku zdaniach, jeśli oni sami zrobią to lepiej w 3 i pół minuty



DAY6
Nawet nie wiecie jak bardzo mnie rączki świerzbią, żeby naprodukować kilka postów wypełnionych peanami na cześć wspaniałości DAY6, gdzie siłą perswazji próbowałabym każdego zmusić do polubienia tak samo intensywnie jak ja sama ich lubię. Problem w tym, że nie wiem czy DAY6 można techniczne zaliczyć do kpopu, nie mówiąc o tym, że ktoś mógłby pomyśleć że mam coś z głową. Ale tak na poważnie (chociaż ostatnie dwa zdania napisałam całkiem na serio w sumie...) - pomimo, że DAY6 nie byli mi obcy jeszcze od czasów 5LIVE, to ostatni album DAYDREAM tak bardzo przypadł mi do gustu, że jak wpadłam w wir fancamów z ich występów i coverów ich autorstwa, to już nie było odwrotu. I mówię to ja, osoba która nigdy nie była jakoś super zainteresowana koreańskimi bandami (wiecie, takimi co grają na instrumentach). Moim zdaniem spokojnie obronią się samą muzyką (w której tworzeniu biorą czynny udział), nie wspominając o charyzmie na scenie i samozaparciu by wnieść coś nowego na koreańską scenę muzyczną. 

jedna z moich ulubionych piosenek z albumu DAYDREAM w wersji na żywo (bo tak DAY6 prezentują się najlepiej)



2. Kilka piosenek wartych uwagi
Od zeszłego roku panuje trend na solowe debiuty. Dużą zasługę ma w tym SM, które rozdaje te solówki jak nigdy, tak samo jak fakt że "trzecia generacja" idoli powoli dojrzewa na tyle, że w końcu co poniektórzy mają okazję by wykazać się samemu, bez pomocy swojego zespołu. I to działa, bo to już nawet nie tyle debiuty, co solowe comebacki. Myślę, że zawsze warto na nie zwrócić uwagę, nie tylko przez samą sympatię do grupy z której dana osoba pochodzi, ale by sprawdzić czy może przypadkiem nie będzie to jakiś muzyczny eksperyment. Tak czy siak, ja ostatnio szczególnie wsłuchuję się w piosenki wydawane przez idolki, chociaż może niekoniecznie te przeznaczone na główne single.





3. Hit The Stage
To akurat takie trochę polecanie na zaś, bo pierwszy odcinek Hit The Stage zostanie wyemitowany dopiero dzisiaj (właściwie to już oglądam pierwsze występy w przerwach od edytowania tego posta). Format programu jest dla mnie jeszcze trochę niejasny, ale generalnie chodzi o to, że różni idole znani ze swoich umiejętności tanecznych będą ze sobą rywalizować na scenie w choreografiach ułożonych według konkretnego motywu, konceptu wizualnego. Będą oceniani przez jury, a na samym końcu wygrany ma być tylko jeden, bez żadnych eliminacji po drodze. Strasznie cieszę się, że nareszcie po długiej przerwie doczekaliśmy się programu, który jest skupiony tylko na tańcu i w którym osoby, które naprawdę bardzo bardzo lubię (bo do tancerzy w zespołach mam słabość) mogą się wykazać. Jedyne co może mi popsuć oglądanie, to nakręcanie sztucznej dramy i konfliktów między uczestnikami (i ich fanami), co patrząc na stację która Hit The Stage produkuje jest całkiem prawdopodobne. Post z moimi wrażeniami po pierwszym (bądź pierwszych) odcinkach pewnie kiedyś tam się pojawi, razem z dokładnym opisem konceptu tego programu, więc jeśli ktoś jest równie zainteresowany co ja, to tam będzie można trochę o tym podyskutować.


zapowiedź pierwszych odcinków z przedstawieniem poszczególnych uczestników (później skład ma się zmieniać)



4. NCT Life 
NCT Life to program poświęcony chłopcom z NCT/SM Rookies. Właściwie to nie wiem komu mogę go polecić, bo jeśli ktoś jest na bieżąco z tym co dzieje się w SM, to na pewno już go widział. Z kolei tym, którym debiut (debiuty?) NCT nie przypadł do gustu, będzie się to wydawało średnio interesujące. Może po prostu jeśli komuś nie za bardzo chce się zebrać by ogarnąć czym w ogóle jest NCT, ale ma na to ochotę, to ten program może być dobry na sam początek. Ja go sobie przypadkiem włączyłam i mimochodem nauczyłam się odróżniać wszystkich chłopców, a niektórych z nich to nawet bardzo mocno polubić. Pierwszy sezon to NCT Life in Bangkok, gdzie 13 trainees jedzie do Tajlandii, by wystąpić z SM Rookies Show, jeszcze zanim powstało NCT. Drugi to NCT Life in Seoul nakręcony po debiucie NCT U (ale nie bierze w nim udziału całe NCT U, do tego pojawią się dwie osoby, które w ogóle tam nie zadebiutowały, jeśli nie policzymy Kuna śpiewającego w chińskiej wersji jednej z  ich piosenek). Najnowszy, którego ukazały się jak na razie dwa odcinki, to NCT Life in Paju który skupia się na debiucie NCT127. Jakkolwiek niezrozumiale to wszystko brzmi, to musicie mi wierzyć, że naprawdę pomaga w zapoznaniu się z NCT jako całością (tym czym teraz jest i czym będzie później). Program sam w sobie przyjemnie się ogląda, bo odcinki są krótkie i takie całkiem sympatyczne powiedziałabym. Dużo uroczych sytuacji. Wszystko, żeby tylko chłopców polubić. 
Wszystkie epizody można znaleźć na kanale V App NCT. 

pilotażowy odcinek NCT Life in Paju - krótkie rozpowy z członkami NCT127 o nich samych



5. Sesje zdjęciowe dla PHOLAR
Z tego co zrozumiałam, PHOLAR to taka strona internetowa oraz aplikacja mobilna służąca do wstawiania zdjęć i grupowania ich w albumy. Nie tylko przez amatorów, ale też profesjonalnych fotografów. Stąd też znajdzie się tam kilka sesji zrobionych znanym osobom i muszę przyznać, że wszystkie zdjęcia jakie z wyszły z tej współpracy podobają mi się niezmiernie. Może nie wyglądają specjalnie odkrywczo i ekstrawagancko, ale są po prostu ładne i wydaje mi się, że bardzo komplementują urodę modelek. A że ja lubię sobie wrzucać ładne sesje do takich postów, to proszę bardzo, podziwiajcie. Taki estetyczny akcent na sam koniec. Zdjęcia są jednocześnie odnośnikami do całych albumów.



7 komentarzy:

  1. "Jedyne co może mi popsuć oglądanie, to nakręcanie sztucznej dramy i konfliktów między uczestnikami (i ich fanami), co patrząc na stację która Hit The Stage produkuje jest całkiem prawdopodobne." Prorocze słowa... Ledwo wyemitowali odcinek, a na tt już drama o U-Kwona i tego nugu z NCT XDDD

    OdpowiedzUsuń
  2. Nareszcie doczekałam się nowego posta ^^ ja szaleje za DAY6 od roku i cieszę się że i Tobie sie podoba ich muzyka ^ :) uwielbiam Twojego bloga i życzę weny twórczej i chęci do pisania więcej postów!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że wróciłaś ^^
    Czy ktoś już skradł twoje serce w NCT?
    Ja osobiście bardzo lubię "tego znienawidzonego" Taeyong'a ♥ oraz Mark'a i Jaehyun'a. Win Win też jest uroczy...
    Ogólnie wszystkie chłopaki stamtąd są miodzio, to chyba pierwszy boysband od SM, który śledzę od początku i polubiłam wszystkich już na starcie ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od początku Taeil. Ale też Ten i Yuta. WinWin mnie rozczula :')

      Usuń
  4. Bardzo się cieszę, że wróciłaś :)
    Oh My Girl mają w sobie mnóstwo uroku. Mimo że nie jestem fanką słodkich/uroczych konceptów, bardzo je polubiłam. Closer jest magiczne, Liar Liar bardzo przyjemne, zresztą Windy Day wcale nie jest gorsze. Klipy są bardzo ładne, a dziewczyny naprawdę uzdolnione. Dobrze radzą sobie z występami na żywo. Muszę też wspomnieć o Yooa, której twarz mnie intryguje. Naprawdę, dawno nie widziałam tak pięknej, ale przy okazji charakterystycznej buzi.
    Hit The Stage muszę zacząć oglądać, ale jakoś nie widziałam angielskich napisów. Przyznam, że obejrzałam występy i najbardziej oczarował mnie U-Kwon. Całkowicie mnie kupił. Mam nadzieję, że dziewczyny też pokażą, co potrafią, bo jak na razie, to idzie im średnio.
    Solówki z SM naprawdę przypadły mi do gustu. Uwielbiam płyty Taeyeon i Luny, Heartbreak Hotel od Tiff czy najnowszy album Jonghyuna.
    Dobra, kończę już, bo chyba trochę przesadziłam XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja bardzo lubię czytać długie komentarze!
      Dwa pierwsze odcinki HTS z napisami można obejrzeć tutaj:
      http://kshowonline.com/kshow/5493-[engsub]-hit-the-stage-ep.01
      http://kshowonline.com/kshow/5507-[engsub]-hit-the-stage-ep.02
      :)

      Usuń