Hit The Stage



Tak jak wspominałam w ostatnim Oleander poleca, strasznie podjarałam się Hit The Stage, nowym programem tanecznym od Mnet. Jestem już po obejrzeniu dwóch pierwszych odcinków (czyli w sumie jednego epizodu w całości) i tak jak obiecałam, chciałabym skreślić parę słów na ten temat. Opisać na czym dokładnie polega ten program i pokrótce przedstawić uczestników. Przy okazji zastanowię się czy warto było czekać i czy całość spełniła moje oczekiwania.

Hit The Stage jest emitowane co tydzień w środę, z czego zawsze jest to połowa całego odcinka (na część występów i końcowy ranking punktów trzeba poczekać kolejny tydzień) i trwa około godziny. W każdym (całym) epizodzie występuje 8 idoli znanych ze swoich umiejętności tanecznych, którzy razem ze swoimi "mentorami" (czyli choreografami) i czasem też z całym zespołem tancerzy, przedstawiają choreografie, które mają nawiązywać do głównego tematu odcinka. Nie ma stałego składu programu, jedni idole pojawiają się kilka razy z rzędu, później mogą dochodzić nowi, niektórzy występują tylko raz – pełna dowolność. Występy są komentowane przez grupę panelistów (jak to ładnie nazwali) mniej lub bardziej związanych z tańcem, a później oceniane przez nich oraz publiczność znajdującą się w studio.
W momencie w którym to piszę, zdążyły wyjść 4 odcinki, z których ja obejrzałam dwa pierwsze (wszystko z angielskimi napisami możecie zobaczyć tutaj). Dlatego też głównie o nich będę pisać i na nich oprę swoją opinię. Nawet nie oglądałam jeszcze występów z tych następnych, żeby się nie rozpraszać, chociaż podejrzewam, że bardzo dużych zmian w samym zamyśle programu to i tak nie będzie. Jak wspomniałam przed chwilą, skład nie jest stały, więc dla przykładu zaprezentuję listę uczestników tylko z pierwszego odcinka, która przedstawia się następująco: 




8. Ten (NCT U) – Lee Il Hyung – PREPIX
Ten może zadebiutował najwcześniej ze wszystkich niżej wymienionych, ale to zdecydowanie nie rzutuje na jego umiejętności i doświadczenie w tańcu. Nazwa PREPIX może być wam znana, chociażby przez Beast, Yoseoba czy Jay Parka, zresztą generalnie to grupa taneczna działająca już od kilkunastu lat i chyba jedna z takich bardziej popularnych spośród tych związanych w jakiś sposób z kpopem. Ten zna się z PREPIX, bo trenował z nimi jeszcze długo przed swoim debiutem w NCT. Po tym gdy dowiedział się, że weźmie udział w Hit The Stage pobiegł zaklepać sobie Lee Il Hyuna, żeby mu przypadkiem żaden przyszły rywal go nie zabrał. Serio, to jego własne słowa.


7. Momo (Twice) – Hong Hyun Pyo (BlazerPyo) – JYP
Momo jest obecnie uważana przez wielu fanów za jedną z najlepszych tancerek w branży, a to całkiem niezłe osiągnięcie jak na kogoś, kto zadebiutował niespełna rok temu. Warto też dodać, że jest najmłodsza ze wszystkich uczestników. Wspomagają ją tancerze z JYP, razem z ich choreografem z wytwórni, który może nie jest jeszcze za bardzo znany, ale trzeba mu przyznać, że potrafi zwrócić na siebie uwagę. Zajmował się choreografią do solowego debiutu Fei czy ostatniego comebacku zespołu Brave Girls.


6. Shownu (Monsta X) – Kim Sang Jin – DQ
Shownu przeszedł długą drogę od bycia trainee w JYP (gdzie przechrzczono go na drugiego Raina), przez występowanie jako backup dancer, po zostanie tanecznym centrum i liderem Monsta X. Tancerze z DQ (lub też DQ Agency) stale współpracują ze Starship Enterainment, ale można ich też dojrzeć u wieeelu innych popularnych artystów jak Rain, TTS, EXID, Ladie's Code, MBLAQ, APink, AOA, Lee Hyori czy 4Minute.



5. U-Kwon (Block B) – Mandoo – B.B Trippin
Naprawdę cieszę się, że U-Kwon w końcu ma okazję sam wystąpić w jakimś programie, już nie mówiąc o szansie na uświadomienie/przypomnienie niektórym, że jest jednym z głównych tancerzy w swoim zespole. W Block B nie zawsze ma okazję wykazać się swoimi umiejętnościami, więc świetnie, że HTS da mu taką możliwość. B.B Trippin pracują z Block B od dawna, dlatego takie połączenie nie powinno nikogo dziwić.


4. Hoya (Infinite) – Jeong Wooryeon  Avengers 
To, że Hoya potrafi tańczyć pewnie większość z Was wie. Chociaż na pewno nie każdy orientuje się w jego problemach zdrowotnych i tym, że ciągle leczy się z poważnej kontuzji kostki. Dość imponujące, biorąc pod uwagę fakt, że w ogóle tego po nim nie widać na scenie, co miejmy nadzieję, będzie tak wyglądało już do samego końca. Avengers to grupa stworzona przez Hoyę specjalnie na potrzebę HTS. Po prostu skontaktował się ze znanymi sobie tancerzami (w skład wchodzi m.in. Choi Hyojin, Jeong Gooseong, Youngster Bucky, Lim Sinkyu i choreograf Infinite Jeong Wooryeon) i poprosił ich o współpracę. Chciał mieć pewność, że staną obok niego sami najlepsi.


3. Bora (Sistar)  Honey J  Purplow Girls
Smutną prawdą jest, że niestety mało kto kojarzy, że Bora całkiem nieźle tańczy i że przed debiutem intensywnie skupiała się na tańcu właśnie. Jako dziecko trenowała balet, później, już jako trainee, uczyła się również innych rodzajów tańca. Zdaje sobie sprawę z tego jak ludzie ją postrzegają i bardzo chciałaby to zmienić dzięki uczestnictwie w Hit The Stage. Pomoże jej w tym grupa Purplow Girls specjalizująca się w street dance, na czele z Honey J, z którą Bora prywatnie się przyjaźni.



2. Taemin (SHINee)  Koharu Sugawara
Woda jest mokra, niebo niebieskie, a Lee Taemin jest utalentowany tanecznie. Z ciekawszych informacji, to specjalnie dla stworzenia duetu z Taeminem, z Japonii przyleciała Koharu Sugawara. Pani choreograf znana w świecie, która ostatnio miała okazję układać choreografię do nowego japońskiego singla Taemina, Sayonara Hitori (oprócz tego stoi za układem tanecznym do Falling in Love 2NE1 czy Love&Girls SJSD). A dla mnie to był kolejny powód żeby obejrzeć ten program (dobra przyznaję że jak ją widzę to mi się lekki fangirl załącza, no ale niech pierwszy rzuci kamieniem kto...).


1. Hyoyeon (SNSD)  Kim Sooro  Jenny Crew
Hyoyeon może czuć na sobie presje nie mniejszą niż Taemin, bo wisi nad nią widmo tej "najsławniejszej, najbardziej doświadczonej". Mimo to, Hyo wydaje się być całkiem wyluzowana i wcale nie zacznie od rodzaju tańca w którym czuje się najlepiej, a raczej od czegoś, co miała okazję trenować w koreańskim Tańcu z Gwiazdami. Z pomocą Kim Sooro i Park Jieun, których poznała na planie Dancing 9, będzie się starała zapomnieć o swoim wizerunku w SNSD, żeby na parkiecie móc wyzwolić z siebie prawdziwą bestię.


Odcinek zaczyna się czymś w rodzaju intro (które wstawiłam wyżej). Później przenosimy się do studia gdzie już znajdują się wszyscy uczestnicy razem ze swoimi choreografami. Do tego coś, co miało być jury, publiczność i dwóch MC (w tej roli Jun Hyun Moo i Lee Soo Geun). Potem występ J Black Crew, przedstawiający koncept wizualny wybrany na pierwszy epizod, czyli "DEVILS". Dalej już scena zostaje oddana uczestnikom.

niesamowity J Black w choreografii mającej pokazać co będzie tematem przewodnim kolejnych występów

Niektórych może zastanawiać dlaczego w programie trwającym godzinę pojawiają się raptem 4 występy, które razem z komentarzem, trwają jakieś 5 minut. Co się dzieje przez kolejne pół godziny? Ano, najwyraźniej według Mnet sam taniec przez większość odcinka to trochę za wiele, nawet w programie tanecznym, więc pomiędzy jest poupychane wiele innych scen – zwierzenia uczestników ze smutnym pianinkiem w tle, przedstawianie ich partnerów, wątki humorystyczne i gdzieniegdzie szczypta dramaturgii. Staram się być wyrozumiała, bo pewnie nie opłaca się, by trwało to krócej niż godzinę, a znowu jeden tydzień pomiędzy nagraniami to za krótko na przygotowanie wszystkich ośmiu występów. I tak zaczęłam na to narzekać przed odpaleniem pierwszego odcinka, ale już po jego obejrzeniu przyznaję, że całkiem zgrabnie im to wyszło. Wśród występujących czuć taką trochę niezręczną atmosferę (kto widział urywki z konferencji prasowej HTS ten wie o czym mówię), a te wszystkie "śmieszne momenty" pomagają to trochę rozładować. Z drugiej strony dało się odczuć jak bardzo producenci chcieli na siłę sugerować, że klimat za kulisami jest średnio przyjazny. Naprawdę, fakt że Hoya i U-Kwon wpadli na ten sam pomysł doskonale WIDAĆ, wiadomo, że każdy będzie ich porównywał, nie trzeba o tym przypominać co 10 minut. Tak samo jak U-Kwon musiał na początku programu wyjaśniać, że wcale nie lekceważy nikogo ze swoich przeciwników, po prostu przekręcono jego słowa, żeby tak to zabrzmiało. A te kilka sekund grozy, bo Shownu przez przypadek połamał element sceny...

"Uderzył w Scenę"  dramat w kilku aktach


Z pozytywów: duży plus za każdą chwilę poświęconą choreografom, bo trochę bałam się, że zupełnie oleją ten wątek i skupią się tylko na idolach. Niestety tego samego nie mogę powiedzieć o fragmentach, które miały być przeznaczone na komentarz gwiazd siedzących wśród publiczności. Już pomijając fakt, że nie przedstawiono dokładnie wszystkich obecnych tam osób, to opinia profesjonalistów, która powinna być jednym z kluczowych momentów każdego występu, jest skrócona do minimum. Być może dlatego, że ich liczba to dokładnie 2 osoby (J Black i Bae Yoo Jung, którą możecie kojarzyć z Produce101) na 7. Serio, zamieniłabym każdy nieśmieszny komentarz Park Narae na możliwość usłyszenia co do powiedzenia ma J Black. Miło byłoby dowiedzieć się czegoś nowego, kiedy samemu jest się zielonym jeśli chodzi o kwestie techniczne związane z tańcem. 


TEN | BORA | MOMO | U-KWON
HYOYEON | SHOWNU | HOYA | TAEMIN


Z tego powodu nawet nie będę próbować oceniać programu pod tym kątem. Na pewno wrażenie robią aranżacje samych występów  charakteryzacja tancerzy, scenografia, różne bezpośrednie nawiązania do tematu odcinka. Wszyscy wczuli się w koncept i to sprawia, że każdy występ wygląda interesująco, niezależnie od tego czy bardziej skupiał się na samym tańcu czy robieniu show. Szkoda tylko, że w odbiorze przeszkadzały ciągłe powtórki niektórych fragmentów i pokazywanie reakcji publiczności. Dobrze, że chociaż tutaj Mnet przychodzi z pomocą i dla tych, którzy chcieliby się naprawdę dokładnie przyjrzeć każdemu uczestnikowi, wstawia na youtube fancamy z prób czy filmiki "stage focused".

Teraz przechodzimy do kolejnego słabego punktu programu, czyli systemu wyłaniania zwycięzców. Na widowni jest równo 200 osób i każda z nich ma jeden głos, który może oddać po każdym występie w zależności od tego czy uznaje go za dobry czy też nie. I według wyniku, trofeum jest przekazywane do każdego idola z najwyższą liczbą punktów, by na końcu znaleźć się w rękach ostatecznego zwycięzcy. Angażowanie publiczności w głosowanie jest typowe dla Mnet, więc jakoś za specjalnie mnie to nie dziwi. Tylko to nie zmienia faktu, że na tą publiczność składają się głównie fani, w proporcjach podobnych do wielkości fandomu danego idola, co może trochę wpływać na ostateczny werdykt.
Może akurat pierwszy odcinek jest średnim przykładem, bo ciężko powiedzieć, że miejsce na podium zostało przyznane niesłusznie, ale chyba rozumiecie o co mi chodzi. Więcej sensu miałoby głosowanie profesjonalnego jury albo chociaż publiczność, która w jakimś procencie składa się z osób znających się na tańcu (chociaż podejrzewam że to zbyt droga opcja). Dlatego ja osobiście nie za bardzo patrzę na końcowy wynik. Zresztą widzę, czytając wiele różnych komentarzy w internecie, że zdania co do tego kto jak sobie poradził i tak są mocno podzielone. Wszystko zależy od oczekiwań danej osoby i tego, jaki rodzaj tańca podoba jej się najbardziej. Ja chcę się dobrze bawić podczas oglądania i niezwracanie uwagi na punkty (w których i tak nie ma zbyt wielkiej różnicy) będzie w tym chyba bardzo pomocne.


Reasumując, to na czym zależało mi najbardziej, czyli możliwość zobaczenia idoli w fajnie zaaranżowanych choreografiach ze świetną muzyką: dostałam. Do tego trochę postronnych informacji o zespołach tanecznych i choreografach. Całość, pomimo wielu "zapychaczy" po drodze oglądało mi się całkiem przyjemnie, chociaż nie ukrywam że mógł na to wpłynąć fakt, że w pierwszych odcinkach występują sami idole, których osobiście darzę niemałą sympatią. Mimo to, na zmianę składu w przyszłości nie będę narzekać, bo daje to możliwość wykazania się kolejnym osobom. Niestety podstawowy zamysł tego programu, czyli zrobienie z tego zawodów tanecznych, wychodzi średnio przez sposób w jaki odbywa się głosowanie i bardzo krótkie wypowiedzi osób, które faktycznie się na tym tańcu znają. Nie łudziłam się za specjalnie, że wyniosę jakąś wiedzę z tego programu, ale nie obraziłabym się, gdyby tak było.
Chociaż znajdzie się kilka rzeczy, które bym zmieniła, to generalnie myślę, że chociażby dla samych występów, czyli najważniejszej części programu, warto to Hit The Stage sobie włączyć. A do całego wątku z rywalizacją podejść z dystansem. Sama na pewno będę oglądać dalsze odcinki, ba, mam nadzieję, że powstanie kolejny sezon. 

Na sam koniec chciałabym się jeszcze z Wami podzielić listą piosenek, które zostały użyte w pierwszym odcinku, może komuś się to przyda. 
występ J Black Crew: The Prodigy - Rat Poison
Ten: LVX – Sabbath
Bora: Tryboi - Do You
U-Kwon: Keith Ape - It Gi Ma, Yo Gotti ft. T.I - King Sh*t, Chris Brown ft. Tayla Parx - Anyway
Shownu: pierwszy utwór to na pewno remix M.O.B - Ante Up, ale nie mogłam znaleźć który, Nero - Promises (Skrillex remix)
Hyoyeon: Cell Block Tango (piosenka z filmowej wersji musicalu Chicago)
Hoya: Caleb Mak - Joker, Kill The Noise - Kill It 4 The Kids 
Taemin: Taemin - Sayonara Hitori (wersja koreańska)
"hidden stage" z aktorką Kim Hee Jung: Lady Lykez - Eurgh!
Niestety nie mogłam znaleźć ani jednej piosenki, której użyła Momo.

A Wy co sądzicie o Hit The Stage? Ktoś pokusił się o obejrzenie odcinków w całości? Który występ podobał Wam się najbardziej? I kogo chcielibyście zobaczyć w przyszłych epizodach? Ja idę w końcu zabrać się za dwa zaległe odcinki, bo zaraz wychodzi kolejny. Może kiedyś jeszcze pojawi się kolejny post o HTS, kto wie. 

5 komentarzy:

  1. Pierwszy odcinek obejrzałam dla Taemina i byłam trochę zawiedziona tym, że nie będzie go w kolejnym oraz że jego występ to po prostu część promocji nowego kawałka. Ale nie ma się co dziwić, skoro nie miałby kiedy nawet przygotować oddzielnej choreografii. Zdziwiłam się natomiast, jak dobry jest Ten i to jego występ podobał mi się najbardziej. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wiesz... ogolnie co do bora... wydajemi sie, ze ma wiecej talentow niz kolezanki z zespolu, a nie jest doceniana na tyle ile ma talentu. cos w stylu historii z Minzy z 2ne1, utlentowana a nie doceniana

    OdpowiedzUsuń
  3. Free Download video music KPOP for free and always update only at savemusik.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Osobiście uważam że w dziejszych czasach naważniejsza w motoryzacji jest ekonomiczność danego samochodu. Producenci prześcigają się w nowinkach technologicznych często zapominająć o redukcji spalania auta, a potem celowo fałszują wyniki spalania. Przykładem dość głośnym był w ostatnich latach Volkswagen. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawa jak będzie wyglądała motoryzacja za 30-40 lat. Już przed 2000 rokiem zapowiadało się teorie na temat bezobsługowych samochodów, poruszających się z punktu A do punktu B bez pomocy kierowcy :-) Miało się to nijak do rzeczywistosci. Dziś oprócz designu producenty prześcigają się w coraz mniejszym "teoretycznym" spalaniu auta, oraz w maksymalizacji różnych niepotrzebnych systemów przez które często trzeba odwiedzać autoryzowane serwisy. Moim zdaniem motoryzacja porusza się trochę nie tą ściążką którą naprawdę powinna... Wyniki spalania często fałszowane itp. :-(

    OdpowiedzUsuń